Wypadki w rolnictwie – warto dochodzić swoich praw

Rolnik, który ucierpiał w trakcie prac na roli uzyskał, dzięki pomocy profesjonalnej kancelarii ponad ośmiokrotność oferowanych przez ubezpieczyciela świadczeń odszkodowawczych. Jego przypadek potwierdza, że warto dochodzić należnych praw nawet przed sądem.

Pan Mirosław podczas pomocy przy pracy w gospodarstwie sąsiada uległ wypadkowi. Poszkodowany wymagał długiego leczenia i rehabilitacji, a obrażenia były na tyle poważne, że lekarze orzekli również trwałą, dwudziestopięcioprocentową utratę sprawności. Jako osoba niepełnosprawna, nie mógł już dłużej wykonywać swojej dotychczasowej pracy i stracił źródło utrzymania.  
Uznano, że wypadek był wynikiem zaniedbań właściciela gospodarstwa a tym samym odpowiedzialność odszkodowawcza spoczęła na zakładzie ubezpieczeń, w którym znajomy p. Mirosława wykupił OC. PZU wypłaciło rolnikowi 9 200 złotych tytułem uszczerbku na zdrowiu. Poszkodowany uznał wypłaconą kwotę za dalece niewystarczającą. Z przedstawicielem Kancelarii Prawniczo-Brokerskiej Adversum raz jeszcze oszacował wszystkie wydatki i straty poniesione wskutek wypadku. Kwota obliczona przez kancelarię była o wiele większa od tego, co proponował ubezpieczyciel. 
PZU nie chciało się zgodzić na wykazaną kwotę i ostatecznie sprawa trafiła przed sąd, który przychylił się do wniosków poszkodowanego. Prawomocnym wyrokiem sądu p. Mirosław otrzymał w sumie ponad 80 tys. złotych świadczeń odszkodowawczych (czyli 8 razy więcej niż wypłacił ubezpieczyciel!) i nie musiał pokrywać żadnych kosztów sądowych. 
Podobnych spraw przedstawiciele Adversum prowadzili już wiele i choć przyznają, że ta należy do wyjątkowych, to zachęcają rolników do ubiegania się o należne im świadczenia. Biorąc pod uwagę, że rolnictwo jest jednym z najniebezpieczniejszych sektorów gospodarki, widać jak istotny może być to problem dla polskich rolników. W zeszłym roku KRUS odnotował ponad 22 tysiące wypadków rolniczych, z czego aż w 3/4 przypadków spowodowało to trwały, bądź długotrwały uszczerbek na zdrowiu.
Poszkodowanemu w wypadku przysługuje odszkodowanie. Zdarza się jednak, że kwota proponowana przez ubezpieczyciela jest zbyt niska w stosunku do poniesionych szkód i wydatków na leczenie i rehabilitacje. Wynika to najczęściej ze złej oceny strat i ich niewłaściwego oszacowania przez ubezpieczyciela ale czasem również z niedopilnowania wszystkich praw przez samych poszkodowanych. Nasza rola polega na pomocy w zebraniu odpowiednich dokumentów i wskazania poszkodowanym jakie są należne im prawa – podkreśla Jacek Wrzosek, Prezes Adversum.
Na powyższym przykładzie widać wyraźnie, że zwykły człowiek wcale nie jest bez szans w starciu z dużym ubezpieczycielem. Jeśli tylko poszkodowany jest w stanie szczegółowo i rzetelnie udokumentować swoje wydatki, to dzięki pomocy profesjonalistów, ma szansę wywalczyć należne świadczenia, zdecydowanie wyższe dla klienta, nawet po wypłaceniu umownego wynagrodzenia dla firmy odszkodowawczej.
Niestety, zdarza się również, że wiele osób rezygnuje z walki o swoje prawa, bo spór z ubezpieczycielem uważają za zbyt kosztowny i czasochłonny i rezygnują z ubiegania się o swoje prawa. Dlatego, jeżeli decydujemy z klientem o wejściu na drogę sądową, pokrywamy wszystkie koszty związane z procesem – dodaje Jacek Wrzosek.  
(mat, Smart Media)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności