ATLAS otworzył fabrykę na Białorusi

Ta fabryka otwiera nowy rozdział w historii TAJFUNA i ATLASA. Jest to najnowocześniejszy zakład na Białorusi i jeden z najnowocześniejszych w Europie. Może wytwarzać 1300 ton wyrobów dziennie. Produkcja jest zautomatyzowana, worki przenosi najszybszy robot w Europie. Inwestycja kosztowała ponad 6 mln euro. Oficjalne otwarcie zakładu – w obecności partnerów handlowych TAFFUNA – odbyło się w Grodnie 15 września br.

Współpraca obu spółek – polskiej i białoruskiej – rozpoczęła się przed trzema laty, gdy ATLAS kupił większościowy pakiet udziałów spółki TAJFUN, lidera w branży chemii budowlanej na białoruskim rynku. TAJFUN szukał partnera strategicznego, by zagwarantować sobie dalszy rozwój, ATLAS chciał zdobyć kolejny rynek w Europie Środkowo-Wschodniej. Budowa nowego zakładu produkcyjnego była więc koniecznością.

Najszybszy robot w Europie
– Linia produkcyjna fabryki w Grodnie, zaprojektowana przez atlasowy Dział Inwestycji, jest najbardziej uniwersalną linią w GRUPIE ATLAS – mówi Tomasz Skalski, wiceprezes zarządu GRUPY ATLAS ds. operacyjnych. – Umożliwia paletyzowanie wyrobów w workach z trzech niezależnych instalacji mieszających, przeznaczonych do produkcji mieszanek cementowych i gipsowych. Paletyzowanie jest zautomatyzowane, czynność tę wykonują roboty przemysłowe. Największy z nich jest najszybszym robotem w Europie – może ułożyć do 1650 worków na godzinę. Roboty zastąpiły ludzi przy najcięższych pracach fizycznych.

Wraz z zakładem produkcyjnym powstały hale magazynowe, infrastruktura transportowa, pomieszczenia biurowe i zaplecze sanitarno-socjalne.

Gdy w GRUPIE ATLAS otwierana jest nowa fabryka, lokalna społeczność zawsze otrzymuje prezent – karetkę pogotowia. Tak było również w Grodnie. Tamtejsze pogotowie ratunkowe otrzymało samochód marki Gazela model UNI MED 3591 z pełnym wyposażeniem, o wartości 50 tysięcy USD.

Inwestycja w przyszłość
Udział produktów TAJFUNA na rynku białoruskim przekracza 60%, ich sprzedaż wzrasta rocznie o ok. 20%. W bieżącym roku zaplanowano sprzedać około 200 tys. ton wyrobów chemii budowlanej. Trwający od marca kryzys na Białorusi spowodował zwiększenie popytu na wyroby TAJFUNA, ponieważ inni producenci mają kłopoty ze sprowadzaniem importowanych surowców. TAJFUN, dzięki przynależności do GRUPY ATLAS, nie ma tego problemu.

Henryk Siodmok, prezes GRUPY ATLAS:

Po trzech latach wizja obu partnerów się spełniła. TAJFUN dokonał wielkiego skoku technologicznego, ATLAS zyskał przyszłościowy rynek. To są wymierne korzyści, które już przekładają się na wymiar biznesowy. Ale, jak sądzę, razem udało się nam znacznie więcej. Pokazaliśmy, że wiara w przedsięwzięcie i chęć wspólnego działania potrafią przełamać wiele barier natury mentalnej.
Często spotykam się z opiniami, że Białoruś to miejsce niebezpieczne do prowadzenia biznesu. Takie potoczne opinie niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Wystarczy przypomnieć, że według rankingu Banku Światowego w kategorii uruchomienie biznesu” Białoruś jest na 7. miejscu, a Polska na 113! Codzienna praktyka to potwierdza. Przychylność lokalnych władz oraz kierownictwa Strefy Ekonomicznej AULS, w której zlokalizowana jest fabryka, mile nas zaskakiwała. Drzwi zawsze były dla nas otwarte, nikt nie piętrzył przeszkód, wręcz przeciwnie, zawsze oferowano nam pomoc. Po jakimś czasie, gdy ATLAS był już w Grodnie rozpoznawalny, wszyscy byli do nas nastawieni bardzo przyjaźnie – od policjanta po dyrektora.
Trzeba przyznać, że bieżący rok nie był łatwy – ostra dewaluacja waluty, brak dewiz na rynku międzybankowym oraz szybko rosnąca inflacja, z powodu której stale trzeba było koordynować ceny. Ale sytuacja powoli się uspokaja, mam nadzieję, że w przyszłym roku, wraz z uwolnieniem kursu rubla, warunki dla prowadzenia działalności gospodarczej będą bardziej stabilne.
Białoruś to kraj otwarty na nowe technologie, do których wcześniej nie miał dostępu. Mamy satysfakcję, że w branży chemii budowlanej mogliśmy tę lukę częściowo wypełnić. Dzisiaj TAJFUN jest jedyną firmą na Białorusi, produkującą maszynowe tynki gipsowe, które okazały się przebojem na tamtejszym rynku. Udało się nam także z powodzeniem wprowadzić produkty do renowacji zabytków oraz wyroby bitumiczne.

Romuald Matiukiewicz, prezes zarządu TAJFUNA:
Wszyscy na ten zakład czekaliśmy. Załoga, żeby nie trzeba było przychodzić do pracy na trzy zmiany – do tego w soboty, niedziele – i dźwigać ręcznie tych ciężkich worków. Klienci, żeby nie czekać w kolejce po nasze produkty. Teraz zamiast 600 ton dziennie, z taśm będzie schodzić 800 ton i więcej. Wreszcie właściciele TAJFUNA i ATLASA, dla których ta inwestycja jest kolejnym krokiem w rozwijaniu wspólnego biznesu.
Historia TAJFUNA przypomina nieco historię ATLASA. Obie firmy zaczynały od zera, były na swoich rynkach pionierami przedsiębiorczości, w niedługim czasie zostały na nich liderami. Podczas pierwszych wzajemnych kontaktów z radością stwierdziliśmy, że posiadamy zbliżony system wartości oraz podobną kulturę prowadzenia interesów, dzięki czemu współpraca tak dobrze się nam ułożyła.
Cieszę się, że atlasowi specjaliści byli pomocni zarówno w wyposażaniu nowego zakładu, jak i we wprowadzaniu nowoczesnych technologii. Dzięki wysiłkowi wielu osób – zarówno z Białorusi, jak i z Polski – TAJFUN staje się liderem technologicznym. Ale nic nie jest dane raz na zawsze. Teraz wspólnie myślimy nad tym, jaki będzie następny krok, aby zachować przewodnictwo w długiej perspektywie.