Wyrok na polskich producentów żywności?

0
221

Wskutek arbitralnej – i, zdaniem wielu prawników, niekonstytucyjnej – interpretacji przepisów podatkowych dokonanej przez resort finansów tysiące polskich producentów działów specjalnych produkcji rolnej zagrożonych jest bankructwem. Skutki dowolnego traktowania przepisów podatkowych przez urzędników fiskusa szczególnie dziś, w trudnej sytuacji gospodarczej, mogą okazać się katastrofalne. N

Interpretacja sprzeczna z Konstytucją
W dniu 26 sierpnia 2004 r. Minister Finansów wydał interpretację przepisów podatkowych, zmieniającą z dnia na dzień obowiązujące przez piętnaście lat zasady rozliczeń działów specjalnych produkcji rolnej z podatku dochodowego, stosowane i uznawane przez organy skarbowe. Interpretacja powstała w formie pisma skierowanego do Izby Skarbowej w Szczecinie, została opublikowana w Biuletynie Skarbowym” (2005/1/17). Zgodnie z nią, “możliwość wyboru sposobu ustalania dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej jest ograniczona wielkością uzyskanego przychodu z tego źródła. Należy bowiem mieć na uwadze przepisy ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (…). W myśl art. 2 ust. 1 pkt. 2 przepisy wyżej wymienionej ustawy mają obowiązek stosować osoby fizyczne – w tym prowadzące działalność rolniczą – jeżeli ich przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych za poprzedni rok obrotowy wyniosły co najmniej równowartość w walucie polskiej 800 000 euro”.

W opinii prawników reprezentujących producentów działów specjalnych produkcji rolnej (a zaliczamy do nich m.in. producentów drobiu, właścicieli upraw w szklarniach i tunelach foliowych, upraw grzybów, hodowców zwierząt futerkowych), wydana interpretacja nie ma podstaw w zmianach prawa podatkowego – organy skarbowe przy niezmienionym stanie prawnym dokonały nagle zakwestionowania przepisów obowiązujących od lat. Interpretacja jest w oczywisty sposób sprzeczna ze stosowaną niezmiennie od 1992 r. praktyką rozliczeń działów specjalnych z podatku dochodowego, opartą na prawie wyboru formy rozliczeń bez względu na wielkość przychodów. Co istotne, taka interpretacja przepisów została zawarta w uzasadnieniu z 27 czerwca br. do projektu Rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie norm szacunkowych dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej na 2009 r.

Zdaniem producentów, wydana w 2004 r. interpretacja łamie art. 10 Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym wprowadzenie zryczałtowanej formy opodatkowania nie pozbawia podatnika możliwości dokonania wyboru opodatkowania na zasadach ogólnych. Ustanowiona przez ustawodawcę uproszczona forma rozliczeń z podatku dochodowego została zmieniona przez fiskusa w pułapkę dla dużej grupy podatników. Jeśli resort finansów chce, by działy specjalne produkcji rolnej straciły prawo do rozliczania się z podatku dochodowego na podstawie norm szacunkowych dochodu po przekroczeniu określonego limitu przychodów, to powinien spowodować odpowiednią zmianę prawa podatkowego. Tak stanowi Konstytucja, która dopuszcza nakładanie podatków wyłącznie w drodze ustawy.

Koniec nadziei na konkurencyjność?
Skutki prawne stosowania w praktyce przez organy skarbowe wspomnianej interpretacji są o tyle poważne, że powodują bardzo duże konsekwencje finansowe. Uznanie, że prowadzący działy specjalne produkcji rolnej, którzy uzyskali roczne przychody netto powyżej 800 000 euro, utracili prawo do rozliczania się w formie ryczałtu, pociąga za sobą obowiązek zapłaty wyższych podatków, i to nie tylko w przyszłości, ale także za lata ubiegłe. Co więcej – skutki rozciągają się na przedsiębiorców współpracujących z takimi producentami. Przyjęcie w/w interpretacji oznacza, iż przedsiębiorcy nie byli uprawnieni do wystawiania faktury RR, a tym samym do odliczania sobie podatku VAT.

Interpretacja przyjęta przez Ministerstwo Finansów, może doprowadzić do bankructwa kilkuset tysięcy rolników i przedsiębiorców, a także likwidacji tysięcy miejsc pracy. Dalekosiężne konsekwencje – to zahamowanie procesu rozwoju i modernizacji polskiego rolnictwa oraz utrata przez nie konkurencyjności na rynkach unijnych. W okresie, gdy Europa pogłębia się w kryzysie gospodarczej, oznacza to prawdziwą katastrofę nie tylko dla producentów działów specjalnych, ale i dla całej polskiej gospodarki. Od lat 90. państwo nakłaniało młodych ludzi do pozostawania na wsi i prowadzenia tam działalności oraz inwestycji. Jedną z takich form były również działy specjalne produkcji rolnej, dla których ministerstwo rolnictwa przeznaczyło specjalne kredyty tzw. “Młody Rolnik”, udzielane na preferencyjnych warunkach. Na dzień dzisiejszy takie gospodarstwa są jednym z najnowocześniejszych (dostosowane do norm UE) oraz najefektywniejszych miejsc produkcji polskiej żywności. Jeżeli wspomniana interpretacja zostanie podtrzymana, państwo straci wyspecjalizowanych producentów żywności oraz środki, które zostały przeznaczone na rozwój tych gospodarstw. Zryczałtowana forma opodatkowania zwalniała w/w rolników od dokumentowania poniesionych kosztów. Więc w przypadku kontroli podatkowej takiego podmiotu, konsekwencje finansowe mogą przekroczyć wartość posiadanego majątku. Tym samym rolnik przestanie obsługiwać swój preferencyjny kredyt i utraci prawo do dopłat z ARiMR oraz będzie musiał zwrócić wszystkie dotychczas otrzymane dopłaty z budżetu państwa i spłacić kredyt “Młodego Rolnika” na warunkach komercyjnych.

W obecnej chwili przed polskimi sądami administracyjnymi toczy się wiele spraw, będących skutkiem odwołań od decyzji organów skarbowych wydanych na podstawie wspomnianej interpretacji. Prawdopodobnie 4 listopada br. Naczelny Sąd Administracyjny wyda wyrok odnoszący się do prawomocności tej interpretacji i jej stosowania w stosunku do rozliczeń za poprzednie lata. Producenci z działów specjalnych oraz ich organizacje wobec toczących się licznych rozpraw przed WSA oraz NSA liczą na pozytywną dla nich linię orzecznictwa, która potwierdzi ich racje i przywróci zaufanie do państwa i prawa.

Warto wspomnieć, że obietnice pozytywnego rozwiązania problemu nie doczekały się realizacji. Przykładowo, na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 7 września 2006 r., zwołanej z inicjatywy Stowarzyszenia Branży Grzybów Jadalnych przy udziale m.in. Polskiego Związku Ogrodniczego oraz Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, dyskutowano o sprawie. Zarówno posłowie z Komisji, jak i przedstawiciele resortu rolnictwa zapewnili, że sprawa zostanie rozwiązana w sposób korzystny dla działów specjalnych produkcji rolnej.

W dniu 6 października br. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu skierowała kolejne pismo – na ręce Ministra Finansów Jana Rostowskiego. 27 października br. podobne pismo do Ministra wystosował Polski Związek Ogrodniczy.

Źródło:Urszula Chodorowska
foto i opr.: Wrp.pl