W grupie siła!

W ramach nowej perspektywy finansowej i PROW na kolejne lata, zrzeszenia czy grupy producenckie mają szanse na spore wsparcie. Warto więc się łączyć.

Okres jesienno-zimowy to dla części małych i średnich producentów rolnych oraz grup producenckich czas dopracowywania szczegółów związanych z ubieganiem się o wsparcie w ramach pierwszych naborów Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020. W grudniu będą oni m.in. mogli składać wnioski o dofinansowanie na przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój. W dalszym ciągu powinni dbać też o wzajemną wymianę informacji i współpracę. Choć coraz większa liczba producentów decyduje się na współpracę w ramach zrzeszeń czy grup producenckich, nie wszyscy są jeszcze w pełni przekonani do takiego działania. 
 
Grupowy priorytet
Wielopłaszczyznowa współpraca producentów to przyszłość polskiego rolnictwa. W europejskich krajach o „grupowej” tradycji, grupy i zrzeszenia producentów odpowiadają za ok. 70/80% produkcji rolnej. U nas ten wskaźnik jest zdecydowanie za niski – mówi Adam Patkowski z Agro-grupa.pl. – Wspólne działania w ramach grup producenckich, a następnie zrzeszeń grup, to „wskoczenie” na wyższy poziom przedsiębiorczości. Idealny model byłby taki, gdyby na rynku współdziałało jak najwięcej grup producentów, będących równorzędnym partnerem dla przetwórców i dostawców środków do produkcji rolnej – dodaje.
 
Grupy producenckie stanowią ważną grupę odbiorców w działaniach nowego PROW. – Grupy producentów otrzymują dodatkowe punkty w rankingu wniosków. Zrzeszenia grup producentów mogą liczyć na pięciokrotnie wyższą dotację niż pozostali wnioskodawcy – mówi Roman Zapała, szef projektu doradztwa finansowego Agraves. – Oprócz  „grupowych” kryteriów, przy ubieganiu się o wsparcie istotną rolę odgrywają również kryteria wyboru związane z ochroną środowiska, niedoceniane, a nawet lekceważone przez producentów kryteria związane z innowacjami oraz długoterminowe umowy kontraktacyjne z producentami rolnymi – dodaje.
 
Wyzwaniem dla małych i średnich producentów często jest spełnienie konkretnych wymogów i rozliczanie inwestycji realizowanych w ramach wniosków.
 
Mali i średni producenci mają trudności z odpowiednim  zaplanowaniem projektu. Dla wielu z nich ogłoszenie terminu naboru wniosków jest dopiero początkiem przygotowań, a to zdecydowanie za późno. Wnioskodawcy nie zawsze są świadomi tego, że będą musieli dostarczyć stosowne zaświadczenia (m.in. od Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Sanepidu, czy Powiatowego Lekarza Weterynarii). Wymaga to nie tylko sporo czasu, ale może wiązać się również z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów związanych ze skompletowaniem potrzebnej dokumentacji czy z pracami dostosowawczymi – podkreśla Roman Zapała z Agraves.
 
Mali i średni producenci, którzy ubiegają się o dofinansowanie na przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój, mogą uzyskać wsparcie m.in. na zakup maszyn lub urządzeń służących do magazynowania produktów, półproduktów, czy ich przetwarzania. Istotnym aspektem jest również możliwość uzyskania dofinansowania na zakup oprogramowania służącego do zarządzania przedsiębiorstwem, sterowania procesem produkcji lub magazynowania. 
 
Dodatkowe środki na inwestycje, wymiana informacji, współpraca to szansa na rozwój małych i średnich producentów rolnych. Aby nie okazała się ona jednak drogą prowadzącą donikąd, wymaga kompleksowego podejścia do zarządzania i inwestycji.
 
Renata Struzik, źródło: Agrego