Jak informuje serwis Traktorist.eu, ukraińskie banki we współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju zaoferują rolnikom specjalną linię kredytową m.in. na zakup maszyn rolniczych. Łącznie przeznaczono na ten cel 2 mld euro, a pożyczkobiorcy będą mogli otrzymać nawet do 30% zwrotu pożyczki.
- Ukraińskie agroholdingi na zakupach. Jakie ciągniki kupują?
- Kto dziś kontroluje najwięcej ziemi na Ukrainie? Oto czołówka agroholdingów
Poza zakupem maszyn rolniczych takich jak ciągniki, maszyny uprawowe, siewniki czy maszyny do nawożenia, finansowanie będzie przeznaczone na inwestycje w parki logistyczne i poprawę efektywności energetycznej gospodarstw (np. OZE). Maksymalne kwoty pożyczek będą opiewały na 5 mln euro (banki będą udzielały je także w hrywnach lub dolarach do równowartości 5 mln euro) i będą udzielane na okres do 5 lat. Co istotne, w zależności od inwestycji, pożyczkobiorcy będą mogli otrzymać 15 lub 30% zwrotu zaciągniętej kwoty.
Jeśli chodzi o możliwości zakupu, będą one ograniczone. Za udzielone pożyczki nie będzie można kupić sprzętu pochodzącego z Rosji, Chin i Iranu.
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) to instytucja powołana w celu wspierania rozwoju gospodarki rynkowej w krajach przechodzących transformację gospodarczą. EBOR nie jest instytucją unijną, choć Unia Europejska i Europejski Bank Inwestycyjny są jego członkami i finansują jego działalności.














Akurat. Na Ukrainie nie istnieją chłopskie gospodarstwa rolne! Tam są tylko agroholdingi zatrudniające miejscowa ludność. Wcześniej były kołchozy. Tam nie ma gospodarki rolnej podobnej do polskiej, więc nie ma rolników w naszym rozumieniu. Ten artykuł jest czysto propagandową gadzinówka jak za czasów CCCP
Piszą głupoty. A kim są właściciele agroholdingow to nie trzeba tłumaczyć. Chodzi o to, by Unia wprowadziła im dopłaty rolne, pokryła koszty zakupu maszyn, mimo że Ukraina nie płaci składek członkowskich bo nie jest w UE. Tak to tylnymi drzwiami wciąga się Ukrainę na garnuszek Unii ale na koszt państw będących w Unii.
Taaaaaa…..będą z nich ciągnąć jak z nas. Maszyny 50%w gorę, (ale 30%zwrotu- hej!!), trza wziąć kredyt w żydowskim banku-20%, no i jak traktor przy rynkowych cenach koszulowałby 100k, tak kosztuje 200k, ale co tam?! Dzieci bada spłacać, a jak nie to sąsiad ma większe możliwości kredytowe i odkupi ziemię….
Nic dodać nic ująć 👍