Zdrowa krowa zysku doda

0
1061
dr Zbigniew Lach

W Warszawie odbyła się druga edycja Agro Days, ważnego i interesującego wydarzenia dla hodowców bydła, trzody chlewnej i drobiu. Uczestnicy wystawy, podczas wykładów i warsztatów, mogli zapoznać się z najnowszymi innowacjami poprawiającymi opłacalność produkcji zwierzęcej i możliwymi do wdrożenia w gospodarstwach rolnych.

W drugim dniu wystawy dr Zbigniew Lach przedstawił bardzo ciekawy wykład dla producentów mleka nt. ”Zdrowa krowa zysku doda”. Podkreślił, że nie będzie ekonomii, jeśli nie będzie wysokiej wydajności życiowej, nie laktacyjnej , a życiowej. Z kolei nie będzie wysokiej wydajności życiowej, jeśli nie będzie dobrego wyniku reprodukcji, a wszystko to bez dobrostanu się nie uda. Cokolwiek robimy dla krowy, ma być przede wszystkim dla niej zdrowe, zdrowe chemicznie i fizycznie. Jeśli krowa jest zdrowa, to szukamy czy na rynku jest coś co może poprawić jej rozród. Doktor Lach uważa, że na trzecim miejscu, należy myśleć o produkcji mleka, a dopiero na końcu o ekonomii. Tylko zdrowa krowa ma szansę na prawidłową reprodukcję, i jeśli wycielenia będą co 390 dni, a nie co 434 dni, jak mamy w Polsce, to będzie więcej krów o wysokiej produkcji mleka i ekonomia się obroni.

Zdrowa krowa, czyli zdrowe stado, czyli tak naprawdę co?

Oto cztery filary zdrowia krowy według dr. Lacha.

Zdrowy cielak

Zdrowe cielę to takie, które nie tylko przeżyło, ale w 60 dniu życia podwoiło swoją masę urodzeniową. Istotna jest tu kwestia ilości i jakości siary, preparatów mlekozastępczych, paszy startowej (struktury, składu chemicznego) i dostępności wody. To decyduje o większej wydajności mleka w okresie laktacji. Ważną kwestią jest odpowiedni poziom żywienia do 60 dnia życia, który wpływa na rozwój gruczołu mlekowego zwierzęcia. Tempo jego wzrostu w dwóch pierwszych miesiącach życia decyduje, jak zawiąże się wymię. Każdy dodatkowy gram przyrostu cielęcia przed odsadzeniem, przekłada się na co najmniej 4 dodatkowe litry mleka w 1–szej laktacji.

Doktor Lach twierdzi, żeby wykorzystać potencjał genetyczny, tempo przyrostu masy cielęcia musi być szybkie. Niestety, mleko nie spełnia tej funkcji, bo jest za słabe i za drogie. Uważa, że rozwiązaniem jest preparat mlekozastępczy. Jest to stabilna pasza o identycznym poziomie białka i tłuszczu. Istotne jest, ile zawiera odtłuszczonego mleka w proszku (SMP), ile laktozy i jak mało jest włókna. Optymalny skład to: 30% SMP, 40-42% laktozy, 0,00 włókna. Po odpojeniu siarą należy zastosować dobry preparat mlekozastępczy.

Zdrowy żwacz, czyli PMR i TMR

System TMR polega na podawaniu krowom jednakowej dawki, którą krowa zjada w ciągu całego dnia. Wymaga on jednak stworzenia kilku grup żywieniowych, co niekiedy jest trudne do zorganizowania, dlatego część hodowców stosuje system PMR. Jest to częściowo wymieszana dawka, nie zawierająca jednocześnie wszystkich komponentów paszowych, jakie otrzymuje krowa w ciągu dnia. Stosując PMR, nie trzeba wydzielać kilku odrębnych grup żywieniowych, gdyż wszystkie krowy otrzymują jedną dawkę, która układana jest na określoną wydajność, np. 30 kg mleka, a produkcja powyżej tej wartości jest premiowana dodatkową ilością paszy treściwej.

Istotą TMR-u jest to, że każdy kęs ma ten sam skład ilościowy pasz, taką sama wartość chemiczną i taki sam stosunek pasz treściwych do objętościowych. Zdrowy żwacz to żwacz nakarmiony strukturalnie. Przy produkcji 50-55 kg mleka, w dawce powinno być 1,5-2kg sieczki ze słomy i 5 kg fizycznie efektywnego włókna. W czasie 1 min krowa powinna poruszyć pyskiem 50—60 razy i wyprodukować 300 ml śliny.

Dobry zdrowy TMR powinien być homogenny tzn., że w każdym miejscu stołu paszowego jest taki sam. Skarmiając zły TMR, wprowadzamy krowę w stan kwasicy lub kwasicy metabiolicznej. Prowadzi to do zmian chorobowych i wzrasta procent brakowania w stadzie.

Należy pamiętać, że 75% energii niezbędnej dla krowy, produkowane jest w żwaczu. Dlatego, jeśli nie zadbamy o prawidłową strukturę fizyczną i chemiczną TMR-u, nie mamy zdrowego żwacza.

Jakość kiszonek, czyli krowie na zdrowie

Nie należy utożsamiać pojęcia wartości i jakości kiszonek.

Jakość to odpowiednie pH, termostabilność, skład kwasów ( mlekowy, octowy, i masłowy). Jakość to smak i żerność. Na jakość wpływa technologia, którą stosujemy przy produkcji kiszonki. Dotyczy ona pocięcia roślin, rozdrobnienia ziarniaków w przypadku kukurydzy, dobrego ubicia pryzmy i szczelnego przykrycia w celu odcięcia dopływu tlenu.

Natomiast, wartością jest skład chemiczny, tj. zawartość białka, NDF, dNDF, ADF, cukru, skrobi oraz tłuszczu, który zależy od fazy zbioru roślin. Doktor Lach podkreśla, że jakość bez wartości, jak również wartość bez jakości nie ma znaczenia, a istotna dla krowy jest dobra jakość i wysoka wartość kiszonki.

Zdrowe wymię

Z punku widzenia żywieniowego, jeżeli krowa ma zapewnioną paszę na każdym poziomie: białkowym, energetycznym, strukturalnym, mineralnym i witaminowym, to nie ma szansy, żeby „żarcie” odbiło się bezpośrednio na zapaleniu wymienia. Niedobory witaminy E i selenu powinno się suplementować do poziomu wynikającego z zapotrzebowania, a serwowanie wyższych dawek jest niecelowe i może być toksyczne.

– Reasumując, najlepsza i jedyna żywieniowa profilaktyka podklinicznych i klinicznych zapaleń wymienia polega na pokryciu potrzeb pokarmowych krów na wszystkich poziomach. Natomiast, źródłem kłopotów związanych z zapaleniami wymion jest higiena legowisk, procedura doju, serwis urządzeń udojowych i procedura zasuszenia – powiedział dr Zbigniew Lach.

Autor: Wojciech Suwara