Z odsieczą w truskawki

Truskawki są wrażliwe na przymrozki, dlatego też trzeba je odpowiednio zabezpieczyć i zastosować nawożenie nie tylko doglebowe, ale też dolistne.

Decydującym czynnikiem wpływającym na prawidłowe zaopatrzenie truskawek w składniki pokarmowe jest faktyczne zapotrzebowanie tych roślin na substancje odżywcze, które wynika z warunków uprawy i zapowiadającego się plonu. W celu przygotowania optymalnego programu nawożenia istotna jest również wiedza na temat potrzeb pokarmowych truskawek. Orientacyjnie średnie wykorzystanie azotu kształtuje się na poziomie 50-60%, fosforu 20-25%, potasu 60%, wapnia 25-30%, a magnezu 65%. Jest ono jeszcze dodatkowo modyfikowane przez pH gleby. Największy problem w odżywianiu plantacji truskawek sprawia prawidłowe zaopatrzenie roślin w składniki, które są w najmniejszym stopniu wykorzystywane z nawozów – fosfor i wapń, a także i mikroelementy, których poziom zużycia wynosi od 3 do 5%.

Gwarancją osiągnięcia wysokiego plonu jest nawożenie doglebowe, które powinno być uzupełniane zastosowaniem preparatów dolistnych. Jednak nawożenie pozakorzeniowe należy traktować tylko jako dokarmianie – nie może być ono w uprawie truskawek podstawową formą dostarczania składników odżywczych. Trzeba także pamiętać, że w przypadku tej uprawy nie warto oszczędzać na technologiach nawożenia, gdyż każdy błąd czy zastosowanie niesprawdzonych rozwiązań spowoduje wymierną stratę – znaczną obniżkę plonów.

Podczas tegorocznej edycji targów TSW doradca współpracujący z ogrodnikami z południowo-zachodniej części Polski – Inez Gamrat, na konferencji truskawkowej mówiła o autorskim programie nawożenia truskawek w praktyce, który oparty był o nawozy z dodatkiem substancji biostymulujących pochodzących z alg morskich, poprawiające ich właściwości i stymulujące lepsze pobieranie składników odżywczych. Tego typu produkty bogate są w opatentowane związki o charakterze biostymulującym, a także w całą gamę aminokwasów, które stosowane są w nowoczesnym nawożeniu roślin i odgrywają ogromne znaczenie jako transportery składników pokarmowych i materiał budulcowy białek roślin. Wykład dotyczył ich efektywności w uprawie truskawek.

Początek opowiedzianej przez Inez Gamrat historii, miał miejsce podczas zeszłorocznej edycji Targów Sadownictwa i Warzywnictwa w Warszawie, a spektakularny finał na plantacji truskawki w Księżym Lesie, na Śląsku. Właściciel gospodarstwa, Manfred Skrzypczyk, był aktywnym uczestnikiem TSW 2014, a jego uwagę szczególnie przyciągnął wykład na temat programu odżywiania nawozami zawierającymi substancje biostymulujące, których zastosowanie pozwala zwiększyć opłacalność produkcji poprzez wysokie plony o wyjątkowej jakości.

Od samego początku uprawy truskawki, czyli od roku 2000, celem plantatora było uzyskanie najwyższej jakości owoców, które firmuje własnym nazwiskiem. Uprawa truskawki w gospodarstwie M. Skrzypczyka zajmuje powierzchnię ok. 3,5 ha. W nasadzeniach znajdują się zarówno wcześnie dojrzewające odmiany (Honeoye, Rumba i – najnowsza – Fleurette) oraz późne Florence i Malwina. Swoje miejsce na powierzchni 0,6 ha ma także powtarzająca owocowanie Florentina, która w ubiegłym roku bardzo dobrze plonowała i z obsadzonego areału uzyskano około 19 t. Bardzo dobrze wypadła także nowość – Fleurette, z której uzyskano w pierwszym roku owocowania średni plon na poziomie około 0,8 kg/rośliny. Świetne wyniki odnotowała Florence, bowiem zebrano u niej ponad 30 t/ha, ale największym sukcesem okazał się plon Rumby na poziomie prawie 35 t/ha. Ta odmiana jest przez właściciela oceniana jako hit gospodarstwa.

Wysokie plony osiągane na plantacji Manfreda Skrzypczyka, to m.in. zasługa wysokiej jakości materiału szkółkarskiego (najczęściej frigo), a po jego posadzeniu odpowiednio dobranego programu nawożenia, połączonego z systemem nawadniania i doradztwem. W zeszłym roku plantacja została poprowadzona wg zaleceń otrzymanych podczas ubiegłorocznej edycji TSW. Z Warszawy plantator wrócił z nową dawką wiedzy i zapałem przed rozpoczęciem nowego sezonu produkcyjnego, ale wkrótce ten zapał został ostudzony przez wiosenne przymrozki. Podmarznięciu w największym stopniu uległa odmiana Florence, z której skradziono agrowłókninę. Ta sytuacja wymagała szybkiej reakcji, aby odnowić potencjał plonotwórczy roślin. Gospodarz zastosował zalecane mu środki i postępował zgodnie z programem odżywiania, ale również w oparciu o systematyczną obserwację plantacji i badania fluorymetryczne. Mając na uwadze zwiększenie potencjału plonowania, zwłaszcza po uszkodzeniach wyrządzonych przez przymrozki, zastosowano nawóz dolistny zawierający w swym składzie bor i molibden, wpływający na lepsze kwitnienie, bardziej intensywne podziały komórkowe i transport cukrów. W trakcie intensywnego wzrostu na rośliny aplikowano preparaty z azotem, fosforem, cynkiem i manganem, dostarczając energii na wytworzenie wysokiego plonu z odpowiednią jakością również w przyszłym roku (przyszłoroczne zawiązki).

Zaproponowany przez doradcę program nawożenia w gospodarstwie Pana Skrzypczyka okazał się strzałem w dziesiątkę. Wysokie plony, przekraczające 30t/ha oraz doskonała jakość owoców niewątpliwie zachęcają do przetestowania na własnych plantacjach prezentowanych podczas prelekcji produktów o działaniu biostymulującym. Na koniec warto dodać, że wszystkie odmiany truskawek zostały także dokarmione na początku wegetacji aktywnym nawozem wapniowym – zastosowano produkt zawierający mezocalc.

Anna Rogowska (na podstawie wystąpienia Inez Gamrat)