Celem nowej Komisji von der Leyen będzie dostosowanie rolnictwa do zmian klimatycznych, aby zminimalizować ryzyko, które w Polsce wciąż jest niedoceniane – informuje portal Euractiv. W Polsce nie ma dostatecznej świadomości na ten temat, ale taką świadomość ma Komisja Europejska, będzie więc naciskać na rolnictwo.
Jednym z kluczowych elementów Europejskiego Zielonego Ładu są zmiany w rolnictwie – mówi portalowi Euractiv anonimowy informator z Komisji Europejskiej.
Pozorowane ustępstwa
Mimo iż pod koniec ubiegłej kadencji w reakcji na protesty rolników Komisja Europejska dokonała rewizji Wspólnej Polityki Rolnej, rezygnując z niektórych elementów jak zmniejszenie zużycia pestycydów o połowę do 2030 r. i modyfikując tzw. normy GAEC, większość regulacji dotyczących zielonej transformacji w rolnictwie pozostała jednak w mocy.
Rolnicy, porzućcie złudzenia
Zmiany we Wspólnej Polityce Rolnej, wprowadzone pod koniec ubiegłej kadencji, to drobne korekty, mające na celu dostosowanie się do sytuacji rolników. Nie zmienia się jednak fakt, że rolnictwo również zostanie objęte transformacją klimatyczną. Jest to bowiem sektor bardzo zależny od klimatu i pogody – mówi informator.
Wyższy poziom świadomości
Kolejne regulacje będą wprowadzane, ponieważ to Komisja Europejska, a nie rolnicy, w tym polscy, ma świadomość zagrożeń dla rolnictwa.
– W Polsce wciąż nie ma dostatecznej świadomości, że chociażby susze i fale upałów oraz inne ekstremalne zjawiska pogodowe mogą zagrozić rolnikom bardziej niż Zielony Ład. Komisja Europejska ma jednak taką świadomość, stąd większy nacisk na adaptację rolnictwa do zmieniających się warunków klimatycznych – wskazuje tajemnicze źródło informacji portalu.
Ursula von der Leyen obroni rolników
Choć rolnicy zostaną zmuszeni do tego, czego nie chcą, to nie zostaną pokrzywdzeni. Należy im się “sprawiedliwy i dostateczny” dochód za ich produkty. “Nie mogą oni być zmuszani do systematycznej sprzedaży produktów poniżej kosztów produkcji” – cytuje przewodniczącą von der Leyen portal Euractiv. Przewodnicząca „będzie zawsze bronić polityki na rzecz zwiększenia dochodu dla europejskich rolników” i zapewni środki z unijnego budżetu w odpowiedniej wysokości na WPR, przy jednoczesnym utrzymaniu „równowagi między zachętami, inwestycjami a regulacjami”.
Wobec takiego dictum pozostaje nam tylko cieszyć się, że Unii Europejskiej przewodzi tak troskliwy i świadomy przywódca jak Ursula von der Leyen.









