Ziarnko do ziarnka…

Większość siewników punktowych wykorzystuje redlice talerzowe, które dobrze radzą sobie z dużą ilością resztek pożniwnych, co wpisuje się w realia uprawy uproszczonej. Fot. Ł. Wasak

“Precyzja” – to słowo przychodzi na myśl w pierwszej kolejności, kiedy mówimy o siewnikach punktowych. We współczesnym rolnictwie jednoznacznie kojarzy się ono także ze słowem “oszczędność”. Dotyczy to wielu obszarów działalności gospodarstw, w tym upraw polowych, i to już od samego siewu.

Równomierność dozowania nasion roślin oraz ich odłożenie w glebie na odpowiedniej głębokości w idealnie przygotowanym rowku siewnym to wymagania stawiane przed nowoczesnymi siewnikami punktowymi. A wszystko to przy coraz wyższych prędkościach roboczych. Z pozoru wydaje się to łatwe, jednak wziąwszy pod uwagę różne czynniki, takie jak zmienność rodzajów gleb, występowanie resztek pożniwnych czy kamieni, różne warunki atmosferyczne, a także zróżnicowane właściwości materiału siewnego, sprawa się komplikuje. Stawia to ogromne wyzwania przed konstruktorami maszyn, którzy w odpowiedzi wdrażają kolejne modernizacje.

Odkładanie nasion

Podobnie jak w przypadku siewników rzędowych, tak i w punktowych spotyka się zarówno redlice płozowe, jak i talerzowe. Te drugie są stosowane znacznie częściej z uwagi na wysoką jakość pracy nawet w trudnych warunkach polowych. Są one znacznie bardziej odporne na zapchanie, co umożliwia pracę także w przypadku uproszczonych systemów uprawy. Dodatkowo w sekcjach wysiewających przystosowanych do pracy przy dużych ilościach resztek pożniwnych można spotkać tzw. gwiazdy czyli zgarniacze odpowiadające za oczyszczanie pasa ziemi z brył i resztek roślinnych tuż przed przejściem redlicy. Takie rozwiązanie ułatwia wykonanie prawidłowego i równomiernego rowka siewnego, w którym zostaną osadzone nasiona roślin. W skrajnie trudnych warunkach stosuje się także kroje talerzowe o gładkim lub falistym kształcie, które rozcinają pas ziemi tuż przed redlicą. Cała sekcja zazwyczaj zawieszona jest na ramie za pośrednictwem układu równoległobocznego, umożliwiającego dostosowanie się wysokości elementów roboczych do powierzchni pola, ale bez zmiany kąta ich pracy. Czasem układ taki jest doposażony w docisk sprężynowy, lub też pneumatyczny, pozwalający zwiększyć nacisk jednostkowy redlicy, co ma znaczenie zwłaszcza podczas siewu na polach uprawianych w technologii uproszczonej (umożliwia wykonanie odpowiedniego rowka nawet w bardzo zwięzłej glebie, czy też zawierającej większą ilość resztek roślinnych).

Pojedynkowanie nasion

Sercem sekcji wysiewającej siewnika punktowego jest mechanizm wysiewający. Jego zadaniem jest pojedynkowanie nasion i dozowanie ich w ściśle określonych odstępach. Prostsze i mniejsze maszyny często opierają się na układach mechanicznych, które do pojedynkowania nasion wykorzystują tarcze dozujące oraz siłę grawitacji. Sprawdzają się one w przypadku mniej wydajnych siewników. Jeżeli jednak w grę wchodzą wysokie prędkości robocze oraz najwyższa precyzja, do pojedynkowania wykorzystuje się układy pneumatyczne (podciśnieniowe lub nadciśnieniowe). Różnica ciśnień powoduje przysysanie nasion do otworów tarcz i ich transport w kierunku otworów wylotowych przy zminimalizowanym ryzyku występowania podwójnych obsad, czy też przypadkowego oderwania się nasion od tarczy wskutek wstrząsów i innych czynników zewnętrznych. Ponadto w siewnikach pneumatycznych nadciśnieniowych transport nasion z układu pojedynkującego do redlicy może być dodatkowo przyspieszany z wykorzystaniem strumienia powietrza. Przy dodatkowym skróceniu drogi do redlicy (co jest trendem we wszystkich modelach siewników – zarówno mechanicznych, jak i pneumatycznych) czas opadania ziarna do rowka siewnego ulega znacznemu ograniczenia, co dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia nierównomierności obsady roślin w rzędzie.

Kontrola pracy

Wysoka precyzja wysiewu to podstawa, jednak producenci idą dalej w kierunku optymalizacji obsady roślin, a także komfortu sterowania maszynami. Możliwość kontroli pracy każdej sekcji przez komputer wyklucza ryzyko powstania pustych rzędów, skutkujących poważnymi stratami plonu.

Niezależna kontrola sekcji roboczych z oparciu o sygnał GPS pozwala w pełni wykorzystać powierzchnię pola bez ryzyka powstania nakładek. Fot. Kverneland

Dzięki czujnikom optycznym umieszczonym w przewodach nasiennych, rejestrowane jest każde ziarnko spadające do gleby. Wszelkie odchylenia od normy są natychmiast wychwytywane i przekazywane operatorowi. Ponadto możliwe jest szybkie załączanie poszczególnych sekcji siewnych bezpośrednio z komputera, a także w sposób automatyczny, na podstawie sygnału GPS. Daje to możliwość uzyskania pełnej obsady, bez tzw. omijaków, ale także bez pokrywania się rzędów roślin, co w efekcie optymalizuje zarówno wzrost roślin, jak i ich zbiór.

Autor: Łukasz Wasak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności