Z dotacją czy bez?

0
269

W Polsce jest ponad 10 mln ha gruntów rolnych. Na 66% powierzchni uprawiane są zboża. Niestety ochroną ubezpieczeniową objęte jest jedynie 8 do 10% powierzchni pod zasiewami

Niekorzystną sytuację ma zmienić znowelizowana ustawa o dopłatach do ubezpieczeń rolnych i zwierząt gospodarskich. Od lipca 2008 obowiązkowe ubezpieczenie przynajmniej 50% upraw zacznie obowiązywać każdego rolnika pobierającego dopłaty bezpośrednie do gruntów rolnych. Ochroną ubezpieczeniową będzie musiał być objęty łączny areał danego rodzaju roślin uprawianych w danym gospodarstwie, z zastrzeżeniem że dopłata do składki zostanie udzielona tylko do ubezpieczenia 300 ha. Obowiązkowe ubezpieczenia z dopłatami z budżetu państwa będą gwarantować ochronę ubezpieczeniową na poziomie egzystencjalnym i dotyczą szkód o charakterze katastroficznym, dlatego też nie są w stanie zastąpić ofert ubezpieczycieli dostępnych na warunkach komercyjnych.
– Staramy się, aby nasza oferta odpowiadała na potrzeby jak największej liczby rolników , dlatego w ramach standardowych ubezpieczeń oferujemy możliwość zawarcia ubezpieczenia od wybranego ryzyka, a nie w ramach narzuconego pakietu, tak jak ma to miejsce w przypadku ubezpieczeń dotowanych – mówi Andrzej Janc, dyrektor biura ubezpieczeń rolnych Concordia Polska TUW.

Co istotne, ubezpieczenia dotowane gwarantują rolnikowi wypłatę odszkodowania dopiero przy 30% ubytku w plonie. Na warunkach komercyjnych rolnik otrzyma odszkodowanie już przy 8% ubytku, a maksymalna wysokość odszkodowania sięga w ubezpieczeniu od gradobicia aż 95% sumy ubezpieczenia, natomiast w przypadku przymrozków i powodzi 85%.
– Ubezpieczamy te ryzyka, co do których ustalone są jasne i skuteczne metody likwidacji powstałych szkód i na których znamy się najlepiej. Dlatego nasze obawy budzi ustawowy zapis dot. objęcia w pakiecie ochroną ubezpieczeniową upraw także na wypadek suszy- dodaje Janc.

Dla przykładu, w 2003 straty wyrządzone przez suszę wyniosły około 3-4 miliardy złotych. Z kolei w 2005 średnie szkody wskutek działania tego żywiołu kształtowały się w województwie kujawsko-pomorskim i części pomorskiego na poziomie 30-40%. – W takich sytuacjach rynek ubezpieczeniowy nie jest w stanie samodzielnie sprostać wypłacie odszkodowań – reasekuratorem tego ryzyka powinien być więc budżet państwa, tak jak jest to w innych państwach, w których system dotowanych ubezpieczeń funkcjonuje. – dodaje Janc. Zaproponowany w ustawie o dopłatach program wsparcia ubezpieczycieli w przypadku wypłat bardzo wysokich odszkodowań związanych z suszą wymaga jeszcze doprecyzowania. Dla wielu ubezpieczycieli system ten jest zbyt skomplikowany i nieczytelny.

Istotnym mankamentem ustawy o dopłatach do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich jest wprowadzenie mechanizmu ograniczającego lub uniemożliwiającego stosowanie dopłat do składek. Jeżeli stawka za ubezpieczenie upraw rolnych przekroczy 6% sumy ubezpieczenia dopłata do składki nie zostanie przyznana w ogóle. Istotnie utrudnia to ocenę ryzyka ubezpieczycielom, a rolnikom uniemożliwia uzyskanie taniego ubezpieczenia.

Z tych dwóch względów tj. niejasnego udziału budżetu państwa przy wypłacie odszkodowań i niskich składek ubezpieczyciele prawdopodobnie będą kierować ofertę ubezpieczenia upraw do klientów w sposób niezwykle przemyślany i ostrożny.

źródło: Agencja InPlus
opr. MS, Wrp.pl