Wykopki z Agraradą

Na Dzień Zbioru Ziemniaka, 8 października 2010 r., firma Agrarada zaprosiła nas do Chociwla k/Strzelina na Dolnym Śląsku. Na polach gospodarstwa Agro Polen, gdzie gospodarzem jest Pan Zbigniew Żądło, mogliśmy obejrzeć pokazy kopania ziemniaków maszynami GRIMME: kombajnami samojezdnymi 2- i 4-rzędowymi, kombajnami ciąganymi 1- i 2-rzędowymi, które współpracowały z ciągnikami rolniczymi VALTRA oraz prześledzić proces przyjęcia ziemniaków na koszu przyjęciowym ze stołem selekcyjnym.

Spółka Agro Polen gospodaruje na 1150 ha, struktura upraw to 250 ha ziemniaków, 90 ha cykorii, 400-450 ha pszenicy, 50 ha jęczmienia oraz 150-170 ha cebuli. – 30% ziemniaków mamy zakontraktowane do pobliskiej wytwórni frytek McCain, resztę dostarczamy na wolny rynek, wszystko to ziemniaki konsumpcyjne – informuje Zbigniew Żądło z Agro Polen. Posiadając magazyny o pojemności 10 tysięcy ton, Agro Polen może przechowywać ziemniaki do maja-czerwca. W przechowalni magazynowana jest również cebula. – Posiadamy również 300 sztuk bydła mlecznego – dodaje gospodarz Agro Polen. – To typowo rolne, przekrojowe gospodarstwo, które przejęliśmy po byłym PGR.
Uprawą ziemniaków Spółka zajmuje się od 15-17 lat, od początku współpracując z firmą GRIMME. Własny park maszyn do kopania ziemniaków to 4-rzędowy kombajn samojezdny GRIMME typ SF 3000 oraz kopaczka GRIMME GZ 1700 DLS, ale organizator spotkania, firma Agrarada zgromadziła na polu pokaźny zestaw maszyn do kopania, przyjęcia i transportu ziemniaków, oferując licznie zgromadzonym gościom imponujący pokaz zbioru ziemniaków.
Ziemniaczany cykl prześledzimy na popularnym kombajnie, czyli SE 170-60. Jest to 2-rzędowy kombajn z bocznym wykopem i dużym 6-tonowym zbiornikiem. Zbiór rozpoczyna praca lemieszy, które wchodzą w ziemię i wyciągają ją do góry razem z ziemniakami. Za lemieszami umieszczone są dwa bębny kopiujące, którymi można ustalić głębokość kopania poprzez regulację śruby rzymskiej lub też siłownikiem – w zależności od opcji, co jest już kwestią zasobności portfela kupującego. Ziemniaki przenoszone są przez pierwszą taśmę, na której zaczyna się odsiewanie ziemi na pomocą wytrząsacza z hydrauliczną regulacją a następnie ziemniaki przesuwane są wyżej, na drugą taśmę, prętową, w której pręty taśmy są wyprofilowane w kształcie litery U”. Ponad nią znajduje się tzw. taśma łęcinowa, która za pomocą łapek gumowych wspomaga wynoszenie ziemniaków ku górze. – Dzięki kombinacji drugiej taśmy i taśmy łętowej tworzą się ruchome kieszenie, którymi ziemniaki są “porcjami” delikatnie podawane na I separator – mówi Bogdan Hałas z Agrarady.
I separator potocznie nazywany przez klientów “jeżowym” posiada nad taśmą gumową dwa wałki zgarniające z regulacją wysokości, dzięki którym zaczyna się odseparowywanie ziemi od ziemniaków. Zamontowane napędy hydrauliczne na tym separatorze umożliwiają płynne dopasowanie prędkości taśmy w stosunku do wałków zgarniających w zależności do panujących warunków podczas zbioru. Następnym etapem separowania jest II separator jeżowy, którego zasada separowania jest taka sama jak I, z tym że jego powierzchnia odsiewania jest nieco mniejsza. Kolejnym miejscem, gdzie odbywa się właściwa separacja zanieczyszczeń jest III separator i to po nim możemy rozpoznać czy maszyna jest przystosowana do pracy na ziemiach, gdzie występują problemy z kamieniami czy bryłą – wyjaśnia Daniel Kruczek z GRIMME. – Firma GRIMME wyposaża swoje kombajny w separatory oznaczone symbolem UB oraz SB. Separator UB ma za zadanie odseparowanie bryły od ziemniaków, a następuje to za pomocą zamontowania taśmy gumowej z niskim “jeżem” a nad nią taśmy z ,,palcami gumowymi”. Bryła jest nieforemna i przedostaje się pod separatorem palcowym na taśmę odpadową, natomiast ziemniaki są owalne i ściągane są za pomocą palców gumowych na stół przebierczy. Natomiast zadaniem separatora SB jest odseparowanie kamieni od ziemniaków i w tym celu stosuje się taśmę jeżową z wysokim i elastycznym jeżem, a nad nią taśmę szczotkową. Kamienie wtapiają się w dolną taśmę i są usuwane na taśmę odpadu, natomiast ziemniak za pomocą szczotek przemieszczany jest na stół przebierczy. Małe grudy, kamienie, resztki łętów oraz zbyt małe ziemniaki oddzielane są przez sortownię składającą się z 6 wałków, które posiadają płynną regulację odległości między sobą w zakresie 0-40 mm. Dalej ziemniaki przechodzą na taśmę przedzbiorczą, gdzie po odpowiednim ustawieniu następuje separacja ziemniaków i kamieni. Ziemniaki przenoszone są do góry przez automaty i sensory, gdzie umieszczane są do 7,5-tonowego zbiornika. Po napełnieniu zbiornika, pracownik uruchamia podnośnik i wysypuje ziemniaki na przyczepę. Dalsza droga to wysyp z przyczepy do kosza przyjęciowego GRIMME RH 24-60 ze stołem selekcyjnym, gdzie ziemniaki są separowane w zależności od ich wielkości, czy też przeznaczenia, na frytki, chipsy czy sadzeniaki. Stąd wędrują na przyczepy.
Bardziej zaawansowaną maszyną jest 4-rzędowy kombajn samojezdny SF3000. – Zasada działania jest taka sama jak we wszystkich kombajnach, z przodu są lemiesze, dwie taśmy, wałki łęcinowe oraz podwójny separator (MULTI-SEP opatentowany przez firmę GRIMME), a następnie bardzo szeroki i wydajny elewator ładujący produkt na przyczepę – informuje Bogdan Hałas z Agrarady. – W tym modelu poprzez zamianę lemieszy na specjalne szpice można maszynę przystosować do kopania marchwi, cebuli czy też cykorii. Maszyna wyposażona jest w 3 sektory z gumami, których twardość dobiera się w zależności od rodzaju gleby. Jest to może trochę pracochłonne, ale gdy ma się 20 -300 ha jednego gatunku uprawy, to się kalkuluje. Na przygotowanie maszyny do pracy potrzebny jest jeden dzień pracy. Pierwsze sprawdzenie ustawień maszyny odbywa się “na sucho”.Następnego dnia przeszkalamy operatora, wjeżdżamy w pole i kopiemy.
Najnowocześniejsza z prezentowanych z maszyn to 2-rzędowy samojezdny kombajn GRIMME typ VARITRON 270. To prawdziwy gigant na kołach i gąsienicach, z 7-tonowym zbiornikiem, który można za pomocą składającego się jak ogon skorpiona zbiornika opróżniać do przyczepy podczas jazdy maszyny – bez przerywania kopania. Ten model kombajnu wyposażony jest w mnóstwo hydrauliki i elektroniki, dzięki czemu można łatwo ustawić pożądane parametry pracy dostosowane do każdych warunków pola. Dzięki systemowi Tetrakontrol, który stanowią siłownik i potencjometr, można ustawić parametry docisku, podnoszenia odciążania i dowolną głębokość kopania. – Możliwość dostosowania parametrów pracy do każdych praktycznie warunków pola, niewielka siła nacisku gąsienic na glebę, która wynosi 3 kg/cm2, centralne smarowanie obsługiwane komputerowo, komfortowa kabina, praca 8 kamer i łatwa obsługa joystickiem to niezaprzeczalne atuty maszyny, które ułatwiają pracę operatorowi – dodaje specjalista z Agrarady.
Takie maszyny, z pewnością doskonale nadają się na duże areały, a tych wielkoobszarowych gospodarstw przybywa coraz więcej w naszym kraju. Rachunek ekonomiczny jest ważny – doboru odpowiedniej maszyny powinno się dokonywać w zależności od wielkości areału.”