Wielki problem hodowców małych zwierząt

0
992

Kto stanie w obronie drobnych hodowców królików i nutrii? To jest koszmar, jakie grosze płacą obecnie ubojnie za te zwierzęta – króliki ok. 3,5 zł za1 kg, za nutrię 18 zł od sztuki. Ceny nie zmienia się od lat. Podobno o polskie króliki biją się Francuzi – pisze do redakcji rozżalony hodowca z Wielkopolski. N

Zdaniem naszego rozmówcy, który jest hodowcą, jak się sam określa małych zwierząt, sytuacja producentów królików i nutrii, produkowanych na mięso i skóry, znacznie się pogorszyła.
– Wyprodukowanie nutrii na ubój w warunkach przydomowych trwa ok. 9 miesięcy na I klasę. Ubojnie płacą później 18 zł za sztukę. To są kpiny, żeby tyle płacić – czytamy w liście do redakcji, który otrzymaliśmy od Pana Marka (nazwisko do wiadomości redakcji) hodowcy z gminy Chrzypsko Wielkie położonej w Wielkopolsce. Jeszcze 3 lata temu za 1 sztukę nutrii można było uzyskać 30 zł w skupie.
Dziś nie tylko się nie opłaca już hodować tych zwierząt na ubój, ale także nie ma ich gdzie sprzedać. Firma Nutrex, największa ubojnia w Wielkopolsce wstrzymała skup na ok. 3 miesiące.
– Co teraz mają zrobić drobni hodowcy? – pyta nasz czytelnik.

Firma Nutrex z Grodziska Wielkopolskiego, a właściwie Przedsiębiorstwo Obrotu Skórami, potwierdziła informacje o wstrzymaniu skupu nutrii. Zdaniem przedstawiciela firmy, decyzja ta była podyktowana niekorzystną sytuacją na rynku.
– Przestaliśmy skupować zwierzęta jakieś dwa miesiące temu – mówi Dariusz Rogoziński z firmy Nutrex. Biliśmy nutrie zarówno na skóry jak i mięso. Jeśli chodzi o rynek mięsa z tych zwierząt, to nie jest on gigantycznym, jest bardzo mały. Myślę, że byliśmy jedyną, taką powiedzmy oficjalną, ubojnią. Oczywiście nadal nią jesteśmy. Ostatnio wznowiliśmy skup zwierząt, tylko w mniejszej skali. Cena nutrii jest uzależniona od jakości futra i skóry zwierzęcia. Za sztukę płaciliśmy od 17 do 18 złotych.
Firma skupuje obecnie tylko wyprawione skóry. Taka informacja znajduje się również na stronie internetowej przedsiębiorstwa. Nutrex skupuje nie tylko skóry z nutrii, ale także królików, lisów czy szynszyli.
– Dziś zajmujemy się tylko sprzedażą skór surowych. Zainteresowanie mięsem nutrii jest nadal, ale nie ma zainteresowania skórami. Nutria jest natomiast hodowana z przeznaczaniem na skórę, a później dopiero na mięso – dodaje D. Rogoziński z Nutrexu.
Jeden kilogram mięsa z nutrii kosztuje na rynku średnio 7,50 zł. Z jednej nutrii uzyskuje się 1,6 kg mięsa. Zdecydowanie droższe jest mięso królików, średnio ok. 18 zł za kg. Znawcy mówią, że mięso nutrii jest o wiele zdrowsze od mięsa królika. Nutria jest również łatwiejsza w utrzymaniu. Niestety dziś, hodowla ta odchodzi do lamusa.

Złą sytuację na rynku dla producentów i hodowców nutrii potwierdza prezes jedynego w Polsce Zrzeszenie Producentów Nutrii, Mirosław Biedziak z Pniew. Jak mówi, dziś trzyma nutrię ze względu na sentyment – w jego rodzinie nutrię hoduje się od 1956 roku – a nie zysk.
– Przeżywamy prawdziwą katastrofę, jeśli chodzi o produkcję i hodowlę nutrii. Ta sytuacja narastała już od kilku lat. Nie ma zainteresowania skórami nutrii i to jest główna przyczyna. I choć mięso nutrii jest naprawdę bardzo wartościowe, i zdrowe, co potwierdziły badania naukowe, to jednak nie ma pieniędzy na jego promocję. Dziś została nas garstka.

W Polsce funkcjonują już tylko 4 fermy reprodukcyjne, w których łącznie znajduje się ok. 500 matek. Nie wiadomo też ilu zostało drobnych hodowców. Jeszcze kilkanaście lat temu w okolicy samych Pniew było ich 130. Co z tymi, którzy pozostali?
– Radzą sobie w różny sposób. Korzystają z lokalnych ofert, pozostałych ubojni, ale są to groszowe zyski – mówi prezes Zrzeszenia. Cały czas niektóre zakłady kupują nutrię, w Grodzisku Wielkopolski, Gostyniu czy Rakoniewicach. Ostatnio większym zainteresowaniem cieszyły się nutrie białe – można było za nie otrzymać nawet 30 zł od sztuki. Wiem, że w Białymstoku jest firma, która sama hoduje nutrie, a później we własnym zakresie ubija, wyprawia skóry i szyje futra. Trochę hodowców pozostało w lubuskim, ale oni sprzedają na zachód. Jest to niewielki handel przygraniczny. Jeśli chodzi o nasz region to nawet nie wiem ilu nas zostało. Na zachodzie Europy hodowla nutrii jest nieznana. Zwierzęta te hoduje się w Czechach, Słowacji i na Węgrzech, ale w śladowych ilościach.

W tym roku ministerstwo rolnictwa wpisało na listę ras zachowawczych pięć gatunków nutrii. Hodowcy otrzymują dopłatę w wysokości 100 zł rocznie na utrzymanie jednej matki. Pozwoli to na zachowanie rodzimych ras, którym po prostu grozi wyginięcie. Tymczasem, nutrie pomału stają się atrakcją turystyczną, a za kilka lat, jeśli się nic nie zmieni, staną się… ciekawostką.
– Od niedawna prowadzę gospodarstwo agroturystyczne. Mam nadzieję, że moje nutrie będą atrakcją dla turystów- dodaje z żalem pan Mirosław Biedziak.

M. Simiński, wrp.pl
Współpraca: D. Alankiewicz
foto: nutria rasy Czarnej Dominującej, nagrodzona na Krajowej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w roku 2005, na rękach właściciela