Zbigniew Religa nie żyje

0
853

Wczoraj w Warszawie, w wieku 71 lat, zmarł profesor Zbigniew Religa. Znany kardiochirurg, dwukrotny senator, poseł, Marszałek Senior oraz minister zdrowia w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a później Jarosława Kaczyńskiego. Niedawno został odznaczony przez Prezydenta Orderem Orła Białego. N

Zbigniew Eugeniusz Religa urodził się 16 grudnia 1938 roku w miejscowości Miedniewice (woj. mazowieckie). W 1956 roku ukończył szkołę średnią i rozpoczął studia na Akademii Medycznej w Warszawie. W roku 66 rozpoczął pracę w zawodzie. Jego pierwszym miejscem pracy był Szpital Wojskowy w Warszawie. Tam uzyskał specjalizacje I i II stopnia z chirurgii. W latach 70. przebywał na stypendium w USA. Pracował w Mercy Hospital w stanie Nowy Jork, a później w Sianai Hospital w Detroit. W roku 1973 uzyskał stopień doktora nauk medycznych.
Po odbyciu stażu pracował w kilku klinikach i szpitalach w Polsce. Zasłynął w roku 1985, kiedy przeprowadził pierwszą operację na otwartym sercu, a w 1986 pierwszą w Polsce udaną transplantację serca. Nie rezygnował także z kariery naukowej. W 1990 został profesorem Śląskiej Akademii Medycznej. W latach 1996-1999 był rektorem Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach.

.
Zbigniew Religa był także znanym politykiem. W latach 80. zaangażował się w działalność Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, z ramienia którego startował w 1989 w wyborach do Senatu I kadencji. Bez powodzenia. To jednak go nie zniechęciło. Został senatorem w roku 1993. Ponownie do izby wyższej został wybrany w roku 2001 z listy Prawa i Sprawiedliwości. W 2005 roku startował w wyborach prezydenckich, ale się z nich wycofał.
W 2007 roku został wybrany na posła w okręgu gliwickim. Prezydent mianował go Marszałkiem Seniorem.

30 maja 2007 roku Zbigniew Religa oficjalnie oświadczył w mediach, że ma guza lewego płuca. Do końca jednak był aktywny zarówno politycznie, jak i medialnie. Udzielał wywiadów, pojawiał się w Sejmie. Chorował właściwie publicznie” – napisała dzisiejsza Rzeczpospolita. Informował społeczeństwo o postępowaniu nowotworu i przebiegu leczenia. Ostatnio w wywiadzie z Tomaszem Lisem, namawiał chorych do odważnej walki z przeszkodami, które pojawią się podczas życia w chorobie. Wyznał również, że niczego w życiu nie żałuje. Podkreślał, że “nigdy nikogo świadomie nie skrzywdził”. O swojej chorobie mówił “wróg”, z którym trzeba walczyć. Odważnie mówił również o śmierci. Mówił, że się jej nie boi. Traktował ją jako naturalną kolej rzeczy.

Kilka dni temu spotkał się ze swoimi przyjaciółmi m.in. Jarosławem Kaczyńskim i Bolesławem Piecha. “Chciał się pożegnać. W swoim stylu, czyli bez zbędnej pompy” – napisał Dziennik.

MS/Wrp.pl
foto: www.prezydent.pl