Ustawą w suszę

Specjaliści przewidują największą suszę od lat w Polsce. Tegoroczna susza zawitała wcześnie, a praktycznie trwa ona już od jesieni. Poziom wód głębinowych i powierzchniowych jest niski. Ciepła zima i brak opadów śniegu przyczyniają się do rozwoju chorób i szkodników. Do tego brak rąk do pracy ze względu na zamknięte granice szczególnie dotkliwy jest w sadownictwie i warzywnictwie. Zapowiada się więc ciężki czas w rolnictwie.

Już od 5 sezonów mamy deficyt wodny. Bezśnieżne i ciepłe zimy sprawiają, że wiosenne wegetacje zaczynają się ze znacznym deficytem wodnym. Powierzchniowa wilgotność gleby spadła o ponad 30%, co szczególnie widać w województwach wielkopolskim, śląskim, lubuskim, a także kujawsko- pomorskim i łódzkim. Instytut Meteorologi i Gospodarki Wodnej prognozuje brak opadów, aż do czerwca co brzmi pesymistycznie.

Długotrwała susza oznacza straty szczególnie dla rolników, które nie zostaną raczej załagodzone podwyżkami cen płodów rolnych, gdyż na ceny zbóż decydujący wpływ ma rynek globalny. W Wielkiej Brytanii zaś, Francji, Niemczech czy Australii od początku roku występowały spore opady i nie mają tak trudnej sytuacji jak u nas.

Przyroda potrafi jednak czynić cuda i mimo, że zeszłoroczne prognozy nie wyglądały różowo, to ubiegły rok był znacznie lepszy dla większości rolników.

Susza jest problemem dla wszystkich rolników. Jednak największym problemem jest brak pracowników sezonowych, zwłaszcza w warzywnictwie i sadownictwie. Owoce w Polsce, takie jak jabłka, wiśnie, truskawki, zbierali głównie Ukraińcy, którzy ze względu na Pandemię i zamknięte granice nie mogą przyjeżdżać do Polski. Susza to jeden problem, a pracownicy sezonowi kolejny. Nawet jeśli zostaną otwarte granice, nie wiadomo czy Ukraińcy chętnie znów przyjadą do pracy, a to z kolei może podbić ceny owoców. Podobny problem z pracownikami sezonowymi ma Zachód. („Financial Time” szacuje, że Włosi potrzebują 250 tys. dodatkowych rąk do pracy, Francja – 200 tys., a Hiszpania – 80 tys. Pracownicy zwykle przyjeżdżali z Polski, Ukrainy, Rumunii, Bułgarii i Maroka. – źródło „RP”)

W Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej tymczasem przygotowano specjalną „ustawę przeciwsuszową”, która usprawni proces przeprowadzenia inwestycji poprawiających bilans wodny Polski. Chcemy umożliwić szybką realizację dla inwestycji niezbędnych do zabezpieczenia naszego kraju przed coroczną suszą – powiedział Marek Gróbarczyk, z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Jego zdaniem, dzięki specustawie wiele inwestycji wodnych uda się zrealizować znacznie szybciej, co przełoży się na minimalizację niedoborów wody. Specustawa ma skrócić okresy przygotowawcze do inwestycji, a także usprawnić procesy pozyskiwania wszelkiego rodzaju pozwoleń. Wkrótce ustawa zacznie procedurę legislacyjną.

Aby sprawniej walczyć z suszą, w zeszłym roku rząd przyjął założenia do Programu Rozwoju Retencji. To pierwszy w historii ogólnopolski i kompleksowy plan zwiększenia współczynnika retencji wody w Polsce z obecnych 6,5% do 15% w 2027 roku. Realizacja programu to w sumie 94 inwestycje wodne warte ponad 12 mld złotych, a część z tych inwestycji jest już realizowana.

W ramach przeciwdziałania skutkom suszy Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie realizuje już inwestycje, które wpływają na poprawę bilansu wodnego kraju. Na 2020 r. zostały zabezpieczone środki w wysokości prawie 400 mln zł na realizację w sumie ponad 4 tys. zadań utrzymaniowych na ciekach wodnych.

W związku z kolejnymi prognozami dotyczącymi suszy, w tym roku będą podjęte dodatkowe działania na łączną kwotę 154,7 mln zł w perspektywie realizacji do 3 lat. Natomiast już w tym roku zrealizowane zostaną zadania na kwotę 60 mln zł – zapowiada minister Gróbarczyk. Będą to działania przede wszystkim dla terenów rolniczych, takie jak udrażnianie cieków wodnych czy modernizacja małych urządzeń wodnych, które najszybciej poprawią sytuację regionów najbardziej zagrożonych w tym roku suszą. Jeszcze w tym tygodniu Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej ogłoszą pierwsze postępowania przetargowe.

IMGW-PIB we współpracy z MGMiŻŚ oraz PGW Wody Polskie przygotowały specjalną platformę internetową stopsuszy.imgw.pl, która w jednym miejscu skupia wszystkie dane i analizy służące do monitorowania stanu wód i sytuacji hydrologicznej w całym kraju. Serwis działa 24/7 przez cały rok, a dane prezentowane są w czasie rzeczywistym. Od czerwca br. rusza system ostrzegania hydrologicznego w postaci komunikatów dotyczących suszy, m.in. aktualnego stanu wód, wilgotności gleby i wartości parowania.

Opr.ADA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności