Wódka będzie produkowana ze wszystkiego

0
337

Eurodeputowani wchodzący w skład komisji ds. środowiska, zdrowia publicznego i polityki konsumenckiej (ENVI), nie poparli wprowadzenia tzw. wąskiej definicji wódki, która gwarantowała, że trunek o takiej nazwie, może być wyprodukowany tylko ze zbóż, ziemniaków i melasy z buraka cukrowego.

Teoretycznie, jest jeszcze możliwość, że Parlament Europejski przyjmie inne stanowisko. Niestety po rozkładzie głosów w komisji ENVI, która w ubiegły wtorek odrzuciła tzw. wąską definicję wódki, szanse na to są niewielkie. Zdaniem eurodeputowanego Janusza Wojciechowskiego, jeśli PE przyjmie taką sama postawę, będzie to dla Polski – największego producenta wódki w UE – bardzo niesprawiedliwie.
W naszym interesie jest, by definicja ta była węższa i dotyczyła surowców, którymi my dysponujemy – mów Janusz Wojciechowski, polski europdeputowany. Jako największy producent wódki, mielibyśmy łatwiej, gdyby wódką nazwano wyroby tradycyjne, produkowane ze zbóż, ziemniaków i melasy z buraka cukrowego. Tak, konkurencja się zaostrza, a producentami wódki mogą być równie dobrze kraje z południa Europy. Uważam, że jakaś specjalizacja powinna być przestrzegana. Południe od zawsze słynęło z produkcji win, i my nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować, chociażby z powodu uwarunkowań klimatycznych. Naszą specjalnością są inne trunki. Wokół tej sprawy działało również silne lobby, krajów, które chciały mieć wolną rękę w produkcji wódki. Organizowano m.in. degustacje w gmachu PE, polegające na zgadywaniu, z czego wyprodukowane są poszczególne gatunki wódki. Konkluzją było stwierdzenie, że nie jest ważne, jakich półproduktów użyto w produkcji, jeśli trunek cechuje się ona wysoką jakością. Wiadomo, że dla ludzi nie będącymi smakoszami, skład nie robi różnicy, więc jak widać łatwo było przeforsować takie myślenie. Oczywiście, jeżeli szeroka definicja wódki wygra, to nie możemy tego postrzegać jako jakiejś narodowej klęski. Pamiętajmy, że 90% wódki produkuj się dziś z ziemniaków i zbóż.
Sporna poprawka, zawiera na szczęście, zapisy, które regulują, w jaki sposób powinny być oznakowane etykiety trunków nazwanych wódką, jeśli nie będą wyprodukowane w tradycyjny sposób. Oprócz słowa wódka, na etykiecie będzie musiała znaleźć się informacja, z jakich substratów wyprodukowano trunek. Informacja ta będzie musiał mieć wielkość 2/3 rozmiaru występującego w nazwie handlowej. Oprócz Polski, o przyjęcie wąskiej definicji wódki, walczyła Łotwa, Litwa, Estonia, Finlandia i Szwecja.

Marcin Simiński
www.wrp.pl