Ziemia nie może czekać…

Nie lada problem mają obecnie rolnicy gospodarujący w rejonach nadgranicznych i posiadający grunty rolne poza granicami naszego kraju. W związku z sytuacją epidemiologiczną i zamknięciem granic dla ruchu nietowarowego, między innymi na Litwie czy w Czechach, rolnicy nie mogą przekroczyć granicy Polski jadąc na swoje pole, często przylegające do granicy i  nie mogą swobodnie wrócić do swojego gospodarstwa.

Zgodnie z litewskimi przepisami przekroczenie granicy państwowej może odbywać się jedynie na określonych przejściach granicznych (Kalvarija – Budzisko i Lazdijai – Ogrodniki). Natomiast wszystkie osoby, które będą chciały wjechać na terytorium Litwy w celu prowadzenia działalności gospodarczej, muszą złożyć wniosek o wydanie właściwego upoważnienia do Ministra Rolnictwa Republiki Litewskiej wraz z uzasadnieniem. Ziemia, szczególnie teraz w okresie intensywnych prac polowych, nie może przecież czekać….

Dlatego, Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił do Ministra Spraw Zagranicznych Jacka Czaputowicza o podjęcie działań dyplomatycznych, które rozwiązałyby problem przekraczania granicy polsko-litewskiej oraz innych granic przez polskich rolników mających grunty poza granicami kraju, w celach wykonywania działalności rolniczej. Ponadto, każdy rolnik uprawiający ziemię poza granicami Polski powinien być zwolniony z obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny, podobnie jak kierowcy przewożący towary.

Samorząd rolniczy wnioskuje o możliwie jak najszybsze podjęcie działań  dyplomatycznych w celu umożliwienia wjazdu rolnikom sprzętem rolniczym w wyznaczonych miejscach w celu prowadzenia prac polowych. Ziemia nie może przecież czekać…

Podobny problem dotyczy granicy polsko – czeskiej. Nasi rolnicy – właściciele dużych gospodarstw towarowych posiadają lub dzierżawią po stronie czeskiej po kilkaset hektarów gruntów.

Zdaniem Romana Włodarza, prezesa Śląskiej Izby Rolniczej pozostawienie ich w obecnej sytuacji prawnej oznacza faktycznie brak możliwości wykonania terminowych zabiegów agrotechnicznych, w tym siewu, i może prowadzić do utraty plonu i dochodu.

Autor: Samuel Skrzysz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności