Przyszłość rybołówstwa w Polsce

0
1181

Celem przygotowywanej przez KE reformy rybołówstwa będzie zapewnienie dobrobytu ludziom zatrudnionym w tym sektorze w oparciu o zrównoważone i ekologiczne wykorzystanie dostępnych zasobów – mówiła podczas wizyty w Polsce Maria Damanaki. W Warszawie komisarz UE ds. gospodarki morskiej spotkała się m.in. z ministrami rolnictwa i infrastruktury,a dzień wcześniej w Trójmieście rozmawiała z delegacją polskich rybaków.

W czwartek (22 lipca) komisarz Maria Damanaki spotkała się w ministrem rolnictwa Markiem Sawickim oraz sekretarzem stanu w tym resorcie Kazimierzem Plocke. Rozmawiano o reformie wspólnotowej polityki rybołówstwa oraz problemach połowowych na Bałtyku.
– Przedstawiliśmy stanowisko Polski popierające regionalizację wspólnej polityki rybackiej, postulujące zwiększenie udziału środowisk naukowych, rybackich, a także administracji rybackiej w procesie zarządzania rybołówstwem. Nasze rozmowy dotyczyły także nowych zasad finansowania wspólnej polityki rybackiej z Europejskiego Funduszu Rybackiego. W tym kontekście dyskutowaliśmy również na temat dofinansowania modernizacji floty rybackiej oraz akwakultury. Rozmowy dotyczyły jednocześnie rewizji zasad połowów dorsza oraz polskiego rybołówstwa dalekomorskiego, w tym utrzymania protokołów współpracy z Marokiem i Mauretanią dotyczących połowów – podsumował Kazimierz Plocke.
Komisarz Damanaki przyznała, że UE stoi w obliczu przeprowadzenia dużej reformy wspólnej polityki rybackiej. – Jej pierwszym i głównym celem jest zapewnienie dobrobytu w sektorze rybackim, opartym na zrównoważonym, proekologicznym wykorzystaniu dostępnych zasobów. Proponowane zmiany powinny polepszyć funkcjonowanie rybołówstwa, ale także zabezpieczyć zasoby rybne dla przyszłych pokoleń. W procesie zmian konieczne jest z jednej strony branie pod uwagę wskazówek świata nauki, ale także zadbania o rozwiązania socjalne dotyczące osób zatrudnionych w sektorze rybołówstwa. Reforma opierać się będzie na zasadach regionalizacji oraz elastycznego decydowania, tak, aby jedynie kluczowe decyzje dotyczące sektora rybackiego podejmowane były na szczeblu Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. O szczegółowych rozwiązaniach decydować będą organy krajowe i regionalne państw członkowskich – wyjaśniała komisarz Maria Damanaki.
Drugim celem planowanej reformy, na który zwróciła uwagę pani komisarz, jest znacząca poprawa warunków funkcjonowania małej floty rybackiej. Komisarz Damanaki zaznaczyła, iż sektor ten funkcjonuje w sposób sprzyjający środowisku naturalnemu, generuje miejsca pracy oraz stanowi istotny element rozwoju rejonów nadmorskich. Trzeci cel reformy to ułatwienie zasad finansowania wspólnej polityki rybackiej, tak, aby sektor mógł łatwiej korzystać z dostępnych środków UE.
Komisarz Damanaki swoją wizytę w Polsce rozpoczęła w środę. Pierwszy dzień spędziła w Trójmieście, gdzie omawiała m.in. kwestie związane z organizacją Europejskiego Dnia Morza, który w przyszłym roku obchodzony będzie w Gdańsku. Wiadomo, że w programie znajdzie się m.in. Europejska Konferencja Morska.
W Gdyni Maria Damanaki odwiedziła m.in. Morski Instytut Rybacki, gdzie spotkała się z przedstawicielami organizacji rybackich i producenckich oraz NGOs. Pani komisarz poinformowała, że wiosną przyszłego roku zostaną doprecyzowane przepisy dotyczące floty przybrzeżnej. Zapewniła, że – w myśl reformowanej wspólnej polityki połowowej – ponad 90 proc. polskich rybaków wejdzie do kategorii specjalnego traktowania”. – Chcemy zapewnić równe zasady konkurencji w połowach – mówiła Maria Damanki dodając, że rybołówstwo na małą skalę otrzyma szereg instrumentów ochronnych, zaś wszelkie decyzje będą podejmowane na poziomie krajowym i regionalnym.
Jednocześnie pani komisarz zachęcała, aby polscy rybacy i producenci korzystali ze środków unijnych, które służą m.in. do budowy chłodni. – Dzięki temu będzie można sprzedawać ryby w okresach przestoju, uzyskując właściwą cenę – mówiła Damanaki. Przyznała jednocześnie, że w związku z niewystarczającymi zasobami ryb “cały sektor jest zagrożony”. Dlatego nowe rozwiązania mają doprowadzić do sytuacji, gdy rybacy będą łowić mniej, jednak na połowach będzie można więcej zarobić.