Z wizytą w Kombinacie Rolnym Kietrz

0
1250
Od lewej: Marek Oblicki, Dyrektor ds. Produkcji Roślinnej; Mariusz Sikora, Prezes Zarządu; Wojciech Kwaśnik, Dyrektor ds. Inwestycji i Budownictwa; Marian Fudali, Kierownik Zakładu Mechanizacji

Kombinat Rolny Kietrz (Sp. z o.o.) położony jest w południowej części woj. opolskiego i sąsiaduje z Republiką Czeską. Swoją działalność rozpoczął 17 lipca 1961 roku pod pierwotną nazwą Kombinat Państwowych Gospodarstw Rolnych w Kietrzu. K.R. Kietrz jest jedną z 41 spółek strategicznych KOWR, do których należą stacje hodowli roślin, stadniny koni i ośrodki hodowli zarodowej zwierząt. Hodowla twórcza bydła mlecznego stanowi główne zadanie spółki w Kietrzu. W 2003 roku kombinat ze względu na swój potencjał hodowlany został wpisany na listę hodowli zarodowej zwierząt.

– Realizujemy wszystkie elementy związane z hodowlą, takie jak selekcja, indywidualny dobór buhajów, ocena genomiczna czy transplantacja zarodków, podnosząc populację na wyższy poziom. Dostarczamy w ten sposób na rynki zewnętrzne materiał hodowlany w postaci jałówek cielnych oraz byczki hodowlane do stacji unasienniania. Nasze byczki hodowlane znajdują się w katalogu stacji unasienniania w Łowiczu i są rozpłodnikami wykorzystywanymi przez polskich rolników. To jest nasz podstawowy i główny cel – mówi Mariusz Sikora, Prezes Zarządu.

Kombinat Rolny Kietrz
Kombinat Rolny Kietrz – kiedyś i dziś.

Na chwilę obecną w kombinacie jest około 9 000 sztuk bydła, w tym 3700 krów dojnych. Hodowla prowadzona jest w 3 obiektach hodowlanych położonych w Pilszczu, Krotoszynie i Langowie. Wszystkie 3 obiekty zostały sukcesywnie zmodernizowane i zaplanowane tak, że część ,, brudna” (płyta obornikowa, zbiorniki na gnojowicę) jest oddzielona od części,, czystej’’ (silosy na kiszonkę, magazyn komponentów pasz treściwych).

W każdym obiekcie utrzymywanych jest około 1000 sztuk krów dojnych plus młodzież. Ostatni z nich, obiekt w Langowie, a zarazem największy został otwarty w ubiegłym roku. Posiada 3 000 sztuk bydła, w tym 1400 krów. Każdy obiekt hodowlany zamyka się w ramach swojego ogrodzenia, a hodowla od cielaka do krowy odbywa się w ramach jednego obiektu. Obrót stada we wszystkich trzech lokalizacjach jest taki sam. Każdego dnia doi się około 108 tys. litrów mleka, co w skali roku daje ponad 38 mln litrów. Mleko trafia do mleczarni we Włoszczowej i firmy Danone.

W 2013 roku, w ramach reorganizacji struktury Kombinatu, została włączona Stadnina Koni Gładyszów w województwie małopolskim. Stadnina liczy blisko 300 koni i ma 701 ha użytków rolnych. Zadaniem kombinatu jest prowadzenie hodowli zachowawczej konia rasy huculskiej.

K.R. Kietrz na powierzchni 8,5 tys. ha bardzo dobrych gleb II i III klasy uprawia 3500-3700 ha pszenicy ozimej, 700-1000 ha rzepaku, 1450 ha buraka cukrowego, 1500-1700 ha kukurydzy na silos i ziarno oraz dodatkowo dla krów 500 ha lucerny, natomiast 400 ha stanowią TUZ i życica. W ubiegłym suchym roku zebrano średnio z hektara 84 dt pszenicy, ponad 100 dt suchego ziarna kukurydzy, 50 dt rzepaku oraz 833 dt buraka cukrowego przy polaryzacji 18,23.

Spółka posiada centralny magazyn zbożowy o pojemności 70 tys. ton, który jest wyposażony w suszarnię oraz linię do czyszczenia i zaprawiania materiału siewnego o wydajności 10 ton/godz. Gospodarstwo prowadzi produkcję i sprzedaż materiału siewnego pszenicy ozimej, która stanowi 99% produkcji nasiennej.

Jedyny w Polsce heder do zbioru soi kanadyjskiej firmy Honey Bee, który dostosowuje się do nierówności terenu, zostawia ścierń wysokości około 1-1,5 cm i w efekcie zbiera więcej nasion z hektara (400-500 kg)

 

Od dwóch lat w ofercie jest również materiał nasienny soi. Wcześniej Kombinat, jako uczestnik konsorcjum, którego liderem był IOR z Poznania, zakończył realizację czteroletniego grantu pt. „Unowocześnienie upraw tradycyjnych odmian soi w warunkach Polski’’.

Wszystkie prace polowe realizowane są przez Zakład Mechanizacji na zlecenie działu produkcji roślinnej, w którym dział roślin zbożowych odpowiada za pszenicę i rzepak oraz dział roślin okopowych zajmuje się burakami i pozostałymi uprawami.

Do realizacji swoich zadań Kombinat posiada całą gamę sprzętu rolniczego zlokalizowanego w jednym miejscu w Kietrzu. W zależności od potrzeb firma wykorzystywała i wykorzystuje różne marki ciągników takich jak: John Deere, Valtra, New Holland, JCB Fastrac, Fendt, Ursus. Obecnie testowane są w pracy ciągniki marki Kubota i Case. Jeśli sprzęt się sprawdza w danej pracy w warunkach gospodarstwa, podejmowana jest decyzja o zakupie. Oczywiście istotna jest tu również optymalna cena.

Ile macie ciągników, a ile z tych wszystkich stanowi John Deere?

– Obecnie w Kombinacie jest 126 ciągników, z tego 40 sztuk to John Deere. Na testach polowych mieliśmy różne marki, ale w naszych trudnych warunkach polowych najmniej problemów mamy z John Deerem. Jest to ciągnik do ciężkiej pracy w polu i dlatego jest u nas preferowany. Istotnym elementem jest też dobry dostęp do informacji serwisowej. Każdego roku nasza współpraca z John Deerem bardziej się zacieśnia i odnosimy coraz większe korzyści – mówi Marian Fudali, Kierownik Zakładu Mechanizacji.

Żeby zmniejszyć nacisk na glebę, główne prace uprawowe gospodarstwo wykonuje ciągnikami wyposażonymi w koła bliźniacze. Tak wyposażone ciągniki w trakcie przejazdu po drogach publicznych wymagają pilotowania, co jest niebezpieczne i nie do końca zgodne z przepisami ruchu drogowego.

– Przyszłość będzie taka, że niestety będziemy musieli zrezygnować z kół bliźniaczych albo będziemy musieli przewozić je na osobnym zestawie i zakładać bezpośrednio na polu. Dlatego poszliśmy w kierunku systemów taśmowych, żeby po pierwsze, bezpieczniej poruszać się po drogach, a po drugie zmniejszyć ugniatanie gleby – mówi Marek Oblicki, Dyrektor ds. Produkcji Roślinnej.

Jeden z dwóch ostatnio zakupionych ciągników gąsienicowych John Deere 9620 RX

W tej chwili gospodarstwo posiada 3 ciagniki czterogąsienicowe: dwa John Deere 9620 RX, jeden John Deere 8370 R zaadoptowany z ciągnika kołowego i jeden John Deere 9570 RT na dwóch gąsienicach. Zdaniem użytkowników, ciągniki na czterech gąsienicach są cięższe, dłuższe i mają blokadę każdej gąsienicy. To sprawia, że lepiej sprawdzają się od ciągników dwugąsienicowych w pracach polowych.

Kiedy był zakupiony pierwszy John Deere?

Pierwszy ciągnik John Deere zakupiony w 1989 roku, który przepracował bez remontu silnika 36 tys. godzin i nadal jest w użyciu

– Pierwsze 2 ciągniki 4950 zostały kupione w 1992 roku i nadal pracują. Jeden z najstarszych traktorów JD 8400 z 1989 roku, przepracował 36 tys. godz. i nadal pracuje. Co ciekawe, silnik do tej pory w tym ciągniku nie był remontowany. Najnowszy ciągnik zakupiono w ubiegłym roku – podsumowuje Wojciech Kwaśnik, Dyrektor ds. Inwestycji i Budownictwa.

Ponadto, Kombinat wykorzystuje w pracach polowych innowacyjne elementy rolnictwa precyzyjnego. Posiada trzy własne stacje referencyjne RTK do dokładnego sygnału GPS. Z uwagi na pofałdowany teren jedna antena RTK zlokalizowana jest centralnie w gospodarstwie w Kietrzu na elewatorze zbożowym oraz dwie na wybudowanych specjalnie w tym celu masztach o wysokości 36 metrów w Baborowie oraz Pilszczu . Zapewnia to 100 % pokrycie sygnałem korekcyjnym całej powierzchni Kombinatu.

Kombinat posiada również stację benzynową, węzeł betoniarski i zakład remontowo-budowlany, który realizuje część inwestycji we własnym zakresie.

Informacje prasowe John Deere