UE kontra spekulacyjne fundusze inwestycyjne?

Unia Europejska wzięła pod lupę działania funduszy hedgingowych, oskarżanych m.in. O potęgowanie zmienności cen giełdowych zbóż. Jak ocenia Barkleys, fundusze te kontrolują około 24% światowego rynku kukurydzy i 19% rynku soi.

Wraz z rosnącymi obawami, iż rosnąca inflacja cen żywności może być m.in. związana ze spekulacyjnymi działaniami funduszy inwestycyjnych, Unia przygotowuje dyrektywę, która ma uregulować kwestie nadzoru nad działaniami funduszy hedgingowych. Czy rzeczywiście jednak przygotowywana dyrektywa ma szanse być zatwierdzona?
Na pewno spotka się z potężnym sprzeciwem przede wszystkim ze strony Wielkiej Brytanii. Ocenia się, iż Londyn jest siedzibą około 450 funduszy hedgingowych, mających około 80% udział w Europie. Większy nadzór może przełożyć się na mniejsze zyski, a tam gdzie w grę wchodzą pieniądze, i to bardzo duże pieniądze, walka jest bezpardonowa.

Informacje uzupełniające
Fundusz hedgingowy (z ang. Hedge fund) – rodzaj instytucji finansowej pobierającej opłatę za zarządzanie powierzonym kapitałem, w którym dokonuje się kupna i krótkiej sprzedaży papierów na rynku kapitałowym w celu ograniczenia ryzyka wahań cen obejmujących swoim zasięgiem cały rynek dla maksymalizacji zysków. Słowo hedging oznacza zabezpieczać się. W praktyce chodzi o wykorzystywanie kontraktów terminowych na różne aktywa (indeksy, surowce, towary). Dzięki temu fundusze hedgingowe mogą zarabiać nawet na spadkach indeksów. Ich strategia inwestycyjna jest często agresywna i spekulacyjna.
Fundusz hedgingowy zazwyczaj ma charakter zamknięty, co oznacza że jest dostępny tylko dla ograniczonej kategorii inwestorów (najczęściej wymagana jest pewna kwotowo określona minimalna wartość inwestycji, np. 1 mln dolarów).
Fundusze te różnią się od innych funduszy inwestycyjnych tym, że ich działalność nie podlega takim ścisłym regulacjom prawnym jak to bywa w przypadku zwykłych funduszy inwestycyjnych.
Inną cechą takich funduszy jest ich automatyzacja. Często bowiem decyzję o kupnie bądź sprzedaży kontraktów podejmują komputery, a właściwie systemy opracowane przez zarządzających. Opierają się one przede wszystkim na analizie technicznej – gdy z niej wynika sygnał kupna, system składa takie zlecenie. Czynnik ludzki ma tu mniejsze znaczenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności