Szef Ukraińskiej Konfederacji Agrarnej: dotrzymamy kroku Europejskiemu Zielonemu Ładowi i zapewnimy żywność ludom w innych krajach 

Ukraińskie rolnictwo szybko dostosowuje się do trendów światowych i światowego zapotrzebowania. Tradycyjnie uprawiany jęczmień zastąpiły rzepak i soja, wzrosła uprawa buraków cukrowych. Wszystko po to, aby coraz więcej eksportować. 

reklama
Baner corner
reklama
Baner Zetor

W ciągu dekady Ukraina zdominowała produkcję soi

Wojna zmienia strukturę upraw na Ukrainie. Tradycyjne uprawy zastępowane są roślinami, które mają największe szanse na opłacalny eksport. W ten sposób Ukraina stała się największym producentem soi w Europie.

– 10-15 lat temu soja, kukurydza i słonecznik były mało uprawiane w obwodzie czernihowskim. Dziś, jeśli jedzie się drogami przez te północne regiony, jest tylko kukurydza i słonecznik. Jeszcze 15 lat temu trudno było znaleźć soję na Ukrainie, a dziś jesteśmy największym producentem soi w Europie – mówi Pavlo Koval, dyrektor generalny Ukraińskiej Konfederacji Agrarnej (UAC) w wywiadzie dla Agroconf

reklama
Baner Agrihandler
reklama
Baner Agromix

Potencjał eksportowy Ukrainy zwiększa również wzrost powierzchni upraw buraka cukrowego, który nastąpił w ciągu ostatnich dwóch lat.

Ukraińskie rolnictwo dostosowuje się do wymogów UE

Nie tylko poprzez zmianę struktury upraw Ukraina chce zwiększać swoją obecność na światowych rynkach rolnych.

reklama
Baner Saatbau

– Musimy uporządkować naszą gospodarkę po to, by ponownie uruchomić sektor rolny, który będzie oparty na europejskich standardach bezpieczeństwa, jakości produktów, kiedy będziemy dotrzymać kroku Europejskiemu Zielonemu Ładowi, otrzymamy zielone kredyty, zielone inwestycje, a w efekcie będziemy mieli dostęp do wszystkich rynków światowych – mówi Koval.

Ukraińcy wprowadzają GAEC

Szef ukraińskiej organizacji rolnej zauważa jednocześnie, że uprawy przemysłowe, w szczególności soi i rzepaku, wyjaławiają ziemię. Receptą na to jest płodozmian i ugorowanie – w UE znane jako normy GAEC, tak bardzo oprotestowywane przez rolników. Ukraińcy chcą je wprowadzić nim jeszcze wejdą do UE i na pewno Komisja Europejska się na nich za to nie obrazi. Jednak ważniejsze jest, że Ukraińcy uważają to za konieczność.

Jeśli wprowadzimy płodozmian, ugorowanie, a potem znowu zasiejemy tam rzepak i soję, to będziemy mogli w ten sposób bilansować, kształtować potencjał eksportowy i gwarantować bezpieczeństwo żywnościowe w kraju – stwierdza dyrektor UAC. 

To wyzwanie, ale wyżywimy ludy

Ukraińcy nie boją się tych wyzwań i mają ambitne zamierzenia i plany na zdominowanie światowego rynku żywności.

– Myślę, że pod względem technologicznym nie ma żadnych problemów. Jest to wyzwanie intelektualne dla nas jako menedżerów, jako organizatorów produkcji agrobiznesu. Ale zapewnimy i zagwarantujemy bezpieczeństwo żywnościowe w kraju i pomożemy tym ludom, które zawsze miały trudności w Afryce, Azji i innych krajach – podsumowuje Pawło Kowal, dyrektor generalny Ukraińskiej Konfederacji Agrarnej. 

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI