Znaczenie importu nawozów dla polskich rolników

Mathias Eisert, prezes Polish Agro

W ostatnich tygodniach temat importu nawozów często przewija się w dyskusji publicznej i to z negatywnym wydźwiękiem. Mathias Eisert, prezes zarządu Polish Agro Sp. z o.o., jednego z wiodących importerów nawozowych przedstawia drugą stronę medalu.

Pochodzenie importowanych nawozów

Najczęściej w dyskusji o imporcie nawozów mówi się o nawozach rosyjskich. Jest to podejście populistyczne, wykorzystujące ogólną niechęć Polaków do produktów pochodzących od naszego wschodniego sąsiada. Warto podkreślić, że przedmiotem handlu są też nawozy zachodnioeuropejskie (niemieckie, francuskie lub angielskie). Ponadto coraz częściej pojawiają się w polskich gospodarstwach nawozy wyprodukowane w fabrykach w Afryce i Ameryce Południowej.

Rodzaje importowanych nawozów

Do niedawna sprzedawano głównie importowany mocznik i DAP. Nadal większość importerów ogranicza się do tych produktów. Jednak wiodący zagraniczni producenci nawozów, którzy od wielu lat funkcjonują na rynku są w stanie dostarczyć polskiemu rolnikowi niemal każdy towar: azot (stały i płynny), azot z siarką, NPK, DAP, sól, itd. Co za tym idzie importerzy są już w stanie kompleksowo zaopatrzyć polskiego rolnika w nawozy. Coraz mocniej widać też tendencję zagranicznych (zwłaszcza rosyjskich) producentów do rozwijania własnej sieci dystrybucji na polskim rynku, tak aby móc wywierać bezpośredni wpływ na decyzje zakupowe polskich gospodarstw.

Jakość importowanych nawozów

W toku dyskusji na temat importowanych nawozów często podnoszony jest argument ich rzekomo niższej jakości. W rzeczywistości np. importowana saletra angielska cechuje się wyjątkowo wysokimi parametrami jakościowymi. Warto podkreślić, że każdy importowany towar musi przejść badania prowadzone przez instytucje państwowe takie jak Polskie Centrum Badań i Certyfikacji. Ponadto służby celne w ostatnim okresie często szczegółowo badają importowane nawozy pod kątem zgodności ich składu z deklaracjami producentów. Dlatego można powiedzieć, że w przypadku nawozów importowanych istnieją dodatkowe mechanizmy kontroli zapewniające ich wysoką jakość.

Znaczenie importu nawozów dla polskiej gospodarki

Porty morskie i terminale przeładunkowe przy wschodniej granicy są istotnym pracodawcą dla wielu tysięcy Polaków. Import nawozów staje się źródłem utrzymania i szybkiego rozwoju tego historycznie ważnego sektora gospodarki. Nie można też zapomnieć o innych powiązanych gałęziach biznesu jak np. logistyce wewnątrzkrajowej, magazynach długiego składowania lub produkcji opakowań dla nawozów.

Cło importowe wynoszące 6,5% na nawozy z krajów trzecich powoduje, że polski fiskus zarabia na importowanych nawozach jeszcze przed ich sprzedażą rolnikom.

Warto też spojrzeć na temat w kontekście kursów walut. W 2017 r. złotówka była najsilniejszą walutą świata, co po drugiej stronie spowodowało efekty widoczne obecnie w rolnictwie: silny spadek eksportu zbóż (w stosunku do roku poprzedniego) i wzrost poziomu importu nawozów. Podsumowując: polska gospodarka nie ma powodów do radości z powodu silnej waluty ale wręcz obawia się mocnej złotówki, gdyż powoduje ona, że wszystkie słabości krajowych przedsiębiorstw wychodzą na jaw.

Znaczenie importu nawozów dla polskiego rolnika

Zawsze i na każdym rynku konkurencja przynosi korzyści końcowemu odbiorcy. Dla polskiego rolnika import nawozów oznacza, że pojawia się realna alternatywa cenowa i jakościowa wobec produktów oferowanych przez polskich producentów. Na końcu wybór należy do rolników.

W Polish Agro zaobserwowaliśmy, że rolnicy są zainteresowani nie tylko kompleksowością oferty, ale z uwagi na ostatnie 3 – 4 lata trudnych warunków atmosferycznych na polskim rynku rolnym oczekują również wsparcia w zakresie finansowania tych nawozów. Historycznie najniższe ceny obowiązywały zawsze wtedy kiedy nie działa rynek zbytu na nawozy – czyli w okresie maj – lipiec danego roku. Natomiast jeżeli rolnik dokonywał w tym okresie zakupu nawozów na aplikację wiosenną to musiał finansować ten towar przez ponad pół roku. Co za tym idzie zamrażał na taki okres możliwość inwestowania w swoje gospodarstwo i dodatkowo ponosił ryzyko związane z możliwą utratą jakości składowanych u siebie nawozów. Dlatego Polish Agro wprowadziła innowacyjny model kontraktacji nawozów, w ramach którego rolnicy mogą podpisać umowę na określoną ilość danego towaru w określonej cenie, ale dostawa towaru i co za tym idzie konieczność finansowania tego zakupu jest odroczona. Ma to wymierne korzyści w postaci braku konieczności składowania nawozów (np. przez okres żniw), braku konieczności finansowania nawozów oraz jednocześnie możliwości zabezpieczenia sobie najlepszych cen.

Powyższe możliwości i funkcje importerów powodują, że importowane nawozy zwiększają rentowność polskich gospodarstw i co za tym idzie konkurencyjność polskiego rynku rolnego w porównaniu do innych rynków rolnych.

Z kim warto współpracować?

Ważne jest, żeby rolnik miał pewność, że kupuje nawozy importowane od bezpośredniego importera, który kontroluje cały łańcuch logistyczny tj. od momentu załadunku towaru w zagranicznym porcie aż do dostawy do polskiego gospodarstwa. Jest to skomplikowany proces, który ma decydujące znaczenie dla jakości dostarczonych nawozów. Zwłaszcza w zakresie takich wysokowartościowych zakupów jak nawozy (mających duży udział w kosztach uprawy /ha) warto współpracować z firmami, które zapewniają rolnikom właściwą jakość. Istotna jest też pewność, że dostawca zawsze dotrzymuje ustaleń kontraktowych, niezależnie od tego jak ceny rynkowe zmieniają się po podpisaniu umowy.

Źródło:  materiały Polish Agro