Zioła jako gatunki uprawne

0
882

Zarówno uprawne jak i naturalne gatunki ziół trwale wpisały się w krajobraz Lubelszczyzny. Doceniamy nie tylko walory przyrodnicze tego typu roślinności, ale przede wszystkim ich właściwości lecznicze i smakowe. Ten dość specyficzny element flory dostarczał niegdyś ludom pierwotnym pożywienia. Pozostał do dziś skarbnicą różnorodnych związków: alkaloidów, barwników, garbników. Wykorzystujemy je w życiu codziennym, odkrywając jednocześnie ich niezwykłą moc.

Rozwój farmacji, jaki miał miejsce w połowie XIX wieku spowodował, iż zioła zeszły na plan dalszy. Uznawanie ich leczniczych właściwości uważane było za objaw zacofania i wiary w zabobony. Jednakże minione stulecie to czas kolejnego przełomu. Kuracje ziołowe po raz kolejny stały się modne. Wiele farmaceutyków uzyskanych wskutek syntezy chemicznej oprócz pozytywnych efektów przynosi również uboczne skutki, których leki pochodzenia roślinnego nie wykazują. Ziołolecznictwo wytrzymało jednak próbę czasu, dzięki czemu możemy do dziś korzystać z dobrodziejstw natury.

Polityka, jaką prowadziło Państwo Polskie po zakończeniu II wojny światowej sprzyjała dynamice uprawy wszelkich gatunków ziół również na terenach Lubelszczyzny. Dzisiejsza nauka potwierdza jak ogromny wpływ na wartość leczniczą ziół ma siedlisko. Panujące w naszym regionie warunki naturalne są optymalnymi do uprawy. Środowisko w niewielkim stopniu ulega procesom degradacji. Dlatego ogromną zaletą produkowanych tu ziół jest ich czystość. Lubelszczyzna ze względu na korzystny mikroklimat, stosunki wodno – glebowe, a także wielowiekowe tradycje w uprawie ziół ma szanse stać się potentatem w tym kierunku produkcji. Ponadto rośliny zielarskie mogą stanowić oryginalny element działalności agroturystycznej, a ściślej eko-agroturystycznej na Lubelszczyźnie. Według projektu, którego patronem jest Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, nasz region ma wchodzić w skład tzw. Doliny ekologicznej żywności”. Stwarza to pozytywne przesłanki dla małoobszarowych gospodarstw rolnych dysponujących nadwyżką rąk do pracy. W niektórych przypadkach uprawę ziół można łączyć z działalnością agroturystyczną. Zioła wyraźnie urozmaicają pejzaż pól, a obcowanie z nimi stanowi częstokroć rodzaj “naturalnej terapii”. Poza tym osoby odwiedzające takie gospodarstwa mogłyby uczestniczyć czynnie lub biernie w pewnych etapach produkcji i pozyskiwania ziół, a nawet w przetwarzaniu ich w surowiec dla aptek. Owe spostrzeżenia potwierdza sondaż przeprowadzony przez Agroturystyczne Koło Naukowe AR w Lublinie wśród rolników gmin Wojciechów i Bełżyce – terenów nie mających tradycji zielarskich. Okazuje się, że wiele osób jest zainteresowanych perspektywą uprawy ziół, a w niektórych gospodarstwach ma ona miejsce już od kilku lat (tymianek, arcydzięgiel, melisa). Zielarstwo może w przyszłości poszerzyć ofertę agroturystyczną gospodarstw Wojciechowa i okolic, będących obecnie silnymi ośrodkami agroturystyki w regionie, jak również stwarzać bodziec do powstawania nowych gospodarstw agroturystycznych czy ekologicznych na Lubelszczyźnie.Na różnorodność przyrodniczą i specyficzną ekologiczną rolę regionu wpływa szereg czynników – przede wszystkim położenie w obrębie dwóch granic fizjograficznych, klimat wykazujący ścieranie się wpływów oceanicznych i kontynentalnych oraz bardzo dobre gleby wyżynnej części województwa.

O korzystnych właściwościach do uprawy ziół decyduje również duża zasobność wód podziemnych, dolin rzecznych będących swoistymi “ekologicznymi korytarzami” warunkującymi prawidłowe funkcjonowanie środowiska przyrodniczego.

Uprawa ziół na Lubelszczyźnie prowadzona jest na powierzchni ok. 3000 ha. Regionalnym dominantem w uprawie ziół jest powiat Krasnystaw. Znajdująca się na jego terenie gmina Fajsławice specjalizuje się wyłącznie w uprawie ziół. Uprawia się tu m. in. tymianek, majeranek, szałwię, melisę, oregano, cząber, lubczyk, arcydzięgiel, kozłek lekarski, miętę, mniszek oraz mniejsze powierzchnie prawoślazu, serdecznika, bazylii, estragonu, kminku, kolendry i jeżówki.Teren powiatu Biała Podlaska słynie z uprawy rumianku (blisko 800 ha gruntów ornych porasta ten gatunek ziół) oraz mięty (ok. 200 ha). W powiecie Parczew uprawia się rumianek oraz mniejsze ilości mięty, melisy, kozłka lekarskiego i arcydzięgla. Powiat Świdnik to “skarbnica” tymianku, melisy, szałwi i majeranku. W powiatach puławskim, lubartowskim, zamojskim oraz biłgorajskim przeważa kozłek lekarski. Z uprawy rumianku słynie także powiat Włodawa. Ponadto uprawia się tu rutę, malwę, dziurawiec, babkę lancetowatą, nagietek, wiesiołek, czarnuszkę. Po dokonaniu analizy struktury zasiewów na Lubelszczyźnie zauważyć można, iż dominują uprawy tymianku, rumianku, kozłka lekarskiego i melisy lekarskiej. Głównymi czynnikami decydującymi o takim kierunku uprawy są przede wszystkim tradycja, specjalizacja gospodarstw, a także aspekty ekonomiczne takie jak popyt i podaż na rynku. Specyfika uprawy stawia jednak rolnikom duże wymagania. Są to bowiem bardzo pracochłonne gatunki ziół wymagające starannej uprawy i znikomej ingerencji środków chemicznych.

Perspektywa rozwoju eko-agroturystyki na Lubelszczyźnie sprawia, że warto nagłaśniać i propagować zalety ważniejszych gatunków ziół. Szczególnie perspektywicznym gatunkiem wydaje się być melisa, ponieważ trwają badania nad korzystnym jej wpływem w zwalczaniu nowotworów skóry, jelit, żołądka i dróg moczowych.

Uprawa ziół stwarza szanse podniesienia opłacalności produkcji rolnej w niewielkich gospodarstwach Lubelszczyzny. Warunkiem, by region Lubelszczyzny stał się obszarem dominującym w tej dziedzinie jest stworzenie plantatorowi profesjonalnego rynku zbytu oraz doradztwa rolniczego. Za zakrojoną na większą skalę w tym regionie uprawą ziół przemawia również najmniejsze zużycie środków chemicznych w skali kraju. Kolejną pozytywną przesłanką są olbrzymie tradycje w dziedzinie rolnictwa, czystość środowiska i pokaźny odsetek ludności, który utrzymuje się z uprawy roli.

W obliczu rosnącego bezrobocia na terenach wiejskich uprawy zielarskie należą do najbardziej opłacalnych i przyszłościowych. Rolnicy powinni jednak zadbać o kupca dla swojej produkcji. Jedną z możliwości jest utworzenie na Lubelszczyźnie grup producenckich zielarzy, których rolą byłaby produkcja jednolitych większych partii surowca oraz bezpośrednia konkurencja dla firm pośredniczących w handlu. Zioła powinny także zadomowić się na stałe w przydomowych ogródkach, a także w gospodarstwach agroturystycznych wzbogacając ich ofertę i atrakcyjność. Należy mieć nadzieję, że Lubelszczyzna stanie się w przyszłości głównym ośrodkiem polskiego zielarstwa.


Magdalena Kępka, Cezary KwiatkowskiNaukowe Koło AgroturystyczneAkademia Rolnicza w Lublinie N”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności