Warzywa liściowe lubią azot

0
2303

Uprawa warzyw w wielu wypadkach wymaga indywidualnej pielęgnacji i często wielokrotnego zbioru w czasie wegetacji, co wpływa na pracochłonność. Wysokie koszty związane z ochroną roślin oraz nakłady pracy ręcznej, nawet kilkakrotnie większe niż w typowej produkcji rolniczej decyduję, że udział kosztów nawożenia jest proporcjonalnie mniejszy. Nie można oszczędzać na optymalnym nawożeniu warzyw.

Spośród pierwiastków, które mają wpływ na plonowanie roślin na pierwszym miejscu należy wymienić azot. W suchej masie jest go zaledwie kilka procent, lecz w żywych komórkach azot jest głównym składnikiem białka, a więc budulca każdej żywej materii. Bez azotu nie ma prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin. Najwięcej tego pierwiastka zawierają zielone części roślin. Z tego względu azotu potrzebują wszystkie warzywa w początkowej fazie wegetacji. Zwłaszcza te tworzące dużo zielonej masy, jak kapusta biała, włoska i pekińska, jarmuż, brokuły oraz seler naciowy. W przypadku sałaty, rzodkiewki, pietruszki naciowej czy szpinaku, czyli warzyw o krótkim okresie wegetacji, nawożenie azotem powinno być umiarkowane. Istnieje w typ przypadku niebezpieczeństwo gromadzenia przez rośliny szkodliwych azotanów.

Azot jest pierwiastkiem bardzo ruchliwym w glebie i jego zawartość może ulegać stratom. Dzielone dawki azotu powinno się stosować zawsze w okresach, gdy możliwe jest pobieranie pierwiastka przez roślinę. Termin należy dostosować do indywidualnych potrzeb gatunku a nawet odmiany oraz tempa wzrostu roślin. Teoretycznie najlepszym sposobem jest ciągłe dostarczanie roślinom azotu, ale to zabieg dość skomplikowany i zbyt drogi w polowej uprawie.
Wyliczonej dawki azotu nie należy stosować jednorazowo, a dzielić na części i dostarczać od początku faz intensywnego wzrostu. Ogranicza się w ten sposób straty pierwiastka z gleby oraz umożliwia korektę odżywiania roślin w okresie intensywnego wzrostu. Podczas zabiegów ochrony azot należy stosować dolistnie w formie wodnego roztworu mocznika.