I po żniwach

Żniwa dobiegły końca. W tym roku rolnicy znów zmagali się z niekorzystną aurą. Tam gdzie pogoda była łaskawsza, plony są wyższe niż w ubiegłym roku. Jednak według szacunków zbierzemy w tym roku od 23,1 do 23,6 mln ton zbóż z mieszankami, czyli mniej o 9-7% niż w roku 2007. Teraz przyszedł czas na zarobek. Niestety jak się okazuje może być on marny. Ceny w skupie spadły drastycznie. Rolnicy mają kolejne zmartwienie – sprzedać czy przechować zboże w nadziei na lepszą koniunkturę. N

Efekty suszy, która dotknęła połowę obszaru kraju są widoczne gołym okiem. Tam gdzie przez kilka tygodniu nie spadła kropla deszczu, o plonach można mówić tylko w przypadku zbóż ozimych. Tak jest w woj. kujawsko – pomorskim.
Pierwsze szacunki ze żniw dotarły do nas dnia 29 lipca, można więc przyjąć, że rolnicy zaczęli kosić w okolicach 22 lipca” – mówi Adam Piszczek, młodszy specjalista ds. odnawialnych źródeł energii o roślin oleistych z Kujawsko Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. Jeżeli chodzi o oziminy to plon jest znacznie niższy niż w zeszłym roku. Zdecydowana klęska wystąpiła na zbożach jarych. Susza zrobiła swoje. Rolnicy zbierali od 20 do 30 dt/ z ha pszenicy i 15 do 28 dt/ha jęczmienia jarego – to bardzo niskie plony”.
Jeśli chodzi o oziminy, to według szacunków zboża sypały średnio: pszenica od 38 dt/ha do nawet 60 dt/ha (szacunki te mogą być jednak zaniżone – najprawdopodobniej pszenica sypała w granicach nawet 7 ton z ha), jęczmień od 30 dt/ha do 55 dt/ha, żyto – od 20 do 40 dt/ha i rzepak ozimy – od 30 do 50 dt/ha. Podobnie jak na we wszystkich regionach kraju dotkniętych suszą, oziminy dobrze przetrzymały zimę. Rokowało to dobrymi plonami. Jednak susza z maja i czerwca przyhamowała rozwój roślin. Na Kujawach pogoda była bardzo zróżnicowana terytorialnie. W każdej gminie sytuacja była inna. Sprawę dodatkowo skomplikowały gradobicia, które zniszczyły wiele ha upraw rzepaku.

Susza zebrała również plon w woj. Wielkopolskim. Rolnicy z tego obszaru zebrali o 17,3% zbóż mniej niż roku ubiegłym. Największe spadki odnotowano na uprawach pszenicy ozimej (11,1%) i żyta (8,85). Średnia wydajność zbóż ogółem z ha wyniosła 2,83 ton z ha. Najlepiej sypała pszenica ozima (3,74 t/ha) oraz jęczmień ozimy (3,83 t/ha). Najsłabiej żyto (2,36 t/ha) i rzepak (2,71 t/ha) ozime. Suma summarum w tym roku Wielkopolska zebrała ogółem 2 mln 867 mln ton – to prawie 700 tysięcy ton zboża mniej niż w roku 2007.

Ze żniw zadowoleni mogą być rolnicy z woj. opolskiego. Średnia dla woj. ze zbiorów zbóż wyniosła 5 t/ha. I jak mówi Jan Purta, za-ca dyrektora w Opolskim ODR w Łosiowie, mało które woj. może pochwalić się takim wynikiem. Warto jednak podkreślić, ze obszaru tego nie dotknęła żadna anomalia pogodowa.
“U nas żniwa rozpoczęły się pod koniec czerwca. Na takie plony trzeba pracować. My mamy kompleksową ochronę. Dbamy o to by chorób nie było. To są łany pielęgnowane a nie uprawiane” – podkreśla z dumą J. Purta.
I tak w opolskim najlepiej sypała pszenica ozima – 6 t/ha. Za nią jęczmień ozimy (57 dt/ha), żyto ozime 42 (dt/ha) i rzepak ozimy (31 dt/ha).

Dobre plony odnotowało także woj. lubelskie. To kolejny region, gdzie pogoda nie przeszkadzała rolnikom.
“Plony są wyższe ok. 10-15% w stosunku do roku ubiegłego” – mówi Krzysztof Kurus, specjalista ds. zbóż z Lubelskiego ODR w Końskowoli. “Co do jakości tych plonów to jesteśmy właśnie przed badaniami jakości. Można jednak już dziś powiedzieć, że pszenica dojrzewała w niezbyt wysokich temperaturach, może być jedynie problem w liczbie opadania. Pszenica nie powinna przerastać w kłosach. Zawartość białka w ziarna powinna być dobra. Wyrównanie ziarna również. Jedyne co zaobserwowałem w okresie majowym, kiedy mieliśmy deszczową pogodę, to duże natężenie septoriozy. Ale czy ona wpłynęła jakość na plon? Raczej nie. Może tylko tam, gdzie ktoś popełnić błędy w ochronie lub nie chronił wcale. Podobnie sprawa wyglądała ze szkodnikami. Mszycy było sporo, ale nie jakoś przesadnie. ”
Na Lubelszczyźnie pszenica ozima dała średni plon 38 dt/ha, żyto ozime – 28 dt/ha, rzepak ozimy w granicach 25 dt/ha. Jak na to woj. dobrze plonowały także zboża jare: pszenica (33 dt/ha), tyle samo jęczmień.

Jak widać plony w skali kraju są bardzo zróżnicowane. Za to jednogłos słychać w sprawie tego co dzieje się na rynku cen w skupie.
W kujawsko – pomorskim, ceny w momencie zbioru zbóż były bardzo dobre i osiągały średnio 630 zł (plus vat) za tonę pszenicy konsumpcyjnej. W tej chwili cena jest do 500 zł za tonę. Spadły także drastycznie cent rzepaku (praktycznie w całym kraju), nawet o 200-300 zł na tonie.

Podobnie ma się sprawa na Lubelszczyźnie. Zdaniem prezesa tamtejszej izby rolniczej, to co firmy skupowe robią z cenami, nie jest w żadem sposób wytłumaczalne.
“Dla mnie nie ma żadnych podstaw, do tego aby te ceny tak drastycznie obniżać” – mówi Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. “Cenny zmieniają się praktycznie codzienne. W tej chwili za dobre zboże konsumpcyjne rolnicy otrzymują w granicach 500 zł/t (pszenica). Z jednej strony rolnicy otrzymują tak niskie ceny w skupie, z drugiej koszty produkcji wzrosły w tym roku o 20-30%.”

Pojawiła się więc tendencja do magazynowania swoich plonów. W niektórych regionach kraju, ci rolnicy, którzy mają gdzie przechować zboże i mogą poczekać ze sprzedażą, nie oddają towaru do skupu. Rolnicy mówią, że to ich jedyna możliwa forma obrony przed niskimi cenami oferowanymi w skupie. Podkreślają, że nikt w dalszym ciągu nie chce podpisywać z nimi umów gwarantujących ceny minimalne. Swoisty protest zauważalny jest na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Na Kujawach przyłączyli się do niego producenci rzepaku, których jak się dowiedzieliśmy Zakłady Tłuszczowe w Kruszwicy, już zaczynają straszyć karami umownymi za nie odstawienie ziarna. Inne podmioty odpowiadają zapowiedzią importu z zagranicy.
Co komu się opłaci? Obserwując zachowania rynku, trudno odpowiedzieć bez wróżenia z fusów…

Marcin Simiński
Wiadomości Rolnicze Polska
redakcja@wrp.pl