fbpx
Strona głównaPrawo i finanseUbezpieczenia i przepisyTemat mandatów za nocne hałasowanie w żniwa wraca jak bumerang, choć jest...

Temat mandatów za nocne hałasowanie w żniwa wraca jak bumerang, choć jest iskierka nadziei

Od wielu już lat kwestia zakłócania ciszy nocnej w żniwa budzi duże emocje wśród żniwujących rolników. Obecnie jednak pojawia się iskierka nadziei, że kwestia ta zostanie wreszcie rozwiązana.

Skargi najczęściej wpływają od mieszkańców wsi, co nie jest równoznaczne z rolnikami, bo coraz mniej na wsi jest osób zajmujących się rolnictwem, a przybywa znacznie mieszkańców miast, którzy uciekają na wieś w poszukiwaniu spokoju.

Jednakże wieś nie jest tylko idyllicznym obrazem jaki można zobaczyć w mediach i kulturze, ale jest przede wszystkim miejscem ciężkiej pracy rolników. Stąd też nie powinno nikogo dziwić, że zwłaszcza w żniwa rolnicy wykorzystują każdą minutę, aby jak najszybciej zebrać plony, także w nocy.

Niestety jednak rolnicy cały czas są karani z art. 51 §1 Kodeksu wykroczeń. – “Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny (…), podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny” – brzmi ów artykuł.

Co prawda jeśli mandat nie zostanie przyjęty i sprawa trafi do sądu, to jak pokazały ostatnie wyroki w takich sprawach, rolnicy byli uniewinniani. Wiąże się to jednak z poświęceniem czasu i nerwów na wycieczki do sądu, aby udowodnić, że nie jest się pospolitym chuliganem, a człowiekiem wykonującym ciężką pracę.

Ostatnio pojawiła się jednak nadzieja, bo w Polskim Ładzie przewidziano furtkę, która ma bronić rolników przed napuszczaniem na nich policji. Przewidziano, że w okresie od 1 lipca do 30 września obowiązywać będzie wyjątek od stosowania art. 51 kw. Art. 51 nie stosuje się jeśli hałas powodowany jest przez maszyny rolnicze podczas prac prowadzonych przez rolników na terenie ich gospodarstwa.

Miejmy zatem nadzieje, że akurat te zapisy rządowego Polskiego Ładu wejdą w życie i skończy się gnębienie rolników za pracę, którą wykonują.

4 KOMENTARZE

  1. Ale chleb i bulki to potem chcą jesc. Wiec chyba można wytrzymać okres znów. A to nie wieś przyszła do miasta a miasto na wieś więc Musa się z tym liczyć ze jest chalas podczas znowu

  2. Rozumiem , że są żniwa , ale jak to ustawa podaje ,, na terenie własnego gospodarstwa ” ! A więc ten stary Bizon nie może jeździć bez tablicy rejestracyjnej z maszyną z przodu po osiedlu na drodze prywatnej , gdzie biegają dzieci i parkujemy pojazdy. Nie może też wysypać reszty słomy na tę drogę. Niestety oni myślą , że to nadal ich pole i okropnie się awantyrują. Szanujmy się wzajemnie. Jeśli się sprzedało ziemię , to należy się pogodzić z sytuacją , że wyrosło na niej osiedle i mieszkają ludzie , którzy też często ciężko pracują.

  3. Widzisz ja też jestem rolnikiem i w okresie żniwnym jeżdżę wolniej samochodem na łukach dróg przy wzniesieniach bo nigdy nie wiadomo co spotkasz za wyżej wspomnianym wzniesieniem.

  4. Nareszcie. Niech miastowi wracają tam skąd przybyli . A co do rolników pracujących w nocy to niech odpinają hedery w kombajnach zbożowych przed wyjazdem na drogi publiczne . Kiedyś bym się nadział na heder Bizona jadącego bez światła ostrzegawczego . Sam jestem rolnikiem.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!

Polityka Prywatności

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

INNE ARTYKUŁY AUTORA




ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Newsletter

Zapisz się do Rolniczego Newslettera WRP.pl, aby otrzymywać informacje o tym co aktualnie najważniejsze w krajowym i zagranicznym rolnictwie.