Lubelska wołowina na talerzu

Wołowina, ze znawstwem przyrządzona i ze smakiem doprawiona może dostarczyć wspaniałych doznań kulinarnych, nie ustępując innym rodzajom mięsa. Zrazy, polędwica czy pastrami mają swoich wielbicieli, a spożycie wołowiny w Polsce powoli wzrasta, nie mówiąc już o jej popularności wEuropie i na świecie. Mając na względzie sytuację na rynku bydła mlecznego z ciekawą inicjatywą wyszedł Urząd Marszałkowski w Lublinie – zainicjował isfinansował powstanie Programu pn. Lubelska Wołowina”, mającego na celu wspieranie hodowli bydła mięsnego.”

Chcemy wskazać lubelskim hodowcom bydła alternatywne rozwiązania wobec rezygnacji z trzymania krów mlecznych ze względu na tzw. kwoty mleczne” – mówi dyrektor Departament Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie Sławomir Struski. – “Argumentem jest atrakcyjna cena wołowiny oraz rosnące zainteresowanie tym surowcem przemysłu spożywczego”.

Pierwszym, mocnym akordem promocji Programu był konkurs kulinarny “Lubelska wołowina na talerzu” przygotowany przez Departament Rolnictwa, a adresowany do restauracji i masarni z terenu województwa lubelskiego. Finał nastąpił 9 lipca br. podczas Wystawy Zwierząt Hodowlanych, Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Sitnie. Jury oceniało walory prezentowanych potraw i produktów.
W kategorii “produkt” pierwsze miejsce zajęła “sztufada” z Masarni-Ubojni “Zemat” z Wohynia, drugie “polędwica wołowa wędzona również zfirmy “Zemat”, na trzecim uplasowało się “pastrami cygańskie” Zakładów Mięsnych “Łmeat-Łuków” SA. W kategorii “potrawa” jury jednogłośnie pierwsze miejsce przyznało “polędwicy wołowej z borowikami w śmietanie zkluseczkami gryczanymi i młodą marchewką” restauracji “Hetman” zŁuszczowa, drugą pozycję zajęła “wołowina w bakaliach z lemieszką iogórkiem małosolnym” restauracji “Graf-Marina” z Lublina, trzecią – “zrazy wołowe wsosie borowikowym z kaszą gryczaną” z restauracji “Elbest” (dawniej “Energetyk”) z Krasnobrodu.