Z opryskiwaczem na pole – dysze robocze

0
1771

Przed kolejnym sezonem opryskowym warto dokonać przeglądu swojej kolekcji dysz” – obejrzeć używane, wyrzucić zużyte i uszkodzone, wybrać i dokupić takie, jakie mogą być nam potrzebne. Rozpylacze (zwane popularnie dyszami lub końcówkami) są najważniejszym i niezastąpionym (wraz z pompą) elementem opryskiwacza – cała reszta służy wyłącznie temu, aby dysze przesuwały się równomiernie nad chronioną powierzchnią, a ciecz była podawana do nich w sposób ciągły i bez pulsacji.”

Mamy obecnie do wyboru wiele różnych typów dysz. Różnią się one od siebie m.in. wielkością wytwarzanych kropli (zwykłe i antyznoszeniowe), ilością strumieni (jedno i dwustrumieniowe), sposobem tworzenia kropli (zwykłe, uderzeniowe i eżektorowe). Każdy typ jest dostępny w różnych rozmiarach (wielkościach) kodowanych numerem (od 01 poprzez popularne 03 i 04 do 08) oraz jednocześnie odpowiadającym rozmiarowi kolorem (np. 02 żółty, 03 niebieski, 04 czerwony, 05 brązowy). Numer określa wydatek pojedynczej dyszy w galonach na minutę przy ciśnieniu 2,8 bara, czyli np. dysza czerwona 04 (każda! niezależnie od typu, ilości strumieni itd.) ma wydajność 0,4 galona/minutę. Jakie ma to znaczenie dla nas?

Warto zapamiętać prostą zależność między rozmiarami dysz (przy tym samym ciśnieniu i prędkości jazdy): jeśli dysza czerwona 04 daje 200 litrów /ha, to żółta 02 da 100 l/ha (połowę 04), niebieska 03 – 150 l/ha (50% mniej od 04), dysza 06 szara – 300 l/ha (50% więcej), a biała 08 – 400 l/ha (dwa razy więcej niż 04).

Największym powodzeniem i zainteresowaniem cieszą się obecnie dysze dwustrumieniowe. Gwarantują one najlepsze pokrycie przede wszystkim powierzchni pionowych (każde miejsce jest kryte podwójnie: raz przez strumień cieczy skierowany 30o do przodu w stosunku do kierunku jazdy, a drugi raz przez strumień skierowany 30o w tył), ale także i gleby (docierają pod grudki!). Są dostępne w kilku typach: od drobnokroplistych (TwinJet – drobnokroplista – idealna do preparatów kontaktowych, szczególnie fungicydów), poprzez antyznoszeniowe DG TwinJet i Turbo TwinJet o kropli odpornej na znoszenie, ale jeszcze zapewniającej bardzo dobra pokrycie, do eżektorowych – dwustrumieniowych AITTJ60, które są wyjątkowo odporne na wiatr, ale dokładne pokrycie zapewnią wyłącznie przy miękkiej wodzie, która umożliwi napowietrzenie kropli.

Zwracam uwagę na uzyskiwany stopień napowietrzenia kropli przy stosowaniu rozpylaczy eżektorowych – napowietrzenie następuje w dostatecznym stopniu tylko przy miękkiej wodzie, a taka w Polsce mało gdzie występuje. Przy twardej wodzie (a w konsekwencji braku napowietrzenia kropli) pokrycie jest zwykle niezadowalające.

Do zwalczania chwastów w łanie polecam dysze Turbo TeeJet o strumieniu odchylonym 15o od pionu w przód (w stronę kierunku jazdy). Podczas jazdy, pod wpływem oporu powietrza, strumień się pionizuje i zapewnia najlepszą penetrację cieczy w głąb łanu.
Dysze uderzeniowe, u których wachlarz cieczy powstaje poprzez rozproszenie strumienia na prostopadłej ściance, są przy tym samym wydatku cieczy (tym samym rozmiarze) o wiele bardziej odporne na zatykanie niż tradycyjne dysze, gdzie wachlarz powstaje poprzez wypływ cieczy wąską szczeliną. Dysze takie produkowane przez firmę TeeJet mają oznaczenie w nazwie: Turbo.

Każdy rolnik powinien posiadać w swojej kolekcji (i stosować!) rozpylacze pozwalające na optymalny dobór zarówno ilości cieczy roboczej, jak i wielkości kropli dopasowanych do konkretnego zabiegu. Absolutne minimum polecane dla najmniejszych gospodarstw to komplet dysz uniwersalnych typu XR TeeJet o rozmiarze dobranym do prędkości jazdy opryskiwaczem tak, aby można było uzyskać przy niskim ciśnieniu (1 do 2 barów) 150-200 l/ha, a przy podniesionym (3 do 4 barów) 250-300 l/ha. Lepszym rozwiązaniem jest posiadanie dwóch kompletów dysz różnych typów, ale w tym samym rozmiarze, dających przy tej samej dawce np. 200 l/ha różnej wielkości krople np. XR (drobna kropla) i AIXR (gruba kropla) lub wersja droższa: TwinJet (drobne krople) i Turbo TwinJet (krople grube). Warto posiadać również komplet dysz do stosowania preparatów zawierających glifosat i podobnie działające substancje czyli dysze antyznoszeniowe o rozmiarze zapewniającym stosowanie około 100 litrów cieczy roboczej na hektar oraz ewentualnie komplet dysz do dawek powyżej 400 l/ha – do tego wystarczą popularne XR TeeJet.

Wracając do początku: dla zapewnienia prawidłowej pracy rozpylaczy i skutecznej aplikacji środka muszą one być niezużyte, nieuszkodzone i czyste!
Dysza zużyta wypryskuje więcej cieczy niż nowa przy tym samym ciśnieniu, a nadmiar cieczy wylatuje środkową częścią strumienia – uzyskujemy nierównomierne pokrycie powierzchni pola np. przy zakładanej dawce 200 l/ha ciecz wylewa się pasowo: pas 250 l/ha – pas 150 l/ha – pas 250 l/ha itd. przy szerokości pasa około 33 cm. WAŻNE! zużycie dysz nie jest widoczne gołym okiem”! Jeśli z dyszy używanej wylewa się ponad 10% więcej wody niż z dyszy nieużywanej, dysze musimy wymienić!
Dysza uszkodzona ma zwykle uszkodzoną mechanicznie krawędź odrywania się cieczy (proszę to obejrzeć pod lupą!). Powoduje to losowe (przypadkowe) zaburzenie równomierności strumienia i jest to zazwyczaj widoczne “gołym okiem” jako przerwy i (lub) “siki” widoczne w “wachlarzu cieczy”. Praca taką dyszą jest niedopuszczalna – trzeba ją jak najszybciej wymienić na nową, tego samego rozmiaru i typu! Uszkodzenie spowodowane jest najczęściej czyszczeniem niewłaściwym narzędziem lub zawadzeniem belką opryskiwacza podczas zabiegu o jakąś przeszkodę.
Dysze brudne – najczęstszy przypadek! Problem dotyczy zarówno zanieczyszczenia wnętrza rozpylaczy cząstkami stałymi znajdującymi się w wypryskiwanej cieczy, jak i zaschniętymi wewnątrz i na zewnątrz dysz resztkami preparatów, nawozów, pyłów z pola. Przed zatykaniem dysz przez zanieczyszczenia znajdujące się w wypryskiwanej cieczy doskonale chronią odpowiednio dobrane filterki indywidualne. Polecam! Jeśli komuś się one zatykają, to koniecznie trzeba sprawdzić działanie filtra głównego i mieszadeł – coś jest niesprawne. Kłopotliwym zanieczyszczeniem są zaschnięte resztki, o których pisałem powyżej. Najlepsza rada: nie dopuszczać do zaschnięcia dysz! Po każdym dniu zabiegów, wieczorem, trzeba je razem z kołpakami (uchwytami dysz), uszczelkami i filterkami indywidualnymi wrzucać do wiaderka z wodą, aby nie zaschły. Przy kolejnym zabiegu (nawet nie czyszczone!) nie będą sprawiać kłopotu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności