Przejście z kiszonki na zielonkę

40-50 lat temu, wszystkie krowy mleczne oraz jałowiznę, od wiosny do jesieni, wypasano na pastwiskach. Później bydło zamknięto w oborach, jałownikach itp. Dziś wraca się do przeszłości. Uważa się m.in., że utrzymanie bydła na pastwiskach należy do najbardziej naturalnych oraz tanich systemów chowu bydła zarówno mlecznego, jak i opasowego. W systemie tym zwierzęta przez cały dzień mają stały dostęp do świeżej trawy oraz wody.

Zielonka pastwiskowa jest wartościową, tanią i mlekopędną paszą w żywieniu krów, nawet o wydajności rzędu 7-8 tys. kg mleka rocznie. Można nią spasać krowy przez 160-170 dni w roku, co przy sprzyjających warunkach atmosferycznych, może nastąpić już pod koniec kwietnia.
Wypas zwierząt na pastwisku dostarcza paszę o 30% tańszą od koszonej zielonki i o 50-100% tańszą od kiszonki oraz siana. Zwierzęta ponadto mają ruch na świeżym powietrzu, co korzystnie wpływa na ich zdrowie, kondycję oraz wydajność. Zmniejsza się również zużycie paszy treściwej oraz maleją nakłady robocizny na obsługę stada. Często wystarczy jeden pracownik, który dowozi kiszonkę, wodę, usuwa obornik, zajmuje się kwaterowaniem, przestawianiem ogrodzenia oraz tworzeniem nowych kwater.
Zanim jednak krowy wyjdą na pastwisko, trzeba je do tego odpowiednio przygotować, gdyż zielonki nieumiejętnie wprowadzone do żywienia powodują spadek produkcyjności oraz pogarszają skład i jakość mleka.

Przygotowując krowy do żywienia zielonką, jeszcze w okresie alkierzowym należy stopniowo zmieniać skład dawki pokarmowej, wprowadzając do niej codziennie coraz więcej zielonki (rozpoczynając od 3-5 kg na sztukę). Młoda zielonka powinna być skarmiana razem z innymi paszami (np. kiszonką z kukurydzy, sianem oraz słomą). Coraz częściej zaleca się skarmianie wysokoenergetycznej kiszonki z kukurydzy przez cały okres żywienia zielonkami. Rozpoczynając przyzwyczajanie krów do wypasu należy wypędzać je na pastwisko po nakarmieniu w oborze. Najedzone zwierzęta nie pobierają zbyt dużo młodej i smacznej zielonki, która im w początkowym okresie może szkodzić. Czas przebywania na pastwisku powinien być na początku krótki od 1/2 do 1 godziny, a następnie należy go stopniowo wydłużać i pilnie obserwować stan zdrowotny oraz ilość oraz jakość produkowanego mleka. Przyzwyczajanie krów do wypasu należy rozpocząć, gdy ruń osiągnie wysokość ok. 10-12 cm. Wczesny pierwszy wypas sprzyja zwiększeniu udziału w runi roślin motylkowatych. Zapobiega również nadmiernemu rozwojowi runi wiosną i wyrównuje okresy następnych odrostów.

Zielonki poprawiają mleczność krów, ale nieumiejętnie wprowadzone do żywienia zwierząt powodują spadek produkcyjności oraz pogarszają skład oraz jakość mleka. Krowa, a zwłaszcza jej bakterie występujące w żwaczu nie tolerują częstych i gwałtownych zmian paszy. Nagłe bowiem wprowadzenie nowej paszy zawsze powoduje zaburzenia w funkcjonowaniu żwacza i trawieniu, objawiające się spadkiem produkcji i biegunką oraz pogorszeniem składu i jakości mleka. Straty te są trudne do odrobienia i obniżają efekty ekonomiczne. Przy zbyt gwałtownym przejściu z żywienia zimowego krów na żywienie zielonkami, zawartość tłuszczu (z powodu niskiej zawartości włókna w dawce) może się obniżyć, nawet o 1%. Niski poziom włókna w dawce to niedostateczne wydzielanie śliny przy przeżuwaniu, prowadzące do zakwaszenia żwacza i występowania biegunek. Celowy jest dodatek słomy lub siana. Na niedobór włókna najbardziej narażone są krowy wysokomleczne, otrzymujące duże dawki paszy treściwej. Zaburzenia w trawieniu uruchamiają system obronny organizmu, co powoduje wzrost komórek somatycznych w mleku oraz może spowodować zmianę jego gęstości i kwasowości.

Dzięki stopniowemu wprowadzaniu zielonki do dawki pokarmowej unika się zaburzeń trawiennych, a także zapobiega tężyczce pastwiskowej, groźnej chorobie okresu przejściowego. Wiosną ma miejsce szybki wzrost traw, przez co zawierają one w swoim składzie mało składników mineralnych, szczególnie magnezu. Ponadto, niedobór włókna w młodej zielonce powoduje zbyt szybki przepływ treści pokarmowej przez układ pokarmowy. Zmniejsza to wchłanianie magnezu oraz innych składników mineralnych.
Niedobór magnezu we krwi jest głównym powodem tężyczki pastwiskowej. Stąd, aby zapobiec występowaniu tężyczki pastwiskowej, oprócz stopniowego przyzwyczajania krów do młodej zielonki warto stosować odpowiedni dodatek mineralny lub mieszanki mineralne wzbogacone w łatwo przyswajalny magnez. Suplementowanie zwierząt solami magnezu należy rozpocząć na 2 tygodnie przez wypasem i stosować je przez następne 4 tygodnie żywienia pastwiskowego.
Objawem tężyczki pastwiskowej jest m.in. apatia, spadek apetytu, sztywny, niepewny chód, drżenie mięśni, zgrzytanie zębami zaś w przypadku krów mlecznych – spadek mleczności. W cięższych przypadkach występują silne napady kurczów, chore zwierzę leży z głową skręconą do tyłu i wyciągniętymi kończynami. Zwierzę jest lękliwe, ma rozszerzone źrenice i może tracić przytomność.
W przypadku wystąpienia objawów tężyczki pastwiskowej konieczna jest interwencja lekarza weterynarii, bowiem wczesna pomoc medyczna prowadzi do wyzdrowienia. W skrajnych przypadkach może nastąpić zejście śmiertelne. Zapadalność bydła na tężyczkę magnezową jest tym gwałtowniejsza, im bardziej radykalna była zmiana sposobu żywienia.

Zwierzęta na pastwisku najchętniej pobierają zielonkę we wczesnych godzinach rannych. Potem odpoczywają, dlatego w pobliżu powinny być drzewa, zadaszenia itp. dające cień i schronienie przed upałem.
Wypasając zwierzęta, należy pamiętać o zapewnieniu im stałego dostępu do czystej wody, siana lub sianokiszonek, lizawek mineralno-witaminowych lub specjalistycznych mieszanek mineralnych przeznaczonych do żywienia letniego.
Wypas zwierząt na pastwiskach, oprócz dostarczania paszy zapewnia zwierzętom dobrostan, stwarzając im poczucie swobody, możliwość ruchu oraz hartowania się.