Jak prawidłowo ustawić pług?

0
787
Orka siewna w gospodarstwie nasiennym w Laskach 20.08.2019 r. - fot. W. Suwara

Za nami wypełniony „po brzegi” pracą, intensywny okres żniw, także kukurydzianych. Nie zmienia to faktu, że jesienny krajobraz wsi, obfituje wciąż w pracujące na polach ciągniki. Wydaje się, że mimo postępujących zmian w sposobie uprawy roli, to widok traktora ciągnącego pług jest nadal swego rodzaju wizytówką rolnika. Na pozór proste zadanie, jakim jest orka, w gruncie rzeczy niesie ze sobą kilka istotnych trudności. Niestety nie wystarczy wybrać sobie piękny nowy pług, podczepić do ciągnika i jazda. Owszem w miarę postępu technologicznego, też pługi wydają się być bardziej przyjazne użytkownikowi. Doświadczony traktorzysta wie, że dobranie odpowiedniego pługa do ciągnika to tylko połowa sukcesu. Pozostaje jeszcze ustawienie go w taki sposób, aby efekt wykonywanej orki był jak najbardziej zoptymalizowany.

Przez optymalną, a zatem najefektywniejszą orkę należałoby rozumieć nie tylko prawidłowość wykonanego zabiegu, ale także jego czasochłonność, zużycie materiałów oraz energii. Aby zapewnić wspomniany optymalne wyniki należy prawidłowo ustawić pług do pracy. Na początek mówimy o odpowiednim dobraniu liczby skib do danego ciągnika. Opowiedzenie się twardo za stanowiskiem, że na każdy korpus potrzeba 25 km jest jednak zbytnim uproszczeniem. Zdecydowanie należy brać pod uwagę głębokość orki, występowanie wzniesień oraz zwięzłość i kamienistość gleby. Przed rozpoczęciem pracy należy również zadbać o obciążenie przodu ciągnika oraz zmniejszenie ciśnienia w oponach. Trzeba pamiętać, że zmniejszamy ciśnienie na obu osiach, czasami zaleca się około 1,5 bar, natomiast jeżeli to możliwe warto obniżyć je do minimalnych zalecanych przez producenta traktora.

Jeśli chodzi o sam pług to można zacząć od ustawienia głębokości. W tym celu pomocny może być jakiś płaski element, który położony na caliźnie przeniesie wysokość abyśmy mogli zmierzyć ją względem dna bruzdy. Głębokość orki ustawia się regulując wysokość koła podporowego. W przypadku pługów obracalnych, w zależności od rozwiązania, czynność tę powtarzamy dwukrotnie w odróżnieniu do tradycyjnego pługa zagonowego (fot.2).

Przechodząc dalej, raczej wiadome jest, że ustawienie pierwszej skiby jest praktycznie najważniejsze. W tym celu po wyoraniu bruzdy powinno się zmierzyć jej szerokość od ściany do końca lemiesza. Po wykonaniu korekty praktycznym rozwiązaniem może być sprawdzenie realnego wymiaru poprzez dociągnięcie pługa do wbitego w ziemie elementu w zakładanej odległości od bruzdy i faktyczne porównanie.

Kolejna sprawa, to ustawienie punktu ciągu. Prawidłowe wykonanie tej czynności jest zasadnicze, jeżeli chodzi o racjonalne gospodarowanie zużyciem paliwa.  Optymalne ustawienie punktu ciągu prowadzi do tego, że pług prowadzony jest prosto, a wyznacznikiem tego będzie fakt ustawienia łącznika centralnego w osi ciągnika. Następnym krokiem będzie ustawienie pochylenia pługa. Dążymy do tego, aby pług „stał” pionowo względem płaszczyzny pola, ustawienia tego raczej nie należy korygować poprzez cięgna.

Pod koniec ustawień musimy zadbać, aby pług nie był pochylony do przodu ani do tyłu. Mając na uwadze to, że w pracy opiera się on na kole i TUZ, ustawiamy wysokość podnośnika w taki sposób, że pług prowadzony jest równolegle do płaszczyzny pola. Efektem będzie to, że na zaoranym polu nie zauważymy „fal” a  skiby, będą mieć równą wysokość.

Powyższe wskazówki dotyczą sytuacji najbardziej powszechnych. Warto mieć na uwadze, że w zależności od konkretnej sytuacji istnieją inne sposoby, aby orka czasem w ogóle była możliwa. Za przykład może posłużyć przydatne pochylanie pługa w lewo tak, aby niższe położenie przodu lemieszy pomagało w zagłębianiu się pługa w bardzo suchą ziemię. Nie zmienia to faktu, że optymalnie ustawiony pług pozwoli chociażby zaoszczędzić paliwo. Nie ma też „cudów”, więc elementy robocze tak czy inaczej będą się zużywać, ale za to, gdy pług w zasadzie prowadzi się sam i nie trzeba „walczyć” przed wyrzuceniem z bruzdy to komfort pracy będzie o wiele większy. Naprawdę nie warto przedstawionych ustawień sprowadzać do potocznego „na oko”, ponieważ złudna oszczędność czasu zdecydowanie negatywnie odbije się na efektach ciężkiej pracy operatora.

Józef Woś

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności