Jaka będzie kiszonka z kukurydzy?

0
790

Producenci mleka od kilku tygodni z niepokojem przyglądają się swoim uprawom kukurydzy na kiszonkę. Brak deszczu i wysoka temperatura, skutecznie wysuszająca glebę i rośliny, prawdopodobnie nie pozostanie bez wpływu na wiele upraw.

Koniec czerwca i lipiec to dla wielu upraw okres, gdy rośliny przygotowują się do kwitnienia i kwitną. Jest to jeden z najbardziej krytycznych okresów dla kukurydzy. Brak wody i wysokie temperatury powodują, że niektóre uprawy nie dadzą już plonu ziarna lub będzie on mały. Na glebach lżejszych uprawy kukurydzy zostały już praktycznie stracone. Można szacować, że około 30% areału zasiewu kukurydzy w tym roku zostało dotknięte przez wysokie temperatury i brak wody. Poprawić tą sytuację może tylko zmiana pogody.
Dla hodowców bydła i producentów mleka taki stan oznacza realne straty finansowe.
Ich charakter może być dwojaki i oznaczać mniejszy plon zielonej masy z hektara lub, przy słabo wykształconych kolbach, niższą wartość energetyczną kukurydzy.

W pierwszym przypadku zbyt mała ilość paszy objętościowej zazwyczaj zmusza hodowców do zakupu produktów z zewnątrz. Zakładając, że zakupione pasze objętościowe będą dobrej jakości, to strata będzie sumą kosztu zakupu pasz objętościowych z zewnątrz oraz wyższego kosztu produkcji własnej kukurydzy (ze względu na niższy plon). Przy niższym plonie zielonej masy o 30%, koszt wyprodukowania 1 kg suchej masy wzrasta (w zależności od gospodarstwa) o 5 do 8 groszy. Koszt zakupu kukurydzy może być wysoki i wynosić nawet 35 gr/kg suchej masy. W przypadku krów o wydajności 8500 litrów w laktacji i dawce opartej o 10 kg suchej masy kiszonki z kukurydzy oznacza to, że strata wyniesie: 7 kg (własnej kukurydzy) x 5 gr (wyższy koszt produkcji) + 3 kg (z zakupu) x 35 gr = 0,35 + 1,05 = 1,40 zł dziennie na 1 krowę. Czyli w ciągu jednego roku do każdej krowy należy dołożyć nawet około 500 zł. To z kolei oznacza, że każdy litr wyprodukowanego mleka będzie obciążony dodatkowym kosztem produkcji wynoszącym około 5,9 gr (500 zł/8500 litrów).

Drugim przypadkiem jest sytuacja, gdy kolby są słabo wykształcone i, poprzez niski plon ziarna, nastąpi strata wartości energetycznej paszy. Można liczyć się z realną stratą wynoszącą 0,06 JPM na każdy kilogram suchej masy (strata może być większa). Oznacza to, że aby utrzymać wydajność u krów, należy uzupełnić dawkę w energię poprzez pasze treściwe. W przypadku krów o wydajności 8500 litrów za laktację i dawce opartej o 10 kg suchej masy kiszonki z kukurydzy, potrzebna będzie równowartość nawet 2 kg paszy treściwej. Przyjmując koszt 1 kg paszy treściwej za 0,85 zł strata dzienna wyniesie (2 kg x 0,85 zł) 1,70 zł. W całej laktacji zatem należy liczyć się z dodatkowym kosztem wynoszącym (305dni x 1,70 zł) 518 zł + koszt uzupełnienia energii w przygotowaniu do laktacji, czyli 21 dni x 0,85 zł = 518 + 18 = razem około 536 zł. Każdy litr wyprodukowanego mleka będzie więc obciążony dodatkowym kosztem wynoszącym 6,3 grosza.

Powyżej zostały podane tylko 2 kalkulacje. Możliwości jest znacznie więcej. Zakres strat może być zarówno mniejszy, jak i większy. Dodatkowo jest on zależny od znacznie większej ilości czynników. Produkcja pasz zawsze zależała od pogody. Zdarzają się lata, które sprzyjają produkcji kukurydzy, jak i lata niesprzyjające. Biorąc pod uwagę zmienność pogody i zależnego od niej plonowania kukurydzy warto w każdy nowy sezon żywienia wchodzić już z pewnym zapasem kiszonek. Zapas powinien być większy tam, gdzie produkcja kukurydzy narażona jest na większe ryzyko. A będzie ono stwarzane nie tylko przez warunki pogodowe, ale także strukturę gleb w gospodarstwie, czy też uprawę kukurydzy w monokulturze (ryzyko chorób). Wydaje się więc, że większe straty można ponieść poprzez niską wartość energetyczną kukurydzy, a wartość ta zależy od ilości ziarna.

Piotr Floryszczak
Menedżer Produktowy (Bydło)
Provimi Polska

Provimi Polska Sp. z o.o. jest kontynuatoremdziałalności Provimi-Rolimpex S.A. – spółki, która powstała w wyniku połączenia dwóch liderów rynku paszowego wPolsce: Provimi Polska Holding Sp. z o. o. oraz Rolimpex S.A. Połączenie nastąpiło 2 sierpnia 2005 roku, natomiast po przeprowadzeniu szeregu zmian organizacyjnych, od 1 sierpnia 2008 roku funkcjonuje jako Provimi Polska Sp. zo.o.
Provimi Polska należy do międzynarodowego koncernu Provimi Holding, jednego z największych na świecie dostawców produktów i technologii żywienia zwierząt, posiadającego 80 wytwórni pasz w 30 krajach na całym świecie i zatrudniającego ponad 8 tysięcy osób.