Zapracowany premier

Na początku sierpnia pomysłodawcy i organizatorzy kampanii społecznej Tiry na Tory, przesłali do premiera Donalda Tuska prośbę o spotkanie. Zamierzali mu wręczyć 60000 podpisów pod skierowaną do niego petycją w sprawie uczynienia hasła Tiry na tory” zasadą polskiej polityki transportowej.”

Niestety, mimo licznych telefonów do Kancelarii Premiera, nie udało się ustalić, kiedy Premier mógłby je odebrać – ani nawet, czy ma zamiar kiedykolwiek to uczynić. Zajęty kampanią wyborczą Donald Tusk nie uznał jak widać za istotne wysłuchanie opinii społeczeństwa wyrażonej w licznych podpisach pod petycją.
Pomysłodawcy zdecydowali się więc, że przed wyborami nie będą już dzwonić. Podpisy, których jest już ponad 70000, zbierają jednak nadal. Przekażą je premierowi wyłonionemu po wyborach. Być może nowy premier uzna rację kierowców i pochyli się nad problemem?
A swoją drogą – czy premier wziął urlop na czas kampanii wyborczej? Wiece propagandowe nie leżą jak sądzę w jego zakresie premierowskich obowiązków. Jak inaczej rozliczyć absencję w Kancelarii RM?
Nadal możesz zaprosić znajomego do wsparcia petycji!
http://www.tirynatory.pl/przylacz-sie/napisz-do-znajomego/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności