Zlicytował mu ciągnik za nie jego długi. Co dalej?

Głośna ostatnio sprawa rolnika spod Mławy, któremu komornik zabrał ciągnik bezprawnie powoli się rozwiązuje. Na szczęście, z korzyścią dla poszkodowanego – został mu użyczony nowy ciągnik od jednego z producentów maszyn, zapewne dostanie też nowa maszynę i spore odszkodowanie od kancelarii komorniczej.

Przypomnijmy, na początku listopada ub.r., u rolnika spod Mławy, Radosława Zaręby pojawił się komornik w asyście policji, z decyzją o egzekucji długu. Nie byłoby problemu, gdyby nie fakt, ze dług nie dotyczył tego człowieka, a jego szwagra. Komornik na tłumaczenia nie zwracał uwagi, w trybie egzekucji, zabrał mu ciągnik wart 100 tysięcy zł.

Poszkodowany zwrócił się z tą sprawa do sądu w Płocku, gdzie tłumaczył, że jest to jego maszyna, kupiona w salonie i na niego zarejestrowana. Poza tym, traktor stał na jego posesji. W związku z tym, sąd wstrzymał postepowanie egzekucyjne, ale komornik, nie. Było już za późno, ciągnik został sprzedany w drodze licytacji za 40 tys. zł. Sprawą tą zajęła się prokuratura.

Jarosław Kluczkowski, komornik, w imieniu którego zajęty został ciągnik, został przesłuchany już w charakterze świadka. Podkreślał on, że ubolewa z powodu zaistniałej sytuacji, ale odpowiedzialność za bezprawne zajęcie i sprzedanie maszyny ponosi jego zastępca, który tę egzekucję przeprowadził. Asesor Kluczkowski był w tym czasie na urlopie. Nie przeszkadzało to jednak w tym, aby dostał on wynagrodzenie za powyższą sprawę na swoje konto (15% wartości zajętego ciągnika).

W ramach rekompensaty za straty, jakie rolnik poniósł, komornik odkupił ciągnik. Maszyna czeka do odbioru. Ma być ona droższa od zlicytowanego traktora o ok. 30 tys. zł. Na razie Radosław Zaręba jednak odbioru nie pokwituje – podpisując i przyjmując ciągnik, zrzeka się on jednocześnie wszystkich roszczeń – tego oczekuje komornik.

Po ujawnieniu tej sprawy, zaczęły zgłaszać się inne osoby, które również miały ponieść straty w związku z bezprawna działalnością tej samej kancelarii komorniczej. Mowa tu, m.in. o kobiecie, która straciła samochód prywatny i trzy służbowe, mimo, że, podobnie jak Zaręba, dłużniczką nie była. Inną ofiarą miał też paść Przemysław Stasiniewski, który handluje materiałami budowlanymi. Pomimo rozdzielności majątkowej z żoną, za jej 3 tys. długu stracił toyotę auris.

Minister sprawiedliwości zawiesił asesora, który dokonał egzekucji komorniczej na rolniku spod Mławy. W jego kancelarii trwa kontrola zlecona przez Krajową Radę Komorniczą. Asesor być może zostanie wyrzucony z zawodu. Nie wiadomo tylko, czy komornik, w imieniu którego asesor działał, zostanie ukarany. Możliwe, że odpowie on za brak nadzoru nad swoim podwładnym.

O sprawie Radosława Zaręby dowiedziała się cała Polska. I zaczęła interweniować. Minister rolnictwa, Marek Sawicki 15. stycznia wystosował list do Prezesa Krajowej Rady Komorniczej, w którym domagał się informacji o tym, jakie działania zostały podjęte w celu naprawienia poniesionej przez rolnika szkody oraz wyeliminowania podobnych przypadków w przyszłości. Zwrócił przy tym uwagę, że egzekucja i zlicytowanie ciągnika było bezprawne: „zgodnie z paragrafem 1, pkt 4 i 8 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 maja 1996 r. (…) w razie skierowania egzekucji sądowej przeciwko rolnikowi, który prowadzi gospodarstwo rolne, niezależnie od przedmiotów wyłączonych spod egzekucji przez kodeks postępowania cywilnego, egzekucji nie podlegają ponadto następujące przedmioty:
Podstawowe maszyny, narzędzie i urządzenia rolnicze w ilości niezbędnej do pracy w gospodarstwie rolnym,
Ciągnik wraz z maszynami i sprzętem współpracującym niezbędnym do uprawy, pielęgnacji, zbioru i transportu zaiemiopłodów.”

Dodatkowo, dzięki inicjatywie marki New Holland, Radosław Zaremba będzie mógł odetchnąć z ulgą. Producent niebieskich ciągników bezpłatnie użyczy rolnikowi nowy traktor, co pozwoli mu na podjęcie prac w gospodarstwie.

– Kiedy usłyszeliśmy o sprawie zajęcia ciągnika Pana Zaremby nie do końca byliśmy pewni, czy to nie jest żart. Niestety, późniejsze doniesienia tylko potwierdziły te smutne i absurdalne wiadomości. W naszych głowach od razu zrodził się pomysł pomocy Panu Radosławowi. Naszym priorytetem są rolnicy. To oni są dla nas najważniejsi, dlatego, staramy się ich wspierać na rozmaitych płaszczyznach. Tak jest także w przypadku Pana Zaremby. Obecnie  gromadzimy potrzebną dokumentację oraz załatwiamy niezbędne procedury tak, aby Pan Radosław jak najszybciej mógł rozpocząć prace w gospodarstwie z ciągnikiem New Holland TD5 – skomentował Tomasz Wieja, marketing manager New Holland.

Seria TD5 jest najnowocześniejszą wersją najbardziej popularnych modeli. Doskonałe podczas pracy w obejściu, z ładowaczem czołowym, z napędem na cztery koła, przy transporcie – wydajne i ekonomiczne, świetnie sprawdzające się w gospodarstwie.

 – To naprawdę wspaniała wiadomość! New Holland to pierwsza firma, która w ten sposób zareagowała na moje kłopoty. Z radością skorzystam z jej propozycji, bo drogi prawne do odzyskania mojej własności, oznaczają miesiące lub nawet lata starań. Już niedługo rozpoczną się prace w gospodarstwie, więc użyczenie ciągnika spada mi z nieba. Jestem bardzo wdzięczny, że ktoś w ten sposób chce mi pomóc, że są jeszcze osoby wrażliwe na cudze nieszczęście i firmy, które kierują się nie tylko zyskami, ale i troską o ludzi – mówi wzruszony Radosław Zaremba.

Renata Struzik, źródło: New Holland