Wielu kierowców pamięta o zakazie przyspieszania podczas wyprzedzania, ale rzadziej o obowiązku, który wprost dotyczy ciągników i pojazdów wolnobieżnych. Przepisy jasno wskazują, jak mają się zachować, by nie utrudniać manewru, a za zignorowanie tej zasady grozi mandat.
Podczas manewru wyprzedzania obowiązują podstawowe zasady, które większość kierowców zna, w tym zakaz przyspieszania przez pojazd wyprzedzany zarówno w trakcie, jak i bezpośrednio po zakończeniu manewru.
Obowiązek operatorów pojazdów rolniczych
Warto jednak pamiętać o dodatkowym obowiązku wynikającym z przepisów. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika musi możliwie maksymalnie zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni, aby ułatwić innym uczestnikom ruchu bezpieczne wyprzedzanie.
– Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania – mówi art. 24 ust. 6 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
W przypadku kiedy za ciągnikiem lub pojazdem wolnobieżnym utworzy się “korek”, “kierujący powinien – w miarę możliwości – zjechać na pobocze w miejscu bezpiecznym i umożliwić przejazd innym pojazdom” – informuje z kolei Komenda Powiatowa Policji w Grójcu.
- Zobacz także: Belarusy i abolicja. Rolnicy czekają, a spór dopiero się zaczyna
- Zobacz także: Kurs chemizacyjny 2026. Czy da się on-line? Ile kosztuje?
Odstępstwo i kwota mandatu
Nakaz ułatwienia wyprzedzania nie jest jednak kategoryczny; nie obowiązuje bowiem, kiedy taki manewr może stwarzać ryzyko dla stabilności ciągnika/pojazdu wolnobieżnego czy zestawu, a więc np. kiedy pobocze nie jest utwardzone. Ciągnik nie może również zjeżdżać na pobocze, kiedy od pasa jezdni dzieli je linia ciągła.
Nieprzestrzeganie ww. przepisów z art. 24 wiąże się z mandatem w wysokości 100 zł. Ustawodawca nie przewidział jednak w tym przypadku punktów karnych.















