BASF z nadzieją wkracza w 2010 rok

0
515

W czasie światowego kryzysu gospodarczego firma BASF udowodniła swoją mocną pozycję i dzięki szybkim, zdecydowanym działaniom stworzyła sobie możliwość aktywnego kształtowania przyszłości. Te działania to głównie zakończona sukcesem integracja z firmą Ciba, ponownie zwiększone wydatki na badania i rozwój oraz inwestycje w rynki wzrostu.”””

Koncern BASF rok 2009 zamknął obrotami na poziomie 50,7 mld euro, co stanowi spadek o 19% w stosunku do roku poprzedniego. Zysk operacyjny przed uwzględnieniem wpływów nadzwyczajnych wyniósł 4,9 mld euro (-29%) w stosunku do roku poprzedniego. Sukcesem zakończono działania w kierunku podniesienia wydajności i oszczędności kosztów, a rachunek przepływów był na rekordowym poziomie. Zakładane koszty kapitałowe z powodu wysokich kosztów integracji firmy Ciba tylko trochę poniżej oczekiwań. Prognoza na 2010 rok zapowiada powolną i nierównomierną poprawę kondycji gospodarki światowej.

Dobry bilans i duża siła finansowa zawsze były mocnymi stronami firmy BASF. Przepływy pieniężne z bieżącej działalności operacyjnej ponownie wzrosły o 1,3 miliarda euro i osiągnęły rekordową wartość prawie 6,3 miliarda euro. Jest to przede wszystkim zasługa skutecznej redukcji aktywów obrotowych netto. Także tzw. Free-Cashflow – po odliczeniu wydatków na środki trwałe i majątek rzeczowy – miał bardzo wysoką wartość 3,8 miliarda. Mimo zakupu firmy Ciba BASF osiągnął zatem bardzo solidny współczynnik kapitału własnego na poziomie 36%.

W roku 2010 BASF oczekuje zwiększenia światowej produkcji przemysłowej o ok. 5%, wychodząc od bardzo niskich wartości porównawczych. Podczas konferencji prasowej prezentującej wyniki finansowe przedsiębiorstwa prezes zarządu BASF dr Jürgen Hambrecht powiedział: Stopniowa poprawa trwa, IV kwartał 2009 roku przyniósł nadzieję i nastraja nas optymistycznie. Najgorsze mamy już za sobą, czarne chmury wciąż jednak nad nami wiszą. Rok 2010 będzie rokiem przejściowym, charakteryzującym się nierównym rozwojem w różnych regionach. W sumie nie ma jeszcze symptomów trwałego, immanentnego wzrostu”.

Mimo to firma BASF spodziewa się wzrostu w większości tych gałęzi przemysłu, które reprezentują jej klienci, przy czym wychodzą oni w tej chwili z głębokiej zapaści. W szczególności dzieje się tak w branży motoryzacyjnej, technologii informatycznych oraz przemyśle elektrycznym.

Prezes zarządu wychodzi z założenia, ze obroty w 2010 roku znów wzrosną – i to bardziej niż światowa produkcja przemysłu chemicznego. Ponieważ sytuacja gospodarcza pozostaje chwiejna, programy dotyczące podnoszenia wydajności i redukcji kosztów będą konsekwentnie kontynuowane. Przedsięwzięcia inwestycyjne będą nadal dostosowywane do aktualnych warunków rynkowych.