Zalety opon niskociśnieniowych

Stosowanie w pracach polowych opon niskociśnieniowych zmniejsza zużycie paliwa i powoduje mniejsze ugniatanie gleby. Producenci przekonują, że ich zakup przynosi wymierne korzyści.

Ultraflex to technologia, w której produkowane są opony niskociśnieniowe. Michelin swoje opony rolnicze produkuje w takiej technologii od 10 lat. Główną zaletą jest zmniejszenie zużycia paliwa. Oznacza to, że ich karkas gwarantuje możliwość przenoszenia wysokich obciążeń przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniego ugięcia bocznego opony. Zwiększa się przy tym powierzchnia styku opony z podłożem, a co za tym idzie znacznie ograniczany jest opór toczenia opony po podłożu odkształcalnym i w efekcie zużycie paliwa. Według producentów stosując opony o niskim ciśnieniu na zużyciu paliwa można zaoszczędzić nawet 14 proc. 
Ciśnienie w takiej oponie powinno być dobierane pod kątem rodzaju wykonywanych prac i obciążenia.  Najczęściej stosowane ciśnienie robocze wynosi 0,8 Bara. Ważną zaletą tego rozwiązania jest fakt, że opony nie wymagają korekty ciśnienia przy zmianie podłoża z polowego na drogowe. W technologii klasycznej taka regulacja zajmowała sporo czasu. Pracownicy Michelin przeprowadzili ponad 80 testów, które potwierdziły skuteczność technologii.  
Dla łatwego zobrazowania ilości wypalanego paliwa, nad maską ciągnika zainstalowano tubę ze skalą, z której w czasie przejazdu silnik pobierał olej napędowy (otwierana odrębnym zaworem). Dodatkowo, dla lepszej obserwacji poślizgu kół, na bocznej powierzchni opon umieszczono oznaczenia. Niektóre wyniki wskazują oszczędności rzędu nawet 20 proc. 
Drugą ważną zaletą podkreślaną przez producentów jest zmniejszenie ugniatania gleby. Z wierzchnią warstwą nie ma problemy, bo podlega spulchnianiu do głębokości około 30 cm. Natomiast poniżej poziomu uprawnego następuje niekorzystna kumulacja zagęszczenia gleby. Badania Buele’go na glebie piaszczystej wykazały, że 70-90 proc. całkowitego odkształcenia gleby zostaje spowodowane przejazdem pierwszego koła. Następująca w ten sposób degradacja gleby ma swoje odzwierciedlenie w plonach. Pracownicy Michelin przekonują, że opony niskociśnieniowe minimalizuję je nawet o 10 proc. 
– Rolnicy mają przyzwyczajenia z dawnych lat, w których używało się opon diagonalnych, które musiały być mocno napompowane. Bok opony powinien być wypukły jak mięsień. Często przy zakupie ciągnika zapominamy o oponach. Opłaca się wziąć szersze opony. To często opcja dodatkowa płatna, ale finalnie przynosi oszczędności – tłumaczy Adam Woroniecki z Michelin Polska. 
Michelin produkuje opony w tej technologii do ciągników dużej mocy – AxioBib, średniej mocy – XeoBib, SprayBib – do opryskiwaczy, CerexBib – do opryskiwaczy. Nowością są opony do przyczep wielkogabarytowych CargoxBib. 
– Takie przyczepy potrzebują ogumienia, które nie będzie się zapadało i intensywnie ugniatało ziemi. Im opona mniej się zapada tym mniejsze jest wymaganie mocy ze strony ciągnika. Nieraz wystarczy zmienić opony, by nie musieć używać do ciągnięcia przyczep ciągników o wysokiej mocy – mówi A. Woroniecki. 
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności