Żywa gleba pod uprawą

Powiększające się zaludnienie globalnej wioski”, pociąga za sobą nieuniknione zapotrzebowanie na wszelkie dobra konsumpcyjne, głownie zaś na żywność. N”

Postęp w dziedzinie produkcji roślinnej nie byłby możliwy, gdyby nie nowoczesne metody uprawy i ochrony roślin. Intensyfikacja eksploatacji zasobów glebowych ma jednak swoje nieprzekraczalne granice. Podyktowane są one nie tylko fizycznymi ale i biochemicznymi właściwościami materii glebowej.

Intensywny rozwój chemii chroniącej rośliny z jednej strony i mechanizacji rolnictwa z drugiej strony, jest powodem zanikania nieodłącznego i niezbędnego czynnika jakim jest flora bakteryjna gleby uprawnej. Czytelnik zapewne zauważył niejednokrotnie, że w trakcie wiosennej orki, wydobywa z ziemi słomę pochodzącą z minionej uprawy na danym stanowisku, a nierzadko jeszcze starszą. Szczątki organiczne, będące pozostałością po poprzednich uprawach, są zabezpieczone” przez pestycydy i herbicydy stosowane do ochrony żywej masy. Tak zakonserwowane np. streptycydami, nie stanowią pożywki dla flory bakteryjnej odpowiedzialnej za powstawanie kompostu. Nie będąc przetworzone zalegają w ziemi, a następnie butwieją i murszeją, zanieczyszczając glebę produktami rozkładu. To zjawisko pociąga za sobą mikrobiologiczne jałowienie gleby. Problem ten jeśli występował, to sporadycznie, w czasach gdy stosowane były tylko nawozy pochodzenia naturalnego.

Należy pamiętać, że właściwy współczynnik pH gleby, poprawne laboratoryjnie proporcje mikroelementów w glebie można uzyskać stosując odpowiednie preparaty. Nie zastąpi to jednak naturalnej zdolności Natury, do samoregulacji proporcji i autoredukcji nadmiarów mikroelementowych w ziemi uprawnej. Jest oczywistym, że nie jest możliwe stosowanie samego tylko obornika do nawożenia setek hektarów powierzchni uprawowej, jako panaceum na utrzymanie biorównowagi gleby. Ludzkość jak w wielu różnych dziedzinach, zabrnęła w ślepy zaułek.

Zaszczepianie flory kompostującej
Od wielu lat, w różnych częściach świata prowadzone są badania, mające na celu stworzenie metod uprawy, możliwie najbardziej zorientowanych na niezniszczenie kruchych, a jakże genialnych – naturalnych zależności bioorganicznych, przy zachowaniu nowoczesnych metod ochrony i produkcji roślin. Już dawno stwierdzono, że korzystne dla uprawy jest podanie doglebowo odpowiednio spreparowanej i skomponowanej flory kompostującej. Prace nad tym zagadnieniem prowadzili niezależnie japońscy i kanadyjscy naukowcy. Japońska “wersja” tej swoistej podpuszczki bakteryjnej miała jednak konsystencję stałą. Miało to oczywistą niedoskonałość, polegającą na utrudnionym przenikaniu do gleby, oprócz tego sucha forma znacznie osłabiała kondycję bakterii. Ponadto, taka kompozycja nie zawierała odpowiedniej ilości pożywki dla bakterii trafiających do obumarłej gleby. Wszystkie te czynniki znacznie upośledzały działanie preparatu.

Od pomysłu do wykonania
Oferowany przez rodzimą firmę- P.P.H.U. Bogdan preparat o nazwie Użyźniacz Glebowy, jest wynikiem studiów i analiz nad wynikami wieloletnich prac w tej dziedzinie. Opisywany produkt to wieloskładnikowy ekstrakt kompostu, zawierający niezbędne mikroorganizmy i niezbędną dla nich pożywkę startową. Uruchamiając pracę mikroorganizmów kompostujących, działanie preparatu tworzy wraz z mikro i makroelementami, naturalną próchnicę stanowiącą rezerwuar substancji niezbędnych dla prawidłowej wegetacji roślin.

Przykłady
W trakcie zbierania materiału do niniejszego opracowania, ocenie podlegały uprawy pszenicy i buraka cukrowego. W celu wyeliminowania błędu badawczego stanowiska wzorcowe rozlokowane były o około 150 km od siebie. Uprawy znajdowały się na glebach 3 i 4 klasy. Ocenie podlegały rośliny uprawiane na tym samym gruncie z, jak również bez udziału Użyźniacza. Dokonano kontroli systemu korzeniowego, pod kątem jego gęstości. Sprawdzono długość i grubość łodygi, stan kłosa, oraz obecność fuzariozy.

W przypadku pszenicy, system korzeniowy udziału badanego, był niezwykle silnie rozwinięty, łodyga gruba, budowa całej rośliny masywna. Łan na glebie użyźnianej, wykazywał niezwykłą równomierność wzrostu i regularność barwy.

Podobnie rzecz ma się dla badanej uprawy buraka cukrowego. (foto1) Oceniona w wyniku odkrywki długość korzenia głównego, wynosiła 80cm! Korzeń był regularnie rozwinięty, o jednolitym jasno beżowym kolorze(czarna pozioma linia na fotografii oznacza koniec korzenia). Tak rozwinięte rośliny są odporne na chwilową suszę, wpływ gwałtownych czynników atmosferycznych. W przypadku upraw bezpośrednio-konsumpcyjnych np. ziemniaka jadalnego, również smaczniejsze i posiadające atrakcyjny wygląd.

Rachunek ekonomiczny
Zastosowanie Użyźniacza glebowego, przed wiosenną uprawą roli, pod ziemniaki, wpłynęło na wzrost plonu bulw handlowych, w stosunku do obiektu kontrolnego o 4,1t/ha, co stanowi 11,4, a plonu bulw dużych o 3t/ha, tj. 12,3%. Jeszcze korzystniejsze okazało się stosowanie Użyźniacza w warunkach bez nawożenia fosforem i potasem(patrz Ryc1). W tym wariancie stwierdzono wzrost plonu handlowego o 6,3t/ha, tj. 17,5%, a plonu bulw dużych o 10,5t/ha, tj. 43,2%. Nieprzeliczalnym stał się smak i wygląd opisywanych bulw(badania przeprowadzono w Zakładzie Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka IHAR w Boninie).

Należy pamiętać, że Użyźniacz nie jest nawozem. Nie wolno więc przeliczać opłacalności stosowania w sposób bieżący. Stosując ciągniony rachunek ekonomiczny, możemy założyć zauważalne i trwałe zwiększenie plonów po dwóch, trzech latach stosowania. Ponadto, istotnej redukcji ulegają nawozy potasowe i fosforowe.

Właściwie rozpulchniona gleba pozwala się łatwiej obrabiać mechanicznie. Oszczędności uzyskamy więc w zbiorniku paliwa maszyny użytej do prac polowych. Na uprawianej glebie nie tworzą się wymokliska placowe, woda z nawet skąpych opadów jest magazynowana przez potężny system korzeniowy uprawy.

Ponadto, właściwe naturalnemu obiegowi materii w naturze kompostowanie organicznych pozostałości pouprawowych sprawia, że zmniejsza się zakażanie upraw chorobami odglebowymi(fuzarium, zaraza ziemniaczana itp.). Ma to kapitalny wpływ na bezpieczeństwo prowadzonej uprawy.

Ostatnim czynnikiem, jest ekologiczność procesu uprawowego. Lepsze wykorzystanie nawozów pozwala na zmniejszenie ilości ich podawania, ma wpływ na redukcję emisji tych substancji do wód powierzchniowych.

Użyźniacz Glebowy został przebadany przez Polskie Centrum Badań i Certyfikacji o. w Pile i wprowadzony do obrotu zgodnie z Rozporządzeniem Rady EWG 2092/91.


Alan”