Widziane z Brukseli – Europejskie prawo klimatyczne – zagrożenie dla sektora energetycznego w Polsce

9 marca 2020 roku, podczas sesji plenarnej Komisja Europejska miała przedstawić oświadczenie „Prawo o klimacie” [COM(2020) 80]. Jednak ze względu na nadzwyczajne obostrzenia związane z zapobieganiem szerzeniu się koronawirusa w UE, sesja Parlamentu została skrócona, a ten punkt agendy przełożono. Znana jest jednak treść tego projektu rozporządzenia, który ma ustanowić ramy zmniejszania emisji gazów cieplarnianych i prawnie zagwarantować realizację celu neutralności klimatycznej do roku 2050.

Zdaniem Krzysztofa Jurgiela, byłego ministra rolnictwa a obecnie posła do Parlamentu Europejskiego nowe rozporządzenie ujmuje cel neutralności klimatycznej jako cel wspólny całej UE i zakłada, że Komisja Europejska będzie musiała dokonać oceny stanu spraw pod kątem możliwości wprowadzenia ambicji zmniejszenia emisji o 50-55% w roku 2030 w porównaniu z rokiem 1990. Projekt wprowadza też pojęcie „trajektorii osiągania neutralności klimatycznej”, upoważniając Komisję do przyjmowania aktów delegowanych w tym zakresie. Trajektoria ta ma być ustanowiona przez KE przy uwzględnieniu takich czynników jak efektywność gospodarcza i finansowa, konkurencyjność gospodarki UE, najlepsze możliwe technologie, solidarność między państwami członkowskimi czy potrzeba zapewnienia sprawiedliwej transformacji. Europejskiemu prawu klimatycznemu nie towarzyszy ocena skutków, jako że Komisja stwierdziła, iż dokonano jej w komunikacie „Czysta planeta dla wszystkich” [COM(2018) 773]. Rozporządzenie nie odnosi się do finansowego wymiaru transformacji, w preambule wskazuje natomiast, że wszystkie polityki i sektory UE powinny przyczyniać się do osiągania celu neutralności klimatycznej.

– Projekt Komisji budzi pewne wątpliwości. Po pierwsze, to do Rady Europejskiej należy wyznaczanie strategicznego kierunku dotyczącego ram polityki klimatycznej i dlatego jej konkluzje z grudnia 2019 r. (a w nich stanowisko Polski) powinny być zawarte w nowym prawie klimatycznym. Po drugie, zakres uprawnień, który Komisja przyznaje sobie w rozporządzeniu, jest bardzo szeroki. Zostaje ona upoważniona do przyjmowania aktów delegowanych, czyli aktów o charakterze nieustawodawczym, w zakresie celów klimatycznych, które w pierwszej kolejności powinny być przecież przedmiotem debaty politycznej. Wydaje się, że z „trajektorii” przywołanej w artykule 3 tego projektu mogą wynikać zobowiązania dla państw członkowskich. Dlatego nasuwa się tu pytanie o zgodność tej delegacji z art. 290 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który stanowi, iż akty o charakterze nieustawodawczym nie mogą dotyczyć istotnych elementów danej dziedziny. Po drugie, prawo klimatyczne powinno brać pod uwagę różnice między państwami członkowskimi, poruszając wymiar finansowy transformacji, np. przy użyciu istniejących już mechanizmów, takich jak Fundusz Modernizacyjny dla regionów, które pozyskują energię przy większym udziale węgla. Po trzecie, Komisja powinna była dokonać oceny skutków planowanego rozporządzenia. Nowy cel zmniejszenia emisji o 50-55% w roku 2030 w porównaniu z rokiem 1990 powinien uzyskać poparcie polityczne wyrażone w konkluzjach Rady Europejskiej. Należałoby także dokonać oceny kosztów transformacji w państwach członkowskich. Brak tych elementów budzi poważne wątpliwości prawne – mówi Krzysztof Jurgiel.

Według naszego eurodeputowanego przy wyznaczaniu ambitnych celów klimatycznych w Unii powinno się brać pod uwagę różnice występujące pomiędzy jej członkami oraz zapewniać odpowiednie finansowanie i realistyczny czas na przygotowanie się dla poszczególnych państw członkowskich i sektorów gospodarczych.

– W szczególności celowi neutralności klimatycznej muszą towarzyszyć spójne instrumenty polityki wsparcia, rewizja celów na rok 2030 powinna być poprzedzona oceną skutków oraz indykatywny charakter trajektorii nie powinien budzić wątpliwości. Komisja Europejska nie powinna dokonywać rewizji celów bez zgody na poziomie całej UE. Rozporządzenie jest nie do przyjęcia w proponowanej wersji, dlatego podczas dalszych prac w Parlamencie Europejskim posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożą poprawki do tego projektu – podsumowuje Krzysztof Jurgiel.

Źródło: EKR

Opracował: Krzesimir Drozd

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności