Z wizytą w mlecznym gospodarstwie

0
663

Gospodarstwo Ekowar zajmuje w dwóch lokalizacjach powierzchnię 1000 ha. Połowa pól znajduje się w miejscowości Tarnogród, druga połowa w miejscowości Dobcza. Właściciel Pan Henryk Frączkiewicz zatrudnia 16 pracowników, w tym 10 osób w hodowli bydła mlecznego rasy HF, a 6 w dziale roślinnym. W gospodarstwie uprawia się 200 ha pszenicy ozimej, 100 ha buraka cukrowego, 50 ha jęczmienia ozimego , 45 ha koniczyny czerwonej na zielonkę i 40 ha żyta na zielonkę. Resztę powierzchni stanowią trawy w uprawie polowej, lucerna i łąki. Zbiór koniczyny, żyta i traw z łąk w formie sianokiszonek przeznaczony jest dla bydła. Średnie plony za ostatni suchy rok to 6 ton pszenicy i 60 ton buraka cukrowego z hektara. W gospodarstwie dominują gleby bielicowe, średniej klasy, ale bez kamieni. Pola uprawiane są w systemie orkowym.

Trzon produkcji zwierzęcej stanowi bydło mleczne rasy holsztyńsko-fryzyjskiej (HF), czarno-białe, ale też czerwono-białe. – W gospodarstwie w Dobczy utrzymywanych jest 350 jałówek, które po inseminacji przewozi się do Tarnogrodu. Wszystkich zwierząt jest 1100 sztuk, w tym 470 krów dojnych. Bydło utrzymywane jest na głębokiej ściółce, a krowy kryte są tylko w sposób naturalny. Średnia wydajność od krowy to 8 tys. litrów mleka o zawartości 3,6-3.8% białka i rewelacyjnej zawartości kazeiny 3,01%. Wysoka zawartość białka i kazeiny jest atutem i podnosi cenę mleka, a to zarazem przekłada się na dobry bilans finansowy gospodarstwa.mówi zootechnik Piotr Blicharz. Rocznie gospodarstwo sprzedaje 3,5 mln litrów mleka do mleczarni Krasnystaw.

Wszystkie krowy karmione są TMR-em opartym głównie na sianokiszonkach z traw i motylkowych, ale bez udziału kiszonki z kukurydzy. Dawka bez jej udziału jest tania i bardziej bezpieczna dla zwierząt. Uwierzyliśmy w model holenderski, tam w większości krowy karmione są trawami. Krowy są żywotniejsze, lepiej się zacielają, nie ma problemów z mykotoksynami z kukurydzy podkreślił zootechnik. Zwierzęta podzielone są na grupy technologiczne w zależności od wydajności i fazy laktacji. Aby uniknąć przegrzewania się TMR-u, pasza dla krów dojnych rozdawana jest 4-5 razy dziennie. Do przygotowania TMR- u jest wykorzystany przyczepiany wóz paszowy Sgariboldi o pojemności 20 m3 bez frezu.

Wszystkie obory typu UO-500 zostały zmodernizowane 3-4 lata temu. Stoły paszowe wewnątrz budynków zostały zlikwidowane. Żłoby umieszczono na zewnątrz budynków i zostały tak skonstruowane, żeby nie podgarniać paszy. Powiększyła się również kubatura obór. Hala udojowa na 44 stanowiska pozwala wydoić w ciągu 2,5 godziny wszystkie krowy. Dój obsługuje 3 pracowników.

Dużym wyzwaniem organizacyjno-logistycznym jest usuwanie obornika, gdyż co 2-3 tygodnie wywozi się około 900 ton.

Nowoczesne maszyny

Gospodarstwo wykorzystuje do obsługi 10 ciągników marki John Deere oraz kombajn JD W650. W kwietniu zakupiono w finansowaniu fabrycznym opryskiwacz samojezdny JD R440i. Nowy opryskiwacz ma 36 metrów szerokości roboczej. Używany do tej pory opryskiwacz miał 18 metrów szerokości. Zdaniem właściciela, gospodarstwo zyskało dodatkowo 4 ha do uprawy z tytułu likwidacji co drugiej ścieżki przejazdowej.

Dominuje u nas John Deere, korzystamy z 10 ciągników tej marki, kombajnu zbożowego (model W650) i opryskiwacza samojezdnego (R440i). Mniejsze ciągniki John Deere (modele: 6010 i 6220) wykorzystywane są przy pracach związanych ze stadem krów. Z kolei większe modele ciągników (8410, 6920S, 6830) użytkowane są przy pracach rolnych i w polu, często z dużym obciążeniem. Ciągniki wyższych serii John Deere angażowane są w prace z maszynami zielonkowymi (modele 7730,7350). Staramy się stale modernizować nasz park maszyn, starsze maszyny zastępować nowymi, to pozwala nam stale podnosić wydajność naszego gospodarstwa, co ma wpływ na kondycję finansową, a jednocześnie korzystanie z nowoczesnych maszyn to większy komfort operatora powiedział dyrektor gospodarstwa Wojciech Karwacki.

Istotne jest wdrożenie w gospodarstwie nowoczesnych technologii w zakresie rolnictwa precyzyjnego.
Przykładowo wykorzystywanie opryskiwacza samojezdnego John Deere R440i  przynosi oszczędność czasu oraz mniejsze zużycie paliwa. Opryskiwacz wyposażony jest także w system JD Link, który umożliwia bieżące i zdalne monitowanie pracy maszyny. Przydatny będzie również system AutoTrack Universal, który będzie wykorzystywany do prac polowych siewu i uprawy – podkreślił Henryk Frączkiewicz.

Prowadzący gospodarstwo podkreślali znaczenie bieżącej opieki i współpracy z dealerem z regionu – Agro Wanicki, dzięki czemu mogą liczyć na specjalistyczny serwis w razie potrzeby, ale też na elastyczność przy kolejnych zakupach.

Autor: Wojciech Suwara