Żniwa zakończono najpierw na północy i zachodzie kraju, w pozostałych regionach trwały one nieco dłużej. Prace były utrudnione przede wszystkim przez niesprzyjające warunki pogodowe.
Tegoroczne żniwa zaczęły się wcześniej niż zazwyczaj, bo z dwutygodniowym wyprzedzeniem, a także zakończyły się nietypowo, najpierw na północy kraju, kiedy to południe dotychczas kończyło pierwsze. Spóźnienie tego rejonu Polski wynikało z nawracających opadów deszczu oraz burz, które uniemożliwiły sprawny zbiór plonów. Nawałnice pogorszyły również jakość ziarna w kłosach. Plony były wysokie – z hektara zebrano średnio 55 kwintali ziarna pszenicy ozimej i prawie 50 kwintali jarej, chociaż zdarzały się przypadki, że rolnicy uzyskali po 80 kwintali z hektara.
Czerwiec obfitował w deszcze, które były korzystne dla zbóż, natomiast lipcowa aura uboga w opady pozwoliła na sprawne przeprowadzenie żniw.
W kraju notuje się bardzo duże zróżnicowanie w odniesieniu do jakości oferowanego ziarna. Głównym problemem jest niska zawartość białka i glutenu, która waha się w przedziale 10-12%. Ziarno z reguły trzyma parametry w odniesieniu do gęstości, wilgotności oraz w mniejszym stopniu liczby opadania.
AT za Cedrob Pasze
















