Wody w rzekach przybywa. Czy grożą nam powodzie?

fot. Evan Boehs, unsplash.com
Gruba pokrywa śnieżna, błyskawiczne ocieplenie i kilka innych czynników sprawiają, że zagrożenie powodziowe w kraju nadal jest realne. Co więcej hydrolodzy prognozują dalszy wzrost poziomów wody w rzekach.

W wyniku szybkiego ocieplenia, gruba pokrywa śnieżna zaczęła topnieć w bardzo szybkim tempie. Z powodu zmarzniętej ziemi miejscami gleba nie jest w stanie przyjąć całej wody z roztapiającego się śniegu. W związku z tym spływa on do rzek, w których poziom wody systematycznie wzrasta.

Kolejny problem to zatory lodowe. Wczoraj meteorolodzy informowali o uporaniu się z zatorem na Odrze dzięki czemu, pomimo przekroczenia na wielu dopływach rzeki stanów ostrzegawczych, sytuacja ma się poprawiać.

Gorzej natomiast wygląda to na Wiśle. Lodołamacze nadal walczą z zatorem w okolicach Płocka i Włocławka.

Zdaniem hydrologów, w przypadku czarnego scenariusza, wody roztopowe, które trafią na niedrożną rzekę spowodują powódź. Wody szybko przybywa również na Bugu. – Jesteśmy przygotowani – Tak dziś Wojewoda Lubelski skomentował stany ostrzegawcze na Wieprzu i Bugu.

Niestety w przypadku obserwowanego wzrostu temperatur, śnieg całkowicie stopnieje w bardzo krótkim czasie. W rejonach górskich będzie to miało miejsce nieco później. W związku z tym hydrolodzy prognozują, że poziom wody w rzekach będzie w najbliższych dniach stale wzrastał. Na początek marca prognozowane są opady deszczu a następnie powrót delikatnej zimy na wschodzie kraju.

Karol Pajewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności