Zahamowanie importu warchlaków kluczem do odbudowy sektora trzody chlewnej

fot. mw

Krajowa produkcja wieprzowiny w latach 2010-2020 spadła o 13 proc. W tym samym czasie import wieprzowiny do Polski wzrósł o bagatela 300 proc., a bilans handlowy wieprzowiną jest na poziomie -2 mld zł, a Polska ze swego rodzaju potęgi eksportowej zamieniła się w 5. importera wieprzowiny w UE. Jak wyjść z “wieprzowego kryzysu”? 

Nad tym tematem pochylił się prof. dr hab. Andrzej Kowalski z Instytutu Rynków i Konkurencji Szkoły Głównej Handlowej w raporcie pt. Wieprzowina. Nowa perspektywa. Jako jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy podał on gwałtowny wzrost importu warchlaków zza granicy; ich udział w całej produkcji trzody chlewnej wynosi już ok. 40 proc., podczas gdy jeszcze dekadę temu był nieznaczny.

Dlaczego uniezależnienie się od importu warchlaków jest tak ważne? Wg prof. Kowalskiego polscy hodowcy muszą akceptować wahania ich cen w zależności od wielu czynników makroekonomicznych. Ponadto ceny warchlaków są niższe w czasie złej i gwałtownie podwyższane w czasie dobrej koniunktury.

– W efekcie potencjalna dodatkowa marża branży, która mogłaby być wygenerowana w wyniku wzrostu cen surowca, zostaje de facto za granicą u producenta prosiąt – czytamy w raporcie.

Wg raportu import warchlaków z Danii w 2014 roku wynosił prawie 3,3 mln sztuk rocznie, podczas gdy w 2020 było to już przeszło 6,25 mln sztuk rocznie, a więc o 250 tys. sztuk więcej niż importują Niemcy.

Kto jest winny takiemu stanowi rzeczy? Problemów wskazywanych przez importerów jest kilka, a najważniejsze z nich to nierzetelni sprzedawcy w Polsce i wysoka zdrowotność i dobra genetyka importowanych zwierząt; pomimo ich wyższych cen, producenci twierdzą, że są one rekompensowane przez dobrą mięsność, niskie zużycie pasz i wysoką zdrowotność.

– Wzrost ilości żywych zwierząt sprowadzanych z zagranicy wpływa na dalsze pogorszenie opłacalności krajowej produkcji, powodując kolejny sukcesywny spadek pogłowia macior i w konsekwencji liczby produkowanych prosiąt. To z kolei jest istotną przesłanką do kolejnego wzrostu importu – czytamy w raporcie.

– W Danii ilość prosiąt odsadzonych rocznie od lochy w przodujących farmach
wynosi około 40 sztuk, w większości farm przekracza 33 sztuk. W Polsce jest to wynik niezmiernie rzadko osiągalny nawet przez przodujące gospodarstwa – czytamy dalej.

Jak zatem odbudować produkcję warchlaków w Polsce?

– Aby to osiągnąć, konieczna jest aktualizacja nie realizowanych strategii i programów odbudowy produkcji trzody chlewnej. Strategia ta musi obejmować zarówno zaplecze
techniczne, genetykę, jak i potrzebną do wydajnej produkcji wiedzę – twierdzi prof. Kowalski.

Raport w całości dostępny jest na stronie perspektywy-wieprzowiny.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności