Uciążliwi sąsiedzi

Podlaska Izba Rolnicza w związku z napływającymi od rolników – mieszkańców województwa podlaskiego alarmującymi informacjami o coraz większych szkodach powodowanych przez bobry wnioskuje do Ministra Środowiska o wyłączenie bobra europejskiego, jako gatunku chronionego, jeśli występuje na terenach użytkowanych rolniczo oraz zwolnienia z opłat skarbowych, wniosków o pozwolenie na rozbiórkę tam bobrowych składanych przez rolników bądź spółki wodne.

Jak uciążliwym sąsiadem mogą być bobry przekonało się już, bowiem wielu rolników i to nie tylko na Podlasiu. Szczególnie, że z roku na rok na terenie naszego kraju rozrasta się populacja tych sympatycznych zwierzątek, które jeszcze kilkanaście lat temu znane były w Polsce przede wszystkim dzieciom z reklamy pasty do zębów.

Dziś bobry, które zgodnie z obowiązującym prawem objęte są ochroną, na terenach użytkowanych rolniczo wyrządzają poważne szkody wynikające z podtopień łąk, pastwisk i lasów prywatnych oraz niszcząc urządzenia melioracji szczegółowej. Żeremia i tamy bobrowe budowane na rzekach, ciekach podstawowych oraz urządzeniach melioracji szczegółowej prowadzą do niszczenia urządzeń, a także podtopień innych upraw rolnych.

– Szacuje się, że w całym kraju żyje obecnie około 45 tysięcy bobrów, z tego na terenie województwa podlaskiego około 15 tysięcy. Tak znacząca ilość bobra europejskiego oraz szybki wzrost populacji w województwie podlaskim przysparza dużo problemów w prawidłowym użytkowaniu użytków zielonych. Bywa, że cześć terenów jest z tego powodu wyłączona z produkcji rolniczej. Podtopienia uniemożliwiają koszenie łąk, co stanowi podstawę do ograniczenia dopłat bezpośrednich i w konsekwencji powoduje nakładanie kar na rolników za niezawinione przez nich działania – mówi Grzegorz Leszczyński, prezes Podlaskiej Izby Rolniczej

Jak podkreślają przedstawiciele samorządu rolniczego z Podlasia dodatkowo utrudnieniem dla rolników chcących zgłosić poniesione straty stał się komplet załączników wymaganych do wniosku o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez bobry, miedzy innymi fragmenty mapy ewidencyjnej z działka, na której wystąpiła szkoda, czy aktualny wypis z rejestru gruntów.

– Rolnik, aby zdobyć wszystkie wymagane dokumenty, jest zobowiązany udać się do miasta powiatowego lub wojewódzkiego oraz uiścić opłaty za dokumenty. Problem ten dotyczy również wniosku o wydanie zezwolenia na rozbiórkę tam bobrowych. Opłata za każdy wniosek złożony przez rolnika czy spółkę wodną wynosi 82 zł, a bóbr często odbudowuje tamę już w kilka dni od rozebrania, co zmusza poszkodowanych do składania następnego wniosku i uiszczenia kolejnej opłaty – dodaje prezes PIR.