Szkodniki glebowe w uprawie ziemniaka

Problem uszkodzeń bulw ziemniaka oraz strategia i sposoby walki ze szkodnikami glebowymi to ważne zagadnienia dla każdego plantatora.

W ostatnim czasie w wielu rejonach kraju notowane jest duże zagrożenie upraw przez szkodniki glebowe, szczególnie dające się zauważyć w uprawie ziemniaków i innych okopowych oraz warzyw. Występowanie szkodników glebowych jest przyczyną niepowodzeń w uprawie i strat na jakości bulw, co ma ostatnio pierwszorzędne znaczenie ekonomiczne. Larwy, jako postacie żyjące w glebie w otoczeniu rosnących bulw ziemniaka – wpływają na uszkodzenia przez cały sezon wegetacji, aż do zbioru. Mocno uszkodzone bulwy nie znajdują odbiorców oraz są mało wartościowym produktem dla przemysłu przetwórczego. 
 
Przyczyn zwiększonego występowania szkodników jest kilka, do najważniejszych z nich w ostatnich latach należą – błędy agrotechniczne, oszczędna uprawa płużna, zmiany klimatyczne, nieprawidłowe płodozmiany w przewadze zbóż i kukurydzy, które są dobrym siedliskiem dla tych szkodników. 
 
Susza i brak opadów w okresach wegetacji także wpływa w dużym stopniu na zwiększone uszkodzenie bulw, ponieważ larwy jako organizmy higrofilne szukają wody w bulwach ziemniaka, jeśli nie mają dostępu do poziomu wód gruntowych. Duże znaczenie ma także wzrost zachwaszczenia i zły wybór stanowiska pod ziemniaki. Dotyczy ono głównie dużych areałów pochodzących z dzierżaw lub wcześniejszych nieznanych historii pól, które przez dłuższy czas były np. odłogami. Bez dobrego rozpoznania siedliska (pola) nie powinno się ryzykować uprawy, ponieważ objawy uszkodzeń zauważane są zbyt późno i nie można ich później w żaden sposób ograniczyć. Przystępując wiosną lub późną jesienią do doprawiania gleby czasami nie jesteśmy w stanie zauważyć postaci larwalnych, które w różnych warunkach niesprzyjających (susza, nadmierna wilgotność, niska temperatura gleby) mogą pozostawać poza zasięgiem wzroku obserwatora.
 
Ostatnim z niesprzyjających uprawie czynników należy wymienić ograniczone możliwości zwalczania szkodników glebowych w uprawie ziemniaka (drutowców, pędraków, rolnic) ponieważ na przestrzeni lat (wycofywanie i usuwanie grup śor) osiągnęliśmy bardzo duże zawężenie w obrębie listy środków ochrony roślin. Ponieważ w wielu roślinach uprawnych wchodzących w skład zmianowania usunięto większość substancji aktywnych (insektycydów) możliwych do zastosowania doglebowego, pośrednio wpłynęło to na swobodniejsze namnażanie szkodników w kolejnych latach na tym samym stanowisku polowym. 
 
Wiadomą rzeczą jest, że stosowanie zabiegów nalistnych ma skuteczny wpływ na szkodniki nalistne (stonka, mszyce) ale już niekoniecznie na szkodniki glebowe. Jak na razie nie zanosi się na jakąś poprawę w tym temacie, gdyż Komisja Europejska z doniesień medialnych planuje dalsze zawężanie ilości substancji aktywnych, wchodzących w skład środków ochrony roślin. 
 
W przypadku wymienionej grupy szkodników, zwalczanie ich metodami agrotechnicznymi jest długie i żmudne, nie zawsze dające pozytywne rezultaty. W dobie „pośpiechu” nie zawsze wykorzystuje się wszystkie atuty. Stosowanie w płodozmianie roślin nie atakowanych przez drutowce i pędraki (strączkowe, len) nie ma większego znaczenia praktycznego ponieważ roślin tych jest minimum w areale krajowym. Stosowanie nawozów zielonych i poplonów ścierniskowych ma znaczenie w ograniczaniu liczebności drutowców (Elateridae), ale tu trzeba uważać stosując rośliny krzyżowe (gorczyca, rzepa oleista) jeśli w naszym zmianowaniu występuje rzepak (ze względu na występowanie tych samych chorób – kiła, czerń krzyżowych). Większe znaczenie ma łubin, peluszka, seradela, facelia. Bardzo trzeba uważać na stanowiska po motylkowych z trawami (3-4-letnie) oraz sadzenie ziemniaka po roślinach jagodowych, które przez dłuższy czas powodują nagromadzenie larw (drutowców) w glebie. Zastosowanie preparatów biologicznych (głównie nicieni owadobójczych) jest w przypadku uprawy na dużych areałach niedopracowane. Poza tym, że jest bardzo drogie, to jeszcze zależne od warunków środowiska (zapewniona optymalna wilgotność podłoża, najlepiej nawadnianie).
 
W strategii planowania i przygotowania, przystępując do uprawy ziemniaka należy w pierwszej kolejności dokładnie przyjrzeć się stanowisku i dobrze je rozpoznać. Służy do tego ocena gleby – metodą odkrywek glebowych lub pułapek przynętowych. W wyniku rożnych przeciwności (głównie klimatyczno-glebowych) rozpoznanie i określenie liczby larw na polu jest czasami bardzo trudne. W okresie zimnej wiosny, suchej gleby lub nadmiaru wilgoci, określenie liczebności larw jest praktycznie niemożliwe. Najbardziej skuteczne jest wtedy stosowanie pułapek przynętowych z podkiełkowanym ziarnem zbóż, wykładanych 7-10 dni przed sadzeniem bulw. Kiełkujące wilgotne ziarno wraz z materiałem chłonącym wodę (wermikulitem) „ściąga” larwy w okolicę pułapki, w ten sposób możemy zorientować się co do ich ilości i zagrożenia. Praktycznie umieszcza się tak 10-20 pułapek-pojemników na 1 ha pola. 
 
W wyniku „pospiechu” sadzenia, metody oceny zasiedlenia, ze względu na brak czasu w pracach polowych, siewach, czy sadzeniu są ogólnie pomijane. 
 
Z metod ochrony chemicznej na wiosnę, jeśli stwierdzimy występowanie ich w ilości 11 larw drutowca/m2 powierzchni przeliczeniowej – skorzystać możemy tylko z jednego zarejestrowanego środka – zaprawy insektycydowo-fungicydowej Prestige Forte 370 FS stosowanej w dawce 60 ml/100 kg bulw z urządzenia aplikującego w sadzarce w trakcie sadzenia. Należy tu pamiętać, że  przekroczenie liczby larw na polu (w badaniach autora) powyżej 25-30 larw/m2 eliminuje takie pole z uprawy ziemniaka, szczególnie w roku suchym, ponieważ poziom uszkodzeń będzie tam z pewnością wysoki. Należy mieć także na względzie ,że zaprawa nie jest antidotum, a działa tylko na szkodniki glebowe intensywnie w okresie 4 tyg. po posadzeniu bulw. Po tym okresie, po ok. 80-90 dniu od zastosowania, zaprawa ma już ograniczone działanie owadobójcze.  Zwiększona liczebność larw w glebie powoduje, że nie wszystkie larwy maja możliwość likwidacji, a część uszkadza bulwy dopiero w końcowym okresie wegetacji a nawet krótko przed samym zbiorem (końcowym etapie) i przejściem larw do zimowania w głębsze warstwy podglebia. Ten fakt jest często przeoczany, i wskazanym byłoby na takich polach niezbyt długie przetrzymywanie bulw w redlinach. 
 
W naszych warunkach glebowych i klimatycznych, największe znaczenie w uszkadzaniu mają szkodniki z rodziny sprężykowatych (ich larwy potocznie nazywamy drutowcami) – osiewnik skibowiec, osiewnik ciemny, osiewnik rolowiec; pędraki – larwy chrabąszczowatych oraz gąsienice rolnic (rolnica czopówka i rolnica zbożówka), nalatujące pola często w okresie letnim. Wszystkie one tworzą podobne objawy diagnostyczne – mniejsze lub większe wżery w miąższu bulw. Stanowi to ważny, ujemny efekt jakościowy bulw. 
 
W przypadku szkodników glebowych należy także wspomnieć o szkodniku z grupy nicieni – niszczyku ziemniaczku, który także często występuje w podobnych siedliskach i płodozmianach ziemniaka na zmianę z warzywami. Jego objawy na bulwach czasami podobne są do penetracji larw pod skórką i wyglądają w skrajnych i silnych objawach na „gąbczastość miąższu”. Walka z tym szkodnikiem jest trudna, prowadzona głównie metodami agrotechnicznymi i płodozmianowymi.
 
Dr inż. Tomasz Erlichowski
IHAR-PIB, Zakład Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka w Boninie
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności