Wiosenne przymrozki: notoryczny problem z ubezpieczaniem upraw. Rolnicy czekają na reakcję Ministerstwa Rolnictwa

Szkody spowodowane w tym roku przez przymrozki na jednej z upraw w okolicach Grudziądza, fot. Z. Rydziel

Rolnicy zgodnie z obowiązującym prawem muszą ubezpieczyć przynajmniej połowę powierzchni upraw dotowanych od ryzyka wystąpienia przymrozków wiosennych, ujemnych skutków przezimowania, powodzi czy suszy. I tutaj mamy problem, wynikający nie ze złej woli rolników, ale zakładów ubezpieczeniowych, które odwlekają albo wcale nie chcą zawierać polis dotyczących wiosennych przymrozków. 

Problem powraca jak bumerang, bowiem tegoroczna wiosna nie rozpieszcza jeśli chodzi o temperatury; przymrozki, które wystąpiły na przełomie marca i kwietnia na niektórych plantacjach spowodowały wymarznięcie nawet kilkudziesięciu procent upraw. Niepokojące są też prognozy; w najbliższym czasie temperatury w nocy mają spaść nawet do kilku stopni poniżej zera.

Zakłady ubezpieczeniowe chętnie ubezpieczają rolnicze plantacje w terminie oraz w miejscach gdzie wystąpienie strat jest znikome.

W sprawie braku możliwości zawierania umów ubezpieczeń od upraw u ministra rolnictwa interweniował już Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP uzasadniając prośbę o szybką interwencję tym, że dla rolników ubezpieczenie to nie tylko obowiązek, ale jedyna szansa na otrzymanie odszkodowania, gdy nie ma przychodów ze zniszczonej produkcji. Dla wielu gospodarstw bowiem wypłata ubezpieczenia jest ostatnią deska ratunku. Problem trudnej sytuacji na rynku ubezpieczeń poruszany był też prze szefa sadowników na Sejmowej Komisji Rolnictwa.

Resort rolnictwa pozostał jednak głuchy na prośby rolników. Co dziwi, ponieważ ubezpieczenia te są przecież dofinansowywane z budżetu i zarówno zakładom ubezpieczeniowym jak i MRiRW powinno zależeć na ich zawieraniu. Szczególnie, że ze względu na kapryśna aurę mogą zostać za chwile wymrożone sady i zasiewy i rolnicy zwrócą się do rządzących o wsparcie finansowe.

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, umowa ubezpieczenia jest umową cywilno-prawną zawieraną dobrowolnie przez obie strony umowy. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie będąc stroną umowy ubezpieczenia, nie ma możliwości wpływu na decyzje podejmowane przez zakłady ubezpieczeniowe, które są instytucjami samodzielnymi i niepodlegającymi organizacyjnie Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi, kształtującymi swój portfel ubezpieczeniowy zgodnie z przyjętą przez siebie polityką finansową. Natomiast Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi stosuje jedynie dopłaty do składek ubezpieczenia upraw rolnych w przypadku zawarcia przez zakłady ubezpieczeń umów ubezpieczenia obejmujących swoim zakresem ryzyka określone w ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Ogólne warunki ubezpieczenia upraw rolnych określane są indywidualnie przez każdy z zakładów ubezpieczeń i są dostępne dla rolników przy zawieraniu umów ubezpieczenia oraz na stronach internetowych poszczególnych zakładów ubezpieczeń – informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jak się dowiedzieliśmy, w ustawie budżetowej na rok 2021 na dopłaty do składek ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich oraz na częściowe dofinansowanie odszkodowań z tytułu ryzyka suszy zaplanowano kwotę 400 mln zł. W 2020 r. przeznaczono na dopłaty do składek ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich oraz na częściowe dofinansowanie odszkodowań z tytułu ryzyka suszy 350 mln zł w ramach środków będących w dyspozycji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przy faktycznym wykorzystaniu w kwocie ok. 349,87 mln zł. Ponadto Krajowy Ośrodka Wsparcia Rolnictwa zawarł umowy z zakładami ubezpieczeń na dopłaty do składek ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich na kwotę 50 mln zł.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności