Ciągniki typu SAM kojarzą się wielu osobom z dawną zaradnością rolników, ale te maszyny wcale nie zniknęły z rynku. W gospodarstwach hobbystycznych i przy lekkich pracach nadal znajdują zastosowanie, a ich największą zaletą pozostaje cena. Sprawdziliśmy najciekawsze oferty – od konstrukcji z silnikiem Mercedesa po klasyczne samoróbki z podzespołami Malucha, Żuka czy Stara.
70 KM z Mercedesa w ciągniku SAM. Najdroższa oferta w zestawieniu
Pierwsza i zarazem najdroższa z propozycji to ciągnik wyposażony w silnik Mercedesa o pojemności 2.4 litra (jeżeli jednostka pochodzi z W123, mamy do czynienia z mocą ponad 70 KM, a więc dość sporą jak na tego typu ciągnik). Prawdopodobnie to właśnie jednostka napędowa jest główną przyczyną tak wysokiej ceny; na tę chwilę podobnej konstrukcji próżno szukać w ogłoszeniach. Ciągnik ma konstrukcję ramową i wyposażony jest w skrzynię do przewożenia ładunków i, co ciekawe, ramę ochronną. To dość nietypowy element wyposażenia dla samoróbki. Cena to 14 000 zł.

Klasyka gatunku: S15 z Andrychowa i skrzynia od Stara
Kolejna propozycja to już klasyka gatunku; silnik S15 z Andrychowa generujący 15 KM i przekładnia z ciężarówki Star. Ponadto instalacja elektryczna, elektryczny rozruch i tylny podnośnik, którego udźwig wynosi 500 kg. Ponadto ciągnik wyposażono w kabinę, a jego kompaktowa konstrukcja pozwoli na operowanie na niewielkich przestrzeniach. Maszyna w stanie bardzo dobrym wyceniona została na 10 000 zł.

75 KM z silnika od Lublina. SAM na bazie Hako z bogatym wyposażeniem
Kolejna ciekawa konstrukcja powstała na bazie ciągnika Hako. Cecha szczególna? Znów silnik, również z Andrychowa, ale już nowocześniejszy, bo pochodzący z samochodu Lublin. Pojemność 2.4 l, moc – 75 KM. To naprawdę dużo w tego typu pojeździe. Co więcej? Wyjście z rozdzielacza układu hydraulicznego, WOM, TUZ, blokada mostu i możliwość montażu przedniego napędu. Ciekawostką jest zastosowanie… stożkowego filtra powietrza. W skrócie ciągnik mocny i dobrze wyposażony. Cena? 7 500 zł.

Samoróbka z silnikiem od Malucha i z narzędziami w komplecie
Trudno o przegląd rynku ciągników SAM z pominięciem konstrukcji z silnikiem od Malucha; wszak takich powstawało naprawdę sporo. Taki też znaleźliśmy. Za przeniesienie napędu odpowiadają z kolei podzespoły z Żuka. Ponadto sprzedawca oferuje do ciągnika dedykowane narzędzia, m.in. pług, bronę i kultywator. Cena? 5 500 zł w wariancie bez dachu i 7 500 zł z dachem.

Prosto i tanio
Kolejny ciągnik będzie co prawda bez TUZ-a i WOM-u, za to skonstruowany w prosty sposób na bazie silnika Andoria S15 i mostu od Stara. Odpala na korbę, jednak dysponuje też oświetleniem. Na szerokiej kanapie spokojnie zmieszczą się dwie osoby. Cena? 5 300 zł.

Najtańszy w zestawieniu. Nowa konstrukcja z silnikiem S301D
Ostatnia już w naszym zestawieniu propozycja to ciągnik wykorzystujący silnik S301D o pojemności niespełna 600 cm3 i mocy 7 KM powstała zaledwie w zeszłym roku. Wyposażono go m.in. w instalację elektryczną i TUZ. Cena to 4 500 zł.

Podsumowanie
Choć fabryczne miniciągniki oferują większy komfort i homologację, dla wielu użytkowników nadal pozostają poza zasięgiem finansowym. Właśnie dlatego ciągniki SAM wciąż mają swoich zwolenników szczególnie wśród tych użytkowników, którzy wykorzystują je w ramach obejścia. Rynek pokazuje, że za kilka tysięcy złotych można znaleźć bardzo różne konstrukcje – od prostych maszyn do lekkich prac po zaskakująco mocne samoróbki z silnikami samochodowymi i wyposażeniem odpowiadającym wyposażeniu ciągników fabrycznych. Trzeba jednak pamiętać, że przy zakupie takich pojazdów kluczowe znaczenie ma stan techniczny, jakość wykonania i kwestie legalnego użytkowania.
Jeżeli jesteście entuzjastami tego typu ciągników, warto przypomnieć, że jedna z największych kolekcji konstrukcji typu SAM znajduje się w Muzeum Wsi Radomskiej. Materiał z tego miejsca możecie znaleźć poniżej:














