Co czeka rolników w 2009 roku?

Praktycznie większość działów produkcji rolnej przeżywa kryzysy. Czy obecna sytuacja w rolnictwie to echo światowego kryzysu, złej polityki UE, czy popełnionych błędów na szczeblu krajowym? Jakie działania należy poczynić, by rolnicy odczuli poprawę? I w końcu – co czeka producentów rolnych, w świetle tych problemów, w roku 2009? Portal Wrp.pl zadał te pytania przedstawicielom wielu instytucji i organizacji mających wpływ na politykę rolną Polski. Dziś prezentujemy odpowiedzi na te pytania, których udzielili nam Wiktor Szmulewicz, prezes KRiR oraz europoseł Janusz Wojciechowski. N

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/szmulewicz.jpg align=right width=200
Wiktor Szmulewicz,prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych:
– Zawsze nadchodzący rok budzi nadzieję, że będzie lepszy od tego, który był. Ja również mam taką nadzieję, że pewne dołki cenowe w rolnictwie powinny być już za nami. Uważam, że w 2009 roku powinna ustabilizować się już cena mleka, która wprawdzie nie będzie tak wysoka, jak była na początku 2008 czy pod koniec 2007 roku. Prognozuje tak, ponieważ wiele małych zakładów mleczarskich, które miały w pewnym sensie wpływ na spadek ceny mleka, zostało wchłoniętych przez duże mleczarnie, które gwarantują większą stabilizację rolnikom. Dlatego też wydaje mi się, że proces restrukturyzacji w mleczarstwie powinien mieć tendencje nie ,,siłowe, ale rozsądkowe. Jeżeli zaś chodzi o rynek zbóż, to sądzę, że w 2009 roku będzie on bardziej ustabilizowany niż w 2008. Ceny czy plony powinny być trochę lepsze niż w tym roku.
Natomiast żywiec wieprzowy nie powinien osiągnąć dołka cenowego jaki miał miejsce w latach poprzednich. Wydaje mi się, że 2009 nie będzie rokiem bardziej komfortowym i rozwijającym się w rolnictwie, ale za to bardziej ustabilizowanym.

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/wojciechowski.jpg align=right width=200
Janusz Wojciechowski, poseł do Parlamentu Europejskiego,wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w PE:
– Mijający rok 2008 rolnicy zapamiętają jako jeden z najgorszych od wielu lat. Dramatyczny spadek cen dotknął niemal wszystkie dziedziny rolnictwa: producentów zbóż, mleka, hodowców, sadowników. Na dodatek była jeszcze susza, a w niektórych regionach Polski również huragany.
To był również rok wielu uzasadnionych rolniczych protestów, często niestety lekceważonych przez rząd. Rolnicy zostawiani są sami ze swoimi problemami, a rząd zazwyczaj zasłania się brakiem instrumentów prawnych, potrzebnych do poprawy sytuacji. Przykładem była sytuacja sadowników. Potężny aparat państwowy nie był w stanie nic zrobić wobec zmowy cenowej zakładów przetwórczych, choć w tym zakresie akurat instrumenty prawne są możliwe do zastosowania. Minister Rolnictwa ograniczył się do pomocy w negocjacjach, które ostatecznie nic nie dały.

Mamy za sobą wielki przegląd Wspólnej Polityki Rolnej. I mamy decyzję, że pomoc finansowa dla rolników będzie utrzymana, co jeszcze do niedawna wcale nie było pewne. Z trudem, ale jednak udało się nam przekonać tych, którzy coraz głośniej mówili, że na rolnictwo szkoda pieniędzy. Te pieniądze mimo wszystko będą. Nie pozwoliliśmy ich zabrać.

Mamy za sobą w Parlamencie Europejskim bitwę o zakończenie dyskryminacji polskich rolników w Unii Europejskiej. Miała się ta dyskryminacja zakończyć w 2013 roku dojściem do równego poziomu dopłat, tymczasem Komisja Europejska zaproponowała dla polskich rolników po 2013 roku kwoty subwencji prawie dwukrotnie niższe niż w przypadku starych państw członkowskich zachodniej Europy. 3 miliardy euro rocznie – taka kwota dla Polski oznaczała mniej więcej po 190 euro na hektar w Polsce, podczas gdy na przykład w Niemczech miało być 344 euro. Szacowaliśmy, że propozycje Komisji oznaczają zaniżenie kwot dla Polski rzędu 2 miliardów euro rocznie. Parlament Europejski przyjął jednak stanowisko, że po 2013 roku nie może być żadnej dyskryminacji nowych państw członkowskich, a subwencje unijne muszą być naliczane według zasad równych dla wszystkich krajów. To budzi nadzieję na nieco lepszą przyszłość polskiego rolnictwa w dalszych latach. Z tą nadzieją chciałbym przekazać rolnikom z serca płynące życzenia na nadchodzące Święta i Nowy Rok 2009. Niech Święta Bożego Narodzenia przyniosą radość i spokój, a Nowy Rok 2009 będzie lepszy – i to dużo, a nie tylko trochę lepszy – od mijającego roku obecnego.

MS/Wrp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności