Sytuacja na światowym rynku zbóż nadal jest niepewna. Wydaje się, że sytuacja w basenie Morza Czarnego powinna sprzyjać podwyżkom, jednak poza niewielkim wzrostem cen w piątek nic takiego się w ostatnim czasie nie działo. Dlaczego?
Sytuację tę wyjaśnił The Armchair Trader. W tekście pt. Dlaczego ceny kontraktów futures na pszenicę spadają pomimo rosyjskich ataków Stuart Fieldhouse zauważa, że ostatnie zachowania rynków są sprzeczne z intuicją, ponieważ Ukraina, która pomimo starań organizacji międzynarodowych i krajów zachodu, nadal ma problemy z pełnoskalowym eksportem zbóż. Jego zdaniem porty naddunajskie nie mają wystarczającej przepustowości, a transport rzeczny znacząco podraża ukraińskie zboża. Ponadto nadal istnieje problem z tranzytem m.in. przez Polskę, Słowację czy Węgry.
Zdaniem Fieldhousa kluczowe będzie wyjaśnienie sytuacji podażowej po żniwach na półkuli północnej; dopiero wówczas możemy spodziewać się większych ruchów cenowych czy to na paryskim Matifie czy na Chicago Boards of Trade.
A jak sytuacja może się rozwijać w dalszej perspektywie? O tym pisaliśmy tutaj: Co dalej z cenami pszenicy konsumpcyjnej? Scenariusz znacznego wzrostu coraz bardziej prawdopodobny.












