W lutym świat obiegła wiadomość o premierze najmocniejszego ciągnika o konwencjonalnej konstrukcji na świecie. Nowy John Deere 8R 540 ma 540 KM mocy znamionowej i 634 maksymalnej. Teraz wiemy również, ile za taki ciągnik trzeba zapłacić.
Nowy John Deere 8R – cena
Cenę tego prawdziwego potwora podał holenderski serwis Mechaman. Oczywiście należy traktować ją jako cenę orientacyjną, czy może nawet jako rząd wielkości. Podana przez serwis kwota po pierwsze dotyczy bowiem R-ki z, jak to określono, “skąpym wyposażeniem”, czyli bazowej wersji z konfiguratora, po drugie zaś może się ona różnić w zależności od rynku. Nie przedłużając, wynosi ona w Niemczech ok. 600 tys. euro netto, jeżeli zaś zdecydujemy się na bogato wyposażoną wersję z wózkami gąsienicowymi (8RX), zbliżymy się do 1 mln euro.
Zobacz także: Ciągniki za drogie nawet dla Białego Domu
O ciągniku John Deere 8R
Wracając do samego ciągnika, napędza go 6-cylindrowy silnik JD14 o pojemności 13,6 l, generujący do 2695 Nm momentu obrotowego. Standardem jest bezstopniowa przekładnia eAutoPowr. Dodatkowe 40 KM z IPM dostępne jest przy dużym obciążeniu, m.in. w pracy z WOM.
Ciągnik przygotowano do współpracy z największymi narzędziami – oferuje do 418 l/min wydatku hydrauliki, tylny podnośnik o udźwigu do 10,8 t oraz przedni WOM. Kabina została zmodernizowana i wyposażona w nowe systemy sterowania oraz rozwiązania rolnictwa precyzyjnego, w tym automatyczne prowadzenie i zarządzanie danymi.
Mimo mocy zbliżonej do ciągników przegubowych model 8R 540 zachowuje uniwersalność standardowej konstrukcji, osiągając do 60 km/h w transporcie.
Kabina CommandView 4 została zmodernizowana – oferuje więcej przestrzeni, lepszą widoczność i nowe joysticki sterujące. Operator ma do dyspozycji m.in. wyświetlacz G5Plus, odbiornik StarFire 7500 i łączność JDLink.
















Komentarz do Pana/Pani Ori.
Żaden Polski rolnik nie pracuje takim sprzętem bo go na niego nie stać. Jedynie wielkie firmy mogą sobie pozwolić na taki sprzęt i to nie zawsze bo to nie opłacalne. Wychodzi z was po prostu brak znajomosci realiów polskiego rolnictwa
I takimi pracują polscy rolnicy? Ci co płaczą jak to ciężki ma polski rolnik? Ok. I potem zdziwieni że mają was w glebokim poważaniu