Urodziny HaGe Polska

0
925

Minęły dwa lata, odkąd na polskim rynku pojawiła się spółka HaGe Polska, zajmująca się sprzedażą środków do produkcji rolnej. Firma ma jednak znacznie dłuższą historię. Kontynuuje tradycje przedsiębiorstwa Raiffpol, które gdyby do dziś istniało, w tym roku skończyłoby 20 lat. N

Urodziny HaGe Polska odbyły się 30 kwietnia w miejscowości Pobłocie Wielkie (okolice Karlina, woj. zachodniopomorskie). W miejscowości tej znajduje się oddział Spółki. Niedawno powstały tam także nowe obiekty magazynowe, w skład których wchodzi kompleks silosów zbożowych o poj. 15 tys. ton i magazyn środków ochrony roślin o pow. 780 mkw.

Historia HaGe Polska sięga roku 1989. To wtedy powstała spółka Raiffpol, jedna z pierwszych w Polsce spółek join venture”. W roku 1996 powstaje w Polsce DLG, firma rodem z Danii. W 2007 r. Raiffpol zmienia nazwę na HaGe Polska. W tym samym roku następuje konsolidacja ze spółką DLG. Do współpracy zaproszona jest również firma Vitfoss – znany producent pasz i premiksów dla zwierząt. Obecnie trwają procedury związane z połączeniem przedsiębiorstwa z HaGe.
– Zaczęliśmy pracować pod jednym sztandarem. W grudniu 2008 podnieśliśmy kapitał z 10 do 40 mln złotych. Tym samym mogliśmy zrealizować nowe inwestycje. Jedną z nich jest budowa nowych obiektów w Pobłociu Wlk. Firma przeniosła się również do nowej, wspólnej siedziby w Osielsku k. Bydgoszczy – wspomina zmiany prezes zarządu HaGe Polska, Joanna Bąkorowska-Butlak.

Dziś firma zatrudnia już 200 pracowników. Jej portfolio jest dość imponujące. W ofercie znajdują się pasze i komponenty paszowe, zboża, materiał siewny, środki ochrony roślin, a nawet oleje i smary.

Głównym udziałowcem Spółki jest grupa HaGe Nord AG z siedzibą w Kiloni (Niemcy), specjalizująca się w handlu zbożem i środkami do produkcji rolnej. To firma matka, w skład której wchodzi kilku udziałowców, na czele z duńskim DLG.

Obrót Spółki HaGe Polska ma wynieść do 2010 roku 1 mld zł. Obecnie przychody Spółki wynoszą ok. 550 mln zł.

MS/WRP

Partner w rolnictwie

Redakcja WRP rozmawia z Joanną Bąkorowską-Butlak, prezesem zarządu spółki HaGe Polska.

WRP: Spółka HaGe Polska ma być docelowo połączeniem trzech przedsiębiorstw: DLG, HaGe i Vitfoss. Ostatnia z nich jeszcze formalnie nie jest włączona w strukturę przedsiębiorstwa. Skąd te opóźnienia?
– Wizja jest jak najbardziej dopracowana. Chcemy występować pod jednym sztandarem. Jeśli chodzi o DLG i HaGe, to firmy te są już jednym przedsiębiorstwem. Obecnie jesteśmy w trakcie konsolidacji firmy Vitfoss Polska, trwa jednak cała procedura formalno-prawna. W tej chwili największe wyzwanie jest przed naszymi prawnikami, jesteśmy do tego przygotowani. Nasza współpraca już dawno trwa. Liczymy jednak na to, że w listopadzie bądź w grudniu tego roku Vitfoss już oficjalnie dołączy do naszej grupy.

Foto: Joanna Bąkorowska-Butlak podczas uroczystości obchodów 2-lecia działalności spółki HaGe Polska.

WRP: Pod sztandarem HaGe znajduje się wiele innych spółek, reprezentujących różne dziedziny rolnictwa. Konsolidacja to także wspólne dążenie do podnoszenia zysków koncernu, a więc wspólna sprzedaż. Jak w praktyce wygląda współpraca na tej płaszczyźnie?
– W biznesie rolnym ważną rolę odgrywają klienci oraz dobre z nimi relacje. Nie chodzi tylko o sprzedaż. Liczy się również serwis, wymiana myśli technicznej i partnerstwo, rozumiane również jako współpraca z lokalną społecznością. Musi to być ścisła współpraca w rożnych dziedzinach. Chcemy być “partnerem w rolnictwie”, tak też brzmi nasze motto. Jako firma handlujemy środkami do produkcji rolnej, zbożem, paszami.
WRP: Jakie miejsce na polskim rynku zajmuje HaGe Polska?
– Generalnie spółka ma przychody rzędu 550 mln złotych. Stoi na trzech solidnych kolumnach, tj. środki do produkcji rolnej, pasze i zboża. Biorąc pod uwagę te dane, można odnaleźć nas na rynku z łatwością.
WRP: Wspomniała Pani o obiekcie w Pobłociu Wielkim. Dlaczego firma zdecydowała się na jego budowę akurat w tym miejscu?
– Wokół Pobłocia mamy wielu parterów, z którymi współpracujemy od lat. Nasza baza była zbyt skromna. Biorąc pod uwagę intensyfikację rolnictwa, nasi partnerzy zbierają coraz więcej. Często stawali przed dylematem, co zrobić z zebrany plonami – składować, czy sprzedać. Dlatego właśnie, również w myśl szerzonej przez nas propagandy o jakości produktów rolnych, chcieliśmy im zapewnić bazę, dzięki której te dylematy i przeszkody przestaną istnieć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności