Więcej oleju – branża tłuszczowa stawia na krajowy surowiec

0
1064

W I połowie 2017 roku zrzeszone w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju tłocznie oleju przerobiły łącznie prawie 1,14 mln ton nasion rzepaku, co oznacza niewielki wzrost w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku.

Tym samym, jak  zaznacza PSPO, zanotowany w tym zakresie progres, który wyniósł ok. 40 tys. ton wskazuje, że branża odrabia starty w wolumenie przerobowym zanotowane w 2016 roku, które wynikały wprost ze znacznie słabszych, bo na poziomie ok. 2,3 mln ton, zbiorów nasion rzepaku w Polsce. Z kolei w ujęciu sezonowym 2016/2017 członkowie PSPO zagospodarowali łącznie prawie 2,5 mln ton, co wskazuje na podniesienie tej wartości w stosunku do poprzedniego sezonu 2015/2016 już o 80 tys. ton. Dane te wskazują wprost na wzrost znaczenia dla krajowego rolnictwa lokalnie funkcjonującego w Polsce przemysłu olejarskiego.

Przerób nasion rzepaku w zakładach tłuszczowych skupionych w PSPO, które reprezentuje ponad 90% tego rynku w kraju, znalazł swoje bezpośrednie odniesienie w produkcji oleju. I tak, w przypadku oleju surowego w I połowie 2017 roku jego produkcja wzrosła z 477 tys. ton w okresie styczeń-czerwiec 2016 do 481tys. ton, natomiast w przypadku oleju rafinowanego osiągnięto łącznie 186 tys. ton (spadek o 5 tys. ton w analogicznym okresie ubiegłego roku).

– Sytuacja na rynku surowcowym wynikająca ze słabszych zbiorów rzepaku zanotowanych w ubiegłym roku w Polsce wskazywała, że przerób nasion w pierwszym półroczu 2017 roku pozostanie na stabilnym poziomie. Pomimo jednak tego zanotowaliśmy niewielki, ale jednak, wzrost, co tylko pokazuje, że branża tłuszczowa po prostu postawiła na krajowy surowiec skupując go niemal w całości, czego potwierdzeniem jest dosłownie symboliczny eksport nasion z Polski. Od lat więc nie tylko mówimy, ale faktycznie zacieśniamy współpracę z lokalnymi producentami rolnymi, czego efekty obecnie widzimy  – mówi  Mariusz Szeliga, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.

– Tegoroczne zbiory zapowiadają się znacznie lepiej niż te w 2016 roku i jestem pewien, że krajowy sektor olejarski sprosta wyzwaniu i efektywnie zagospodaruje polski rzepak. Oczywiście do tego konieczna jest stabilna sytuacja popytowa w całym łańcuchu dostaw, dlatego tak ważna dla polskich rolników jest m.in. kwestia krajowej polityki względem biopaliw. Olej rzepakowy to podstawowy surowiec do produkcji biodiesla w Polsce i drastyczne zmiany w obecnym kursie to przede wszystkim zagrożenie załamania opłacalności tej części krajowej produkcji rolnej –  dodaje Radosław Stasiuk, wiceprezes PSPO.

Źródło: PSPO